Mini Forum Miniaturki
www.miniaturkabeztajemnic.com

Tęczowy Most - Tusieniek

pete274 - 2017-11-04, 13:07
Temat postu: Tusieniek
Czytam od dawna to Forum i znalazłem na nim wiele pożytecznych dla mnie informacji.
Nigdy dotąd jednak nic nie pisałem, bo uważałem, że za mało wiem.
To mój pierwszy post i od razu tragiczny.
18.10.2017 o 16.55 zaszło moje Futrzane Słoneczko, zgasł mój Króliczek-Promyczek, znikła moja Czarna Perełka, moja Gwiazdeczka; odszedł mój Puszysteniek, mój Futrunio-Uszunio, nie ma już mojego Słodkiego Króliczątka !
Nasza kochana Trusia, zwana Królikiem Tuśkiem miała zbyt późno rozpoznany rozległy nowotwór i nie było już dla niej ratunku.
Od diagnozy do odejścia minęły tylko dwie doby ...
Tylko paradoksalnie dopóki będzie istnieć YouTube - można naszego ukochanego Tusieńka oglądać w jego najlepszych latach:
[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=1t5bsn1xwuM[/youtube]
[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=d2s72MvzXWQ[/youtube]
Łączyło nas tyle wspólnych zabaw, przygód - i myśleliśmy, że tak wiele ich jeszcze przed nami ...
Kochanie, moje dłonie tak dokładnie pamiętają jeszcze dotyk Twojego futerka ...
Niestety! Tusiek był z nami tylko 6 lat, 1 miesiąc i 18 dni, po czym przeszedł za Tęczowy Most.
Wierzę, że czeka tam na mnie, a że sam mam 60 lat - być może nie będzie musiał czekać długo ...

Bazyliszek - 2017-11-04, 14:53

Przykro mi.
Na nowotwory nie mamy wielkiego wpływu.
Na pewno gdzieś tam czeka i patrzy na swoich dwunożnych towarzyszy doli i niedoli.
:serce:

Nuna - 2017-11-05, 10:19

Bardzo mi przykro .
Pete274 do setki jeszcze masz daleko ;) uszate serduszka czekaja na swojego czlowieka.

pete274 - 2018-07-16, 15:59

Bazyliszek napisał/a:
Przykro mi.
Na nowotwory nie mamy wielkiego wpływu.
Na pewno gdzieś tam czeka i patrzy na swoich dwunożnych towarzyszy doli i niedoli.
:serce:


Ale gdybym ja w porę posiadał tę wiedzę, którą mam teraz ...
Poniewczasie znalazłem prawdziwie dobrego weta - specjalistkę od królików
i ta mi powiedziała, że samiczki wręcz należy sterylizować. Mają dużą skłonność
do nowotworów w drogach rodnych i te dają potem jeszcze paskudne przerzuty.
Gdybym w porę wysterylizował Tusieńkę, to pewnie jeszcze długo by była z nami.
A mówiłem, że tak Ją kocham - a nie zapewniłem jej najlepszej opieki ...
Boję się, że gdy już oboje znajdziemy się za Tęczowym Mostem, to Ona nie będzie chciała mnie znać ...

Bazyliszek - 2018-07-16, 16:48

pete274 napisał/a:
Bazyliszek napisał/a:
Przykro mi.
Na nowotwory nie mamy wielkiego wpływu.
Na pewno gdzieś tam czeka i patrzy na swoich dwunożnych towarzyszy doli i niedoli.
:serce:


Ale gdybym ja w porę posiadał tę wiedzę, którą mam teraz ...
Poniewczasie znalazłem prawdziwie dobrego weta - specjalistkę od królików
i ta mi powiedziała, że samiczki wręcz należy sterylizować. Mają dużą skłonność
do nowotworów w drogach rodnych i te dają potem jeszcze paskudne przerzuty.
Gdybym w porę wysterylizował Tusieńkę, to pewnie jeszcze długo by była z nami.
A mówiłem, że tak Ją kocham - a nie zapewniłem jej najlepszej opieki ...
Boję się, że gdy już oboje znajdziemy się za Tęczowym Mostem, to Ona nie będzie chciała mnie znać ...


Skąd wiesz gdzie by wylądowała gdyby nie Ty?
Może w małej klateczce u jakiegoś dziecka.
85% królików spędza żywot w jakiejś klateczce w rogu pokoju jako zapomniana zabawka, więc może jednak Ci wybaczy ;)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group