Mini Forum Miniaturki
www.miniaturkabeztajemnic.com

Choroby - Przeziębienie/Mokry nos/Katar/Wydzielina z nosa/Kichanie

n-monika - 2010-11-04, 15:32
Temat postu: Przeziębienie/Mokry nos/Katar/Wydzielina z nosa/Kichanie
Kilka dni temu Konstanty zaczął notorycznie kichać. Sprawdziłam nosek- czysty a wydzielina przy kichaniu przezroczysta. Podczas przytulania obsłuchałam, klatkę piersiowa- cisza, zero świstów. Wstrzymałam wizytę u weta ale zaczęliśmy podawać witaminy. Dwa dni później kicha i Winuś. Pierwsza myśl- zaraził się :-x Ale wszystkie objawy takie jak u Kostka- wydzielina przezroczysta, zero świstów. Postanowiłam podjąć ostatnią próbę, jeśli nie poskutkuje wet jest nieunikniony. Postawiłam na parapecie miskę z wodą a na kaloryfer położyłam mokry ręcznik- moczyłam go za każdym razem kiedy wysechł.
I tak mineły już trzy dni bez kichania.
Jak na razie wszystko wskazuje na to, że tak niepozornie błaha sprawa jak ciepły kaloryfer naszym malcom tak potrafi utrudnić życie. Dlatego apeluje do wszystkich, o mokry ręcznik na kaloryfer - Wasz króliczek będzie wdzięczny :)

millena - 2010-11-04, 17:11

O dzieki Ci dobra kobieto :D
A ja się zastanawiałam, dlaczego Fedorka tak prycha :/ Mój wielkolud (patrz narzeczony) uwielbia ciepło i podkręca kaloryfer non stop. Ale ma kopa jak wroci :/

n-monika - 2010-11-04, 19:40

Ciesze się, że pomogłam :->
Ppx - 2010-11-21, 23:08

Nie wiedziałam. ;o
Dzięki za ostrzeżenie, a to przez kurz?

lopez17 - 2010-11-23, 13:13

Tak to przez kurz gdyż na tym właśnie kaloryferze zbiera się on zawiera m.in. roztocza, naskórek i sierść zwierząt, szczątki owadów, pyły materiałów budowlanych i inne substancje uczulające. Często zapominamy o jego czyszczeniu gdyż jest to bardzo uciążliwe i pracochłonne. Wysoka temperatura w pomieszczeniu sprawia,że roztocza oraz inne alergeny kurzu domowego będą swobodnie fruwać po mieszkaniu.Za sprawą ciepła, w przeciągu kilku dni, roztocza znacznie powiększą swoją armię. :evil: .Co to oznacza u króliczków prowadzi to właśnie to takiego kichania i przezroczystej wydzieliny z nosa, może nawet doprowadzić do duszności.

Co z tym Fantem można zrobić :
1.Przykręcić kaloryfery zarówno nam jaki i naszym króliczkom wyjdzie to na zdrowie wystarczy utrzymywać w mieszkaniu temp.ok 20-21 C w której roztocza rozwijają się znacznie wolniej.
2.Regularne Wietrzenie mieszkania zaszkodzi to na pewno roztoczą
3.Możemy również zainwestować w urządzenia oczyszczające powietrze (przyciągają drobinki kurzu) Jest szereg oczyszczaczy powietrza, z różnymi systemami filtrowania np. filtr wodny.Ceny takich oczyszczaczy wahają się od 70zł do nawet 2-3tys. w zależności od jakości danego urządzenia
4.Możemy również zakupić sobie jonizator który ujemnie jonizuje powietrze i sprawi że zarówno nam jak i naszym króliczkom będzie się lepiej oddychało zimą w mieszkaniu

Co jeszcze można zrobić aby ograniczyć rozprzestrzenianie się roztoczy:)

Najlepiej usunąć:

* zasuszone kwiaty (w szczególności jeśli znajdują się na parapecie), na których zbiera się kurz, a nie da się go w żaden sposób usunąć,
* zasłony – można je zastąpić pionowymi żaluzjami, na których kurz się nie utrzymuje,
* nadmiar bibelotów.

Mam Nadzieję,że komuś się przydadzą zamieszczone przeze-mnie informacje

Obniżmy Temperaturę w Mieszkaniu a wszystkim będzie się znacznie lepiej i zdrowiej żyło ;)

Pozdrawiam
lopez17

Zabir - 2010-11-23, 15:47

Również może pomóc nawilżacz powietrza, który w mniejszym stopniu niż sposoby lopeza, ale w prostszy i tańszy mogą pomoc, choć ich efekty mogą być rożne.
kagar - 2010-11-25, 17:52
Temat postu: przeziębienie
Cześć przeczytałam na stronie, że królikom można podawać na katarek jeżówkę purpurową. Mam pytanie czy jeżówkę wąskolistną też można podawać w formie kropelek?

Jeżeli tak to w jakiej formie najlepiej podać ją maluszkowi?

Pozdrawiam i z góry dzięki za info zwrotne.

Nuna - 2010-12-02, 13:25

Jezowke waskolistna mozesz tez podawac, jesli masz suszone liscie i kwiaty to dodawaj do siana .Na katar sa polecane globulki ECHINACEA D 6, lek homeopatyczny zwykle podaje sie od 3-5 globulek 3 razy dziennie.
Dobrze robia tez owoce rozy, babka obydwa rodzaje, ziola doniczkowe, suszony rumianek.
Glaski dla zakatarzonego maluszka :)

KasiaKoczur - 2011-02-18, 13:09
Temat postu: Seria... kichań?
mój uszaty dostaje co jakiś czas ,, serie kichań". Ma takie napady ze szok!
dzisiaj dałam mokrą ścierkę na grzejnik. Może pomoże?
a jak myślicie czym mogło być to jeszcze spowodowane?
( nie używam trocin, sianko - swojskie, z łąki , więc raczej nie ma ,, kurzu" ;-) )

Paroowa - 2011-02-18, 14:07

Cóż, może być to spowodowane kurzem. Lepiej zrób coś z tym, żeby nie nabrał skutków ubocznych.
Dominika. - 2011-02-18, 16:40

hmm mzoe dywan poodkurzaj... w dywanie tez jest duzo drazniacych subst co moze wpadnac do noska. a i z mebli kurzek przetrxzyj mokra sciereczke . hmm powino pomoc :-P
Bambi - 2011-02-18, 17:17

najlepiej jest się wybrać do weterynarza.
Weterynarz wie najlepiej ..
A jak to coś powazniejszego ?. Warto się upewnić. : )

KasiaKoczur - 2011-02-18, 22:10

ja co piątek ścieram kurze z mebli, i co dzień odkurzam dywan, więc z higieną raczej problemu nie ma.
Ale pogadam z mamą, moze pojedziemy w poniedziałek :)

Zabir - 2011-02-18, 22:51

W czasie odkurzania unosi sie mnóstwo kurzu, więc może to powodowac, byc może w czasie jedzenia siana -resztek wdycha pyłek, lub powietrze jest suche.

Ważna jest obserwacja czy w czasie kichania powstaje jakas wydzielina z noska

KasiaKoczur - 2011-02-19, 12:15

dobrze, będę go pilnie obserwować :p
Paula - 2011-03-02, 17:47

mój uszak Nusia też często kichał i pojechaliśmy do weta i on powiedział że jest przeziębiona jej leczenie trwała tydzień i nie mogła być z pozostała 2 :(
Ppx - 2011-03-31, 15:18

Może też od siana?
Jak pyli to i jak kicham. xd

KasiaKoczur - 2011-04-08, 18:08

Mam taką sprawę ...
Więc zauważyłam, że jak biorę uszaczka na kolana, i dotknę się jego pyszczka to mam mokrą rękę. Sądzę że to katarek, ale pewna nie jestem. Kicha, ale to chyba od suchego powietrza. Pomimo nakładania mokrego ręcznika na grzejnik, i częstego wietrzenia pomieszczenia w którym król przebywa ( niestety nie mam mozliwości trzymania go w pokoju. Król jest na parterze a ja na 2 pietrze :cry: :oops: :cry: ) królik dalej kicha. to ciągnie się już jakieś 2 miesiące.. :cry: Byłam z nim u weta na szczepieniu ( w marcu) to powiedział że kicha od suchego powietrza. Od jakichś 3-4 dni zauważyłam ten ' katarek' i nie wiem co robić. Sprawdzałam mu nosek - lekko mokry, ale miał też mokry pyszczek ( na 1000% nie od wody, ponieważ jak mówiłam, nie mam go w pokoju, więc nie ma on możliwości picia. Zazwyczaj jak biega, dostaje warzywa.
Pomocy!

Paroowa - 2011-04-08, 18:30

KasiaKoczur napisał/a:
( na 1000% nie od wody, ponieważ jak mówiłam, nie mam go w pokoju, więc nie ma on możliwości picia.

To jak to, on nie pije wg wody?!

Poproś rodziców, byś mogła z nim ''mieszkać'' w pokoju, on czuje sie pewno samotny.

Paula - 2011-04-08, 18:53

Kasia chciała powiedzieć chyba że on nie ma wody na ten czas co jest u niej w pokoju a jak go odnosi do klatki to wtedy dopiero może się napić. (chyba o to Kasi chodzi)
KasiaKoczur - 2011-04-08, 19:02

Paroowa, jest dokładnie tak, jak mówi paula :) prosiłam rodziców ale oni nie....
Paroowa - 2011-04-08, 19:02

Rozumiem. Szkoda, bo pewnei czuje się samotny..
KasiaKoczur - 2011-04-08, 19:05

mówiłam to rodzicom. Ale co mogę mu poradzić na ten ' katarek' ?
Zabir - 2011-04-08, 20:01

Idx do weterynarza, królik nie jest w przeciagach?
KasiaKoczur - 2011-04-08, 20:26

Nie umiem na to pytanie dokładnie odpowiedzieć. Król jest tam, gdzie samochud dziadka. I jak on rano jedzie do pracy to otwiera ten ' garaż' no i moze są przeciągi. Ale pół klatki, ma zakryte dwoma kocami. ( tam gdzie spi)
KasiaKoczur - 2011-04-10, 13:36

NO i jak mu mogę pomóc ?Na szczęście te napady kichań ustały :) ale mokry nosek ma. Wiem, że jak jest mokry, to też moze się pocić. Tylko jak rozpoznać lekki katarek, a pot?
Mania - 2011-04-10, 14:11

To króliki w ogóle się pocą? Nie wiedziałam.
KasiaKoczur - 2011-04-10, 14:14

tak, przez nosek :)
Zabir - 2011-04-10, 19:06

Poci sie jak jest gorąco, a teraz w sumie jeszcze upałów nie ma, warto iść z tym do weterynarza
KasiaKoczur - 2011-04-21, 12:59
Temat postu: Królicze bakterie
Czy królik ma w sobie jakieś niebezpieczne bakterie, lub którymi mogłabym się zarazić? bo moja mama ciągle mówi: " nie całuj królika bo będziesz chora" W sumie to miałam problemy z bakteriami, i nie chcę mieć znowu. :oops:
Zabir - 2011-04-21, 13:55

Z pewnościa mają jakieś bakterie, tak samo jak człowiek.
Znam ludzi którzy całują psy, dają się lizać itp i nie chorują na jakieś bakterie, ale to też pewnie zależy od człowieka jego odporności itp.

Dużo też zależy w jakich warunkach zyje królik

KasiaKoczur - 2011-04-21, 14:40

Ja np też całuję psy, kota, uszaka.. I daję się im lizać po twarzy :mrgreen:

No król żyje tak w miarę ;-)
tzn ma "gołe" dno klatki. W jej 1/3 jest kocyk. koło niego na "gołym" dnie są miski < z wodą, i jedzeniem> POtem w rogu jest kuweta, a na przaciwko kuwety < na szerokości> jest paśnik.
Sprzątam ogólnie w klatce raz w tygodniu. Kuwetę, jak jest zasikana co dzień, czasami co 2.

KasiaKoczur - 2011-04-21, 15:11
Temat postu: Napady kichania
Już od bardzo dawna, mojego uszaczka strasznie kicha. nie ma przy tym żadnych wycieków. Weterynarz nic nie zalecił. Wieszałam mokre ręczniki na kaloryfer, ale codziennie ma te napady kichania. To nie są pojedyńcze kichniecie, tylko trwające -10-15s napady. tak mi go szkoda!
Pomóżcie mi błagam! już nie wiem co mam zrobić! aż mi się płakać chce jak go tak "dusi". :cry: :cry: :cry:
Moja mama też jest zmartwiona jak on tak kicha, ale do weta niema poco jechać, bo powiedział, że to od suchego powietrza, ale przecież teraz nie palimy w piecu. Pomocy!!! :cry:

youwee - 2011-04-21, 16:30

może spróbuj pojechać do innego? hmm ciężko powiedzieć czy od suchego powietrza mógłby kichać... Ale mówię Ci spróbuj pojechać do innego, może bardziej się przejmie..
Zabir - 2011-04-21, 18:20

Zdecydowanie do innego weterynarza należy pojechać, najlepiej takiego co sie zna na królikach.

Jakie podajesz siano? może się bardzo pyli, no i gdzie Antoś spedza najwiecej czasu?

Tytuł jest niezgodny z regulaminem!

KasiaKoczur - 2011-04-21, 18:52

Zabir napisał/a:
Tytuł jest niezgodny z regulaminem!

Zabir, wybacz :roll:
Zabir napisał/a:
Jakie podajesz siano? może się bardzo pyli

Podaję sianko swojskie tzn z własnej łąki. Koszone i suszone własnoręcznie.
Zabir napisał/a:
gdzie Antoś spedza najwiecej czasu?

Jeżeli by obliczyć to w klatce :roll: no bo noc, i parę godzi jak jestem w szkole. A po za tym to w moim pokoju.
Zabir napisał/a:
Zdecydowanie do innego weterynarza należy pojechać, najlepiej takiego co sie zna na królikach.
Niestety, innego weterynarza oprócz tego w moim mieście nie ma. No jest jeszcze jeden którego nei lubie, ale moja rodzina u niego leczy zwierzaki.
Zabir - 2011-04-21, 19:11

Ale nie ma co szukac weterynarza od np. bydła, najlepiej jak by to był lekarz od małych zwierzat futerkowych.

Ja myśle że przyczyną może byc umiejscowienie klatki

KasiaKoczur - 2011-04-21, 20:17

Na internecie znalazłam dużooo weterynarzy w moim mieście, o których nigdy wcześniej nie słyszałam. :-D Jutro będę dzwonić, jakimi zwierzętami się zajmują, <futerkowe, czy bydła> I jak znajdę odpowiedniego to zapytam najpierw przez telefon, czym moze do być spowodowane, i czy zaleci mi wyzytę. Jeżeli tak, to pojadę z mamą, po świetach wielkanocnych do tego wybranego xD :-D
youwee - 2011-04-21, 20:22

no widzisz i wszystko jasne ;) zawsze jak masz wątpliwości do diagnozy, to warto się wybrać do innego weterynarza, zobaczyć co on ma do powiedzenia bez sugerowania swoich lub innego weterynarza wniosków ;)
Kucyyk - 2011-04-22, 10:25

Pozwolisz Kasiu, że się podłącze.
Baks od wczoraj również ma "napady" kichania.
Teraz dużą część dnia siedzi na dworze - może to od trawy ?
I jakiś czas temu dawałam mu sianko z Vitapola zjadł dwie paczki i teraz wróciliśmy do zwykłego z Polo - może od niego ?

KasiaKoczur - 2011-04-22, 11:05

raczej nie. Być moze Twój uszak ma alergie na pyłki kwiatów.
Zabir - 2011-04-22, 12:40

Być może coś pyli i wpadło mu do noska, jeżeli tak to nie powinno to trwac długo.

Z drugiej strony, królik raczej nie może byc uczulony na trawe:)

youwee - 2011-04-22, 12:51

no dokładnie ;) może tak jak Zabir powiedział coś pylić i wpadło do noska, jak to ludziom też się zdarza ;) spokojnie, obserwuj, a gdyby nie przechodziło to do weta na konsultację ;)
Kucyyk - 2011-04-22, 17:34

Och no tak z tą trawą mi się napisało.
Miałam na myśli bardziej nowe, zielone środowisko :D
Dziś już tylko kilka kichnięć zobaczymy co jutro ;)

youwee - 2011-04-23, 08:00

u mnie jest podobno. Wczoraj było dość ciepło, więc otworzyłam małej drzwi na balkon, to co chwile na niego wychodziła, ale też w pokoju była. 11 była szczepiona, więc prawie 2 tygodnie od szczepienia minęły. I dzisiaj zaczęła lekko kichać i boję się czy mogła się przeziębić... A teraz święta więc weterynarz pewnie nieczynny... Co mogę jej dać, jak pomóc?
KasiaKoczur - 2011-04-24, 17:38

Zabir, Dziękuję!
Okazało się, ze kichało go tak, od tego ze przebywał w garażu!
Dzisiaj od nocy Antoś był wo moim pokoju, i ani razu nie miał napadu.!
Tylko nie wiem jak "zmusić" rodziców, żeby król był u nas w mieszkaniu. Na pewno nie będzie w moim pokoju - brat
Może w przedpokoju ?
a może w pokoju gościnnym?
Co o tym sądzicie ?

Paroowa - 2011-04-24, 17:49

Lepiej w gościnnym, często w przedpokoju też są przeciągi.
Króliczyca123 - 2011-04-24, 18:53

No w gościnnym jak najbardziej ale jak będą goście to np. do... salonu nie bo będzie za głośno przy gościach to do łazienki o ile jest ciepło w niej albo do przedpokoju ale nie w przeciągu ani nie przy kaloryferze.
Zabir - 2011-04-25, 15:47

Kasia wiesz co ja sadzę o tym garażu, bo już nie raz to pisałem, dlatego tez uwazam że wiekszośc problemów Antosia jest własnie tym spowodowane, ważne aby był w miejscu gdzie nie ma zbyt wielkiego ruchu, przeciągów i hałasu
KasiaKoczur - 2011-04-25, 18:35

Boże...
I po co ja się chwaliłam że Antoś prawdo podobnie zostaje na górze ?
sory ze zaklnę, ale powiem jak moja mama powiedziała :
"Kasia wy*****alaj tego królika na dół! bo śmierdzi !"

Zabir - czy jest możliwość żebyś napisał taki list na pw, ale do mojej mamy ? tzn do mnie, ale skierowany do mojej mamy. Np kim jesteś, i jak bardzo pobyt w garażu mu szkodzi itp.
ok ?

Zabir - 2011-04-25, 19:15

Nie sądzę aby to przekonało Twoja mamę, zresztą może przeczytac to co napisałem wyżej.
youwee - 2011-04-26, 09:30

KasiaKoczur napisał/a:

"Kasia wy*****alaj tego królika na dół! bo śmierdzi !"


wiesz króliki nie śmierdzą... Ja mam mojego w małym pokoju, ale codziennie dużo biega i po pokoju i po balkonie, nie wychodzi nigdzie indziej, nikomu nie przeszkadza, sprzątam co dwa dni cały pokój (odkurzam) i w życiu byś nie powiedziała, że mam królika gdybyś weszła do pokoju, bo nic nie czuć czysto jest zawsze i świeżo...

youwee - 2011-04-26, 09:34

Ja kuwetę sprzątam dwa razy dziennie klatkę tak samo ;) z bakteriami różnie, nie wszystkie choroby odkrólicze przechodzą na człowieka i vice versa. Jedyną o jakiej słyszałam była tularemia.
Kucyyk - 2011-04-26, 09:35

Trochę odbiegamy od tematu, ale ok.
Kasia ja mam samca i uwierz mi, że jedyne co śmierdzi u mnie w pokoju to siano.
Może nie śmierdzi, ale tylko je czuć.
Co ile czyściłaś Antkowi kuwetę ?
Przyznam ci się, że mi się często nie chce i zostawiam jeszcze na noc bo Baks i tak się tam załatwi i nawet to nie śmierdzi.
Aha, i jakiego żwirku używasz ?

KasiaKoczur - 2011-04-26, 10:19

nie wiem jakiego używam xd uzywałam pinio, ale w zoologiku zabrakło, i kupiłam podobny, ale innej firmy, i Antoś nie załatwia się do kuwety xd
Kucyyk - 2011-04-26, 11:13

Ja się również podłącze.
Już od jakiegoś czasu Baks ma mokry nosek, ale teraz coraz bardziej.
Wydzielina nie ma żadnego koloru, anie raczej zapachu.
Nie kicha.
Co o tym sądzić ?

Vamphi - 2011-04-26, 12:31

Zauważmy że jednak ostatnimi czasy było naprawdę ciepło. Może są to już jakieś oznaki potu ?
youwee - 2011-04-26, 12:54

całkiem możliwe ;) mi wet powiedziała, że jak nie kicha ani nic to może mieć tak o - ona sama nie wie dlaczego ;) ale, że może tak się pocić ;) więc póki nie ma koloru jakiegoś itd. to się nie martwić ;) i póki nie kicha ;) choć i kichanie może być ze mu/ jej do noska coś wpadło jak człowiekowi a nie że od razu katarek cyz choroba ;)
korzak - 2011-07-31, 23:40
Temat postu: Przeziębienie
Hej na szybko mam problem. Mala dziwnie sie zachowuje jest jakas osowiala i brzuch jej sie trzesie jakby szybko oddychala. Chodzi normalnie, ma ochote na jedzenie. Wsadzilam ja do klatki,bo myslalam,ze moze jest zdenerwowana i tam siedziala przez jakis czas i zauwazylam troche takich miekkich zlaczonych kupek-to ceko?

Jak sadzicie co to moze byc?

Króliczyca123 - 2011-08-01, 11:44

Ceko na pewno, ale nie wiem co jej jest :-( Trzymam kciuki!
korzak - 2011-08-01, 12:50

Wet powiedział, że przaeziębienie.. Mam nadzieje,ze tylko to :) Jak karmicie w przeziębieniu?
Zabir - 2011-08-01, 15:27

To może byc ceko, co znaczy że ma nieodpowiednia diete, narazie ogranicz jedzenie na rzecz siana i obserwuj, ma jakis wyciek z noska?
Zabir - 2011-08-01, 15:29

To może byc ceko, co znaczy że ma nieodpowiednia diete, narazie ogranicz jedzenie na rzecz siana i obserwuj, ma jakis wyciek z noska?
korzak - 2011-08-01, 21:52

Zadnego wycieku nie zauwazylam ja ani wet. Jedynym obiawem jest to, ze ciezko oddycha no i czasem ma taki odruch jakby kaszlala.
I jeszcze dziwne jest to,ze siusia pod siebie...Nigdy tego nie robila,zeby sikac tam gdzie stoi,zawsze wybrane miejsca no i nigdy nie siusiała na podłoge, a juz na pewno po tym nie chodziła, a teraz tak robi...
Nie wiem, mam nadzieje,ze szybko jej przejdzie..

Zabir - 2011-08-02, 12:23

Musisz iść do weterynarza, niech porobi badania, np. moczu, może krwi, w domu zrób inhalacje rumiankową.

Zerknij tutaj http://www.miniaturkabezt...eziebienie.html

lopez17 - 2011-08-02, 12:45

Więc tak :

Możesz zastosować różnego rodzaju zioła :
1.Rumianek
*łagodzi rozdęcia nadbrzusza
*łagodzi niepokój, stres
*pobudza wydzielanie żółci i zapobiega nadmiernej fermentacji w jelitach.

2.Krwawnik Pospolity .

Napar z ziela i kwiatu krwawnika stosuje się wspomagająco w leczeniu przewlekłych zaparć i objawów takich jak wzdęcia, bóle brzucha.
*Poprawia trawienie i znosi skurcze mięśni gładkich jelit.

3.Pokrzywa Zwyczajna

*wzmacnia organizm królika
*oczyszcza organizm z toksyn
*Wpływa dodatnio na procesy przemiany materii, pobudza działalność gruczołów wydzielania wewnętrznego i zwiększa ilość krwinek czerwonych
*poprawia perystaltykę jelit

To tyle na razie a czy królik ma jeszcze jakieś inne objawy ?

korzak - 2011-08-02, 14:36

objawy to:

ciężki oddech,
odruchy kasłania,
siusianie pod siebie,
ospałość,
miękkie bobki

ps.czekam na weta,zeby sie pojawił od królikow

Zabir - 2011-08-02, 14:40

Sposobami jakie podał Lopez można próbowac jeden dzień, jednak jak nie widzimy poprawy, lub widzimi pogarszający sie stan nie powinniśmy czekac nawet jednego dnia dłużej, tym bardziej że u uszaków jakiekolwiek infekcje są bardzo groźne i ich konsekwencje niekiedy opłakane w skutkach, dlatego w taki wypadkach zawsze warto udac sie do weterynarza własnie, którego interwencja np. antybiotykowa może byc na wage zycia malucha.
korzak - 2011-08-02, 14:53

No ona juz dostała od zwyklego weta antybiotyk wczoraj, dzis druga dawke i przeciwzapalny, ale nie wiem czy babka dobrze jej dała, gdyż nie przechodzi jej, wiec jeszcze czeka nas wizyta u specjalistow od królików
lopez17 - 2011-08-02, 15:37

Zabir napisał/a:
Sposobami jakie podał Lopez można próbowac jeden dzień, jednak jak nie widzimy poprawy, lub widzimi pogarszający sie stan nie powinniśmy czekac nawet jednego dnia dłużej, tym bardziej że u uszaków jakiekolwiek infekcje są bardzo groźne i ich konsekwencje niekiedy opłakane w skutkach, dlatego w taki wypadkach zawsze warto udac sie do weterynarza własnie, którego interwencja np. antybiotykowa może byc na wage zycia malucha.


Hmmm... to nie wiem czy istnieje tak cudowny lek po którym ustępują objawy po jednym dniu. Należy stosować kilka dni oczywiście jako środek wspomagający do antybiotyków . Pamiętajmy ,że każdy antybiotyk to chemia i pozostawi jakieś spustoszenie w organizmie zwierzątka (mniejsze bądź większe w zależności od "mocy" zastosowanego środka ) , natomiast zioła które podałem w powszedniej wypowiedzi są całkowicie bezpieczne i nie ma się czego obawiać stosując je :). Co więcej wywar z pokrzywy proponowałbym dodać do codziennej diety naszego króliczka i podawać przynajmniej raz w tygodniu gdyż znacznie wzmacnia on system odpornościowy królika przez co zwierzak staje się znacznie mniej podatny na rożnego rodzaju infekcję. Reasumując świadome stosowanie ziół jest znacznie lepsze niż kosztowna i szkodliwa terapia antybiotykowa.

korzak ---> Nie istnieje żaden typowo króliczy weterynarz i obawiam się ,że jeszcze długo takiego nie będzie gdyż w Polsce hodowla królików jest znacznie słabiej rozwinięta niż np . w Niemczech, Słowacji czy w Czechach . Pamiętaj aby podawać jakieś środki osłonowe do antybiotyku bo króliczek "zniszczy" sobie żołądek. Możemy tutaj zastosować wiele leków które chronią florę bakteryjną żołądka np. chyba najbardziej tradycyjny LAKCID , Multilac,probilac .

Zabir - 2011-08-02, 16:56

Ale gdzie ja napisałem o ustąpieniu objawów po jednym dniu, jest mowa o poprawie, a to jednak dwie różne sprawy.

Kolejna rzecz, to leczenie królika przez dłuższy czas poprzez wywary ziołowe, bez konsultacji z weterynarzem, jest nieodpowiedzialne, bo przyjmując że zioła będą łagodzić niektóre objawy, to jednak nie sprawią że ewentualne bakterie, przez które doszło do infekcji znikną, dojdzie do sytuacji że ich ilość zostanie tak namnożona iż dawka antybiotyku będzie niewystarczająca, a zwiększenie jej może mieć negatywne skutki, lub zmiany w organizmie będą nieodwracalne.

Dlatego możemy się tutaj wymądrzać jakie to my nie znamy sposoby na domowe leczenie, nie wiedząc do końca co jest uszatemu i być może nawet kilka razy uda się komuś pomóc, co nie zmieni faktu że przez ślepe porady domorosłych "weterynarzy" możemy doprowadzić do tragedii.

Są objawy bardzo typowe, które można leczyć herbatką koperkową, jednak to mi wygląda na coś poważniejszego i wole aby mi zarzucono brak elementarnej wiedzy i napisać aby iść z królikiem do weta, niż podawać sposoby leczenia i łudzić się że być może tym razem też się uda pomóc

lopez17 - 2011-08-02, 17:12

Zabir napisał/a:
Ale gdzie ja napisałem o ustąpieniu objawów po jednym dniu, jest mowa o poprawie, a to jednak dwie różne sprawy.

Kolejna rzecz, to leczenie królika przez dłuższy czas poprzez wywary ziołowe, bez konsultacji z weterynarzem, jest nieodpowiedzialne, bo przyjmując że zioła będą łagodzić niektóre objawy, to jednak nie sprawią że ewentualne bakterie, przez które doszło do infekcji znikną, dojdzie do sytuacji że ich ilość zostanie tak namnożona iż dawka antybiotyku będzie niewystarczająca, a zwiększenie jej może mieć negatywne skutki, lub zmiany w organizmie będą nieodwracalne.

Dlatego możemy się tutaj wymądrzać jakie to my nie znamy sposoby na domowe leczenie, nie wiedząc do końca co jest uszatemu i być może nawet kilka razy uda się komuś pomóc, co nie zmieni faktu że przez ślepe porady domorosłych "weterynarzy" możemy doprowadzić do tragedii.

Są objawy bardzo typowe, które można leczyć herbatką koperkową, jednak to mi wygląda na coś poważniejszego i wole aby mi zarzucono brak elementarnej wiedzy i napisać aby iść z królikiem do weta, niż podawać sposoby leczenia i łudzić się że być może tym razem też się uda pomóc


Nie będę tu komentował pewnych spraw ale widać ,że jak ktoś napisze post dłuższy niż 2-3 linijki to się wymądrza dobrze będę pisał krócej wtedy nic mi nikt nie zarzuci....
Powiedz mi gdzie napisałem,że jakoś znam się wspaniale na domowym leczeniu mogę tylko powiedzieć,że trochę już przeżyłem króliki miniaturowe mam blisko 10 lat i staram się właśnie leczyć tymi domowymi sposobami jak to określiłeś obecnie zaczynam drugi rok ziołolecznictwa na Uniwersytecie w Lublinie i pragnę Ci przypomnieć ,że właśnie te "domowe" sposoby są znacznie starsze od kuracji antybiotykowej bo przecież pierwsze było ziołolecznictwo i to był początek medycyny . Nie chcę tu nikogo obrazić tym co teraz napisze ale jedna sprawa bez urazy ale wiedza weterynaryjna jeśli chodzi o króliki jest raczej nikła pragnę zauważyć i zadać pytanie. Czy spotkaliście się w naszym pięknym kraju z lekami typowymi dla królików ? Sami odpowiedzcie sobie na to pytanie . Przeczytaj jeszcze raz moją wcześniejszą wypowiedź nigdzie nie zarzuciłem Ci braku wiedzy ... podałem tyko swój punkt widzenia wydaje mi się ,że po to jest właśnie forum aby wymieniać się poglądami . Na zakończenie odniosę się to tych domorosłych "weterynarzy" jakbym czegoś nie sprawdził sam to nikomu bym tego nie doradził, idąc dalej weterynarz nie jest alfą i omegą a antybiotyki nie są cudownymi środkami coraz bardziej popularna staje się medycyna naturalna i wydaje mi się, że należy się nad tym zastanowić .....

Zabir - 2011-08-02, 19:07

Moja wypowiedź o wymądrzaniu byłą ogólna opinią, bez konkretnego kierunku.

Być może i ziołolecznictwo było pierwsze, nie wiem bo nie znam sie na tym, ale od czasów gdy głównymi lekami były zioła, to pewne szczepy bakterii uległy mutacji, a i w tamtych czasach była większą śmiertelność co jednak oznacza że nie były az tak skuteczne.

lopez17 napisał/a:
... podałem tyko swój punkt widzenia wydaje mi się ,że po to jest właśnie forum aby wymieniać się poglądami .

Właśnie dlatego tak chętnie podejmuję dyskusje

lopez17 - 2011-08-03, 13:13

Taki sam przykład mogę Ci dać z antybiotykami ;) np. grypa mimo stosowania wielu lekarstw ulega ciągłej mutacji : ptasia, świńska i itd. Jest wiele chorób zarówno ludzi jak i zwierząt na które pomagają zdecydowanie bardziej zioła niż antybiotyki. Najlepszym sposobem byłby swego rodzaju mix :) zioła +antybiotyk (jeśli naprawdę jest konieczny.
Zabir - 2011-08-03, 13:59

Z tym że antybiotyki również przechodzą pewnego rodzaju ewolucje, a zioła tylko tą, która pozwala im przetrwać, co nie zawsze pokrywa się z bakterią bytującą u królika.

Nie jestem zwolennikiem niepotrzebnego faszerowania królików, ale według mnie tak wyglądają fakty.

korzak - 2011-08-04, 13:07

Okazało się niestety, że to zapalenie płuc, więc antybiotyki sa konieczne.
Pani doktor, bardzo fajna i mila i specjalizujaca sie w malych zwierzakch powiedziala,ze małym kroliczkom do 6mca koniecznie trzeba podawac granulat,bo zawiera probiotyki czy cos takiego co pozwala przyswajac wartosci odzywcze.Wiec niechcący zachudziłam swoją kruszynę. Powiedziala też, ze w ramach przysmaku i żeby podtuczyć można podac kolbę. Zdecydowanie powiedziala,zeby do vitapolu sie nie dotykac, gdyż często po nim zwierzaki choruja.

youwee - 2011-08-04, 13:20

dokładnie mój też jadł, by mógł rosnąć - maluchy potrzebują energii. Kiedyś dałam mniej, jak ktoś mi radził - dwie łyżki dla malucha... to potem miską rzucał i ospały był itd. Maluchom trzeba dawać tyle, ile jest na opakowaniu napisane. Potem można zostawić granulat plus dodatki - warzywa i owoce mają być dodatkiem a nie podstawą diety - albo z niego zrezygnować na rzecz większej ilości ziół, siana, trawy itd.
Zabir - 2011-08-04, 14:41

My Kostka od małego karmimy warzywami, na samym początku dostawał tylko troszkę granulatu, ale głównie warzywa, owoce, zioła i oczywiście siano. Nigdy nie cierpiał na brak energii, a Wincent po przejściu na dietę bezgranulatową zrobił się znacznie żywszy.

Korzak-trzymam kciuki, aby wszystko wróciło szybko do normy.

korzak - 2011-08-05, 10:05

No już jest coraz lepiej. Lekarka powiedziala, że granulat do ok 6 m-ca najlepiej dawać, potem mogą być same warzywa. My też dawałyśmy warzywa od początku i mała byla baaardzo żywa ;) I może, gdyby nie zachorowała to nic by jej nie było, ale moze bez tego granulatu po prostu miała gorszą odporność.
Vesta945 - 2011-10-09, 19:48
Temat postu: Przeźiębienie czy alergia?
Witam!
Kupiłam królika pod pod ok 10 sierpnia miał ok 2 msc.. Od tamtej pory cały czas kicha:(. Byłam raz u weta. ok 15 sierpnia kazał dodawać tylko witaminę "C" do wody i odczekać. Ale mu nie przeszło pojechałam drugi raz:( za jakieś 2 tyg. dał mu jakieś zastrzyki przez 3 dni :(. kazał znowu odczekać 2 tyg :(. Ale dalej nic mu nie przeszło :( Wiec pojechałam kolejny raz :(. Była inna pani doktór... zbadała go i powiedziała że ma powiększone węzły chłonne i prawdopodobnie zapalenie krtani. Wiec dostawał jakieś zastrzyki przez tydzień. Ale wciąż mu nie przechodzi :(. Zazwyczaj rano ja nie wiem czy go kicha czy kaszle. Ale to coś jak psi kaszel a ludzkie psikanie :(. i to tak nawet 30 razy :< jeden po drugim :< Strasznie się meczy przy tym aż czasami piszczy i mieli buźką, co to może być :(? Raczej Chodzę do najlepszego weterynarza w moim mieście. Ale z psem :(. Może ktoś mi pomóc :(?

Vamphi - 2011-10-09, 20:13

Vesta945, królik ma trociny czy inne podłoże klatki?
W jakim jest pomieszczeniu?
Czy królik ma tylko te objawy?
załzawione oczka, brak apetytu, częste mycie pyszczka?


Jednak uważam, że powinnaś udać się do specjalisty od królików.

Vesta945 - 2011-10-09, 20:20

Częste mycie pyszczka po tym jak :( sobie kichnie... w kuwecie ma żwirek drewniany " drzewo sosnowe i drzewo świerkowe" A resztę na klatce ma położony ręcznik. Raczej w pomieszczeniu nie ma przeciągu Ale klatę tak przykrywam ręcznikiem jeszcze. Poza tym tylko te objawy żadnych wycieków z oczu albo noska. Apetyt ma:P

Niestety mieszkam w małej miejscowości i poszłam do najlepszego specjalisty w moim mieście ale chwalą go :( pod względem psów/kotów, o królikach nie wiem ehhh

Vamphi - 2011-10-09, 20:31

Vesta945, no dobrze.
A zauważyłaś może by sianko pyliło ?
Jak nie ma wycieków z nosa to może jest za suche powietrze ?

Vesta945 - 2011-10-09, 20:33

Wietrze pokój codziennie, sianko nie pyli :(
nie wiem co już robić apetyt ma żywy do zabawy też jest :(
Może jakaś alergia?
Dodam że mam jeszcze psa

Vamphi - 2011-10-09, 20:40

Może też być alergia. Niestety ja nie znam się za bardzo na specjalistach i w jakich rejonach są, ale myślę, że napewno inni użytkownicy pomogą.
Nie mam już pomysłu co może być uszakowi. Trzymajcie się ciepło.

KasiaKoczur - 2011-10-10, 15:14

Vesta945, Mam ten sam problem. Mój króliczek kicha i kicha, i też się przy tym męczy. Byłam u weterynarza nie raz, nie dwa, ale za każdym razem nie wiadomo było co mu jest... Gdy kiedyś pojechałam, wet dalej nie wiedział co mu jest ( nie ma żadnych objaw, po prostu kicha) Ale Powiedział że to MOŻE być alergia.... Więc zastanawiałam się, na co może być uczulony i doszłam do tego. Mój królik ma alergię na kurz ;/ Teraz częściej ścieram podłogi, kurze z szafek, dokładniej odkurzam, często wietrzę pokój :) A jak np w sobotnie 'wielkie sprzątanie' Jest dużo latającego kurzu to od razu się kichanie zaczyna, ale potem jest ok :) Więc nie wykluczone, że Twój króliczek też ma alergięna kurz. Zrób taki test, ze wysprzątaj dokładniej cały pokój, wyścieraj kurze tak dobrze, jak tylko potrafisz, i dobrze wywietrz pokój :) Gdy kóliczka nie będzie kichało, to zn żeteż ma alergię na kurz ;/
Vesta945 - 2011-10-16, 22:51
Temat postu: Chory króliczek-kichanie
Tak tak wiem temat już był.
Byłam u lekarza nie raz nie dwa nie trzy
W tej samej lecznic ale u innych lekarzy i nikt nie wie co mojemu króliczkowi jest.
Strasznie kicha i to nie jest jedno czy dwa kichnięcia tylko z 20-30 raz bo drugim :< Zazwyczaj rano ale także w ciągu dnia i nocy. Strasznie się meczy i nie wiem co robić. Jak kicha to mieli buźką i tak jakby mlaska nie da się tego opisać. I strasznie go szarpie tak mu główką trzepie widać że się meczy czasami aż nawet piszczy jak tak kicha. Już nie mam pomysłów. mój uszak wzioł już 2 razy zastrzyki 1 raz 3 dni 2 razy 7 dni. Cały czas dostaję witaminę C do wody teraz lekarz kazał kupić biostyminę. To nie od kurzy wysprzątałam cały pokój wywietrzyłam położyłam nawet mokry ręcznik na kaloryfer i nic . Już nie mam pomysłów. Dodam że tak jest odkąd go przyniosłam do domu :( Czyli od końca lipca. Cały czas się męczy i nikt nic nie wie. Lekarze słuchali go słuchawkami nic na oskrzelach nie ma lekko tylko podrażnione okolice koło krtani. Wycieku z oczu/uszu/noska nie ma. Nie mam już pojęcia co mam robić. Ale zauważyłam że tak robi jak je sianko :O przeważnie ale nie tylko. Próbowałam różne sianka bo myślałam że są zakurzone i to od tego ale nie.
Przepraszam za kolejny temat :( ale to się nasila i nie mam pojęcia co z nim robić.
Bardzo proszę o pomoc. dodam ze chodzę do najlepszego weta w moim mieście.

Kataraksa - 2011-10-16, 23:38

współczuję Ci strasznie, ale kompletnie nie mam pomysłu co zrobić :(
moja kichała tak tylko raz, przy jedzeniu świeżego sianka właśnie, powodzenia!

Nuna - 2011-10-17, 09:19

Powiedz weterynarzowi zeby wzial wymaz z nosa i ustalil co to jest za bakteria i na jaki antybiotyk najlepiej zareaguje. Oprocz tego kupuj mu ziola w doniczkach : tymianek, majeranek, pietruszka, koperek,szalwia , kilka roznych i podawaj codziennie po galazce.
Vesta945 - 2011-10-17, 09:30

Tak tak daję mu. Koperek, pietruszkę. nawet mu robię codziennie inhalację z tymianku i nic.
Tylko ze właśnie nie ma żadnego wycieku z nosa. Nie wygląda na chorego królika je normalnie bawi się nie jest jakiś osłabiony czy ospały. wygląda na zdrowego tylko to kichanie to jest jakaś masakra. Nie wiem będę mu jeszcze przez tydzień podawała biostyminę jak nie przejdzie pojadę z nim jeszcze raz do weta.

Vesta945 - 2011-10-17, 11:01
Temat postu: Czy można podawać króliczkowi Tysmal-spray?
To jest lek kiedy jak byłam chora dostałam go jak mnie gardło bolało. Mój króliczek strsznie kicha ale to już pisałam w wcześniejszym poście.
Skład: Wyciąg tymiankowy 70g
Mieszanka wodorotlenku amonowego 96g/l
Glicerolu 860g/l
Etanolu760g/l
i Wody
Nalewka z szałwii 30g
Etanol 70%
Produkt zawiera 38-47 % obj. etanolu
To jest takie w spreju mogę mi psiknąć tym do buźki czy raczej nie ?
To jest głownie na stany zapalne jamy ustnej i gardła
proszę o pomoc.


Jeszcze jedno pytanie żeby nie zaśmiecać forum.Dzisiaj zmieniałam króliczkowi klatkę no i chciałam go wyciągnąć podniosłam go chwyciłam za brzuszek a on pisnoł. Nie chwyciłam go jakoś mocno tak normalnie. Czy może oznaczać że go boli brzuszek?

kotkowa - 2011-10-17, 11:37

Mnie osobiście się wydaje, że to co dla ludzi niekoniecznie może być dobre dla zwierząt... może mieć jakiegoś składnika za dużo i bardziej zaszkodzi uszakowi niż pomoże.
Vesta945 - 2011-10-17, 11:44

Właśnie i o to się boję :(.
kurde no nie wiem
Dzisiaj mój kicek strasznie się męczy :S z tym kichanie :<

Pinkerek - 2011-10-17, 13:58

Wątpię. Byłaś u weta?

Edit : O przepraszam, przeczytałam w innym temacie że byłaś. No cóż nie jestem w stanie pomóc.

youwee - 2011-10-17, 15:47

mi się wydaje, że alkohol dla uszaka będzie szkodliwy... lepiej idź do weta, nasze ludzkie leki nie są dla uszaków.
Monia. - 2011-10-17, 17:48

Wiem co to za lek i nie radzę . Jak dorosły go zażywa to u niego jest już wykrywalny alkohol i to nie taka mała ilość , więc dla uszaka raczej zaszkodzi. Radzę przejść się do weterynarza , niech on przepisze odpowiedni lek . Może źle złapałaś uszaka ,albo po prostu nie lubi .
Vamphi - 2011-10-17, 20:43

Może udaj się do króliczego specjalisty, który jest najbliżej Ciebie albo chociaż znajdź w neciejakiś email do niego i napisz, wyjaśnij dokładnie co i jak :)
Geniuszekk - 2011-10-18, 09:42

Vesta945, moze idż do weterynarza , nie ma co ... skoro sie meczy . nie dawaj mu tego leku , nie wiadomo , moze zaszkodzić . Moja Tusia keidyś miała katar , tak myslalam.. okazalo sie ze to infekcja czegoś ( nosa , czy dróg jakiś ) a wyglądało jak katar , no ogolnie to byl katar , ale cos poważnego . Dostawala szczepionki i tp. i nic nie pomagalo , przez 3 miesiace tak chorowala az w koncu poszlam z nia do weterynarza znowu ale przyjela nas inna pani , odrazu pomogla , dala jej .... hmm.. teraz jak to sie mowi , pencylina , pensylina czy cos takiego ;) moze wiecie o co chodzi . i dostala dwa zastrzyki w jakims tam odstepie czasu i jej przeszlo :DD huraaa. jak byla chora to sie tak meczyla , na poczatku tylko kichala poteem jej nosek byl caly w stwardnialym gilu ;/ odrywalam tyle ile moglam ale nie duzo bo ja to bardzo bolalo ;< miala to na calym nosku , nie moglam tego oderwac , ona ledwo co oddychala tym noskiem bo byl caly w tym gilu :( wiecie jak sie nameczyłam , jak mi bylo przykro ze nie moge nic zrobic az tu nagle inny weterynarz i tusia zdrowa, 3 miesiace.. jeszcze troche i vet powiedziala ze mogla by zdechnąć , radze ci nie czekac tylko isc do veterynarza puki nie jest tak żle , nie mowie ze to to co mial moj krolik ale nie wiadomo , nie chce cie straszyc tylko radze zebys poszla bo nie widadomo jak daleko moze to zajsc . PRZEPRASZAM ZE WAS O ILE TO PRZECZTALISCIE ZANUDZILAM HISTORIA TUSI :D tak wiec , idz do weterynarza jak najszybciej i on ci powie co to mzoe byc :->
Pinkerek - 2011-10-18, 13:04

Geniuszekk, Vesta napisała w innym temacie, że była już kilka razy u wetów.
Geniuszekk - 2011-10-18, 14:25

ahhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa , no skad moglam wiedziesz berecie :D
Vesta945, i co mowili ? nic nie pomogli ?

Vesta945 - 2011-10-18, 17:08

Przeczytaj poprzedni post:< mój
tutaj: http://www.miniaturkabezt...topic.php?t=769

Geniuszekk - 2011-10-18, 19:23

hmmm no to moze trzeba jeszcze troche zaczekac az bedzie wiadomo co mu jest dokladnie , no nie wiem :-|
KasiaKoczur - 2011-10-19, 17:21

Vesta- pojedź do króliczego specjalisty. Jeżeli takiego nie ma w Twoim mieście, to wybierz się poza miasto. Niech porobi badania.
miska113 - 2011-12-18, 00:35

z moim królikiem jest tak samo kicha od pierwszego dnia kiedy trafił do mnie przerabiałam z nim już wszystko leki na alergie badałam na co jest uczulony wyszło że na siano odstawiłam podaje mu zioła na które nie ma uczulenia a jednak nadal kicha nawilżam powietrze i podaje mu neosine lek na podniesienie odporności i trochę po tym mniej kicha ale boje się że jak odstawie lek wszystko wróci na nowo chociaż mój weterynarz mnie uspakaja że nie powinno tak byc
Masquerade - 2011-12-18, 00:47

A czy jakiś grzyb w mieszkaniu nie jest przyczyną przypadkiem? Nie wiem, jak reagują na to króliki, jeśli w ogóle, ale u ludzi grzyby powodują nieliche kłopoty z układem oddechowym.
Paula - 2011-12-18, 15:14

A może coś jest w powietrzu, może jakiś zapach itp...
Sprawdź dom i zobacz czy czasem nie ma grzybów tak jak mówi Masquerade,.
Jak odstawisz lek i króliczek znowu będzie kichał to będziesz musiała iść z nim znowu do weterynarza. I może da ci inny lek.

miska113 - 2011-12-25, 15:46

grzyby są wykluczone byłam z nią u weterynarza alergologa miała robione testy na co jest uczulona grzyby są wykluczone kurz , roztocza chemia spożywcza uczulona jest na siano więc podaje jej zioła na które nie jest uczulona bo sprawdzała pani weterynarz mimo wszystko kicha ale już nie tak jak na początku podaje jej jeszcze syrop na uodpornienie neosine po świętach idę z nią do weterynarza zobaczymy co powie
Zabir - 2011-12-26, 17:51

Królik uczulony na siano?

Być może masz suche powietrze w mieszkaniu, lub siano które używałaś bardzo się pyliło

miska113 - 2011-12-26, 19:10

kupowałam różne sianka i te które się mało pyliło powietrze nawilżam a mimo to królik kich po za tym zachowuje się jak zdrowy królik ma apetyt biega bryka po pokoju rozrabia strasznie
Wasiasia - 2012-01-31, 14:15
Temat postu: Kichający króliczek - weterynarz Kraków
Witajcie,

mam do was pytanie. Moja króliczka od pewnego czasu kicha. Sądziłam, że powodem może być suchość powietrza, ale mokre ręczniki itp nie pomagały.
Szukam od 2 dni weterynarza do którego mogłabym dosłowni w tym momencie jechać bo zaczynam się niepokoić. Którego lekarza polecicie? Raz byłam w krakowie na Centralnej w całodobowej to jedno zwierzątko mi zmarło :( i nie wiem czy była to wina lekarza, czy po prostu tak miało być, ale chyba już więcej tam nie pójdę... Pomóżcie!

Paula - 2012-01-31, 21:23

Poczytaj tutaj:
http://www.miniaturkabezt...wsza-pomoc.html

Tutaj masz listę polecanych weterynarzy
http://www.kroliki.net/pl...wg-miejscowosci

KasiaKoczur - 2012-02-09, 09:59

Cześć Wszystkim :-|
Znowu problemy z Antkiem :-| Bardzo kicha. W nocy ma takie napady, że po każdym z nich ma takie pełne łez oczy, i widać, że go to męczy :cry: Przedwczoraj miał 8 napadów, po może z 10 kichnięć w ciągu godziny! :-/ To nie są pojedyncze kichnięcia, ale takie "szybkie" jeden za drugim :cry: On się przy tym jakby dusi ( :?: ) Wet do którego chodzę, nie wie co to jest, i nic z tym nie poradził, a w okolicy nie ma innego dobrego weta :-? Co mam robić ? Mama na pewno nie pojedzie gdzieś poza nasze miasto... Antoś tak się męczy! :cry: Tak już jest ponad rok. Tylko była przerwa gdzieś 4 mies... Wet mi mówił, że to może by od zbyt suchego powietrza, ale pomimo dawania mokrych ręczników na kaloryfer Nionio kicha :cry: U nas w pokoju ( moim i Antka [przeprowadziłam się do goscinnego pokoju] ) jest troszkę zimniej niż w innych pomieszczeniach, bo są dwie ściany, prawie tylko z okien. Więc powietrze na pewno nie jest suchę. W nocy, jak tak biedulek kichał, to zmoczyłam ręcznik, ledwo go wycisnęłam, i taki mokry położyłam na klatce. Troszę jednak pomogło, bo kichał, ale tak po 3-5 razy, i te napady były lżejsze. O dziwo, w lato też je miewał.. POMOCY :!:

Margol - 2012-02-09, 10:22

ogólnie nie poleca się wieszania mokrych ręczników, żeby nawilżyć powietrze (przynajmniej dla ludzi tak nas uczyli na pielęgniarstwie, że na ręczniku zbierają się roztocza i wiele innych), najlepsze są takie porcelanowe nawilżacze do których wlewa się wodę i wiesza się na grzejnik, do kupienia za niecałe 10 zł w marketach
ja mam taki: http://www.google.pl/imgr...=1t:429,r:3,s:0
i taki: http://www.google.pl/imgr...bv8qW6DA&zoom=1

spróbuj zrobić też tą inhalację: http://www.miniaturkabezt...eziebienie.html

Pinkerek - 2012-02-09, 11:54

Kurcze Kasiu ciężka sprawa. Za bardzo się na tym nie znam.. :roll: a robiłaś mu badania? Ma na coś alergię itp? Może jest coś w tym pokoju gościnnym takiego? Bo skoro mówisz, że było 4 mies. przerwy, to on był chyba wtedy w garazu prawda?
KasiaKoczur - 2012-02-09, 12:59

Jak był w garażu - kichał
Biegał w moim starym pokoju - kichał
Jest w moim nowym - kicha....
U nas nie ma nic takiego jak badania na co jest uczulony :-(

Pinkerek - 2012-02-09, 13:04

Zapytaj mamy, może jednak zgodzi się gdzieś pojechać :-( ..
KasiaKoczur - 2012-02-09, 13:32

A nie wiesz, jaki byłby koszt takiego testu na uczulenie ?
Paula - 2012-02-09, 15:05

Nie wiem w jakiej to cenie ale raczej to nie jest drogie..
Kasia ja radzę ci idź do weterynarza i wykonaj te badania bo szkoda Antosia

Monia. - 2012-02-09, 15:06

Kasia,przynajmniej spróbuj namówić mamę. Szkoda żeby się biedulek męczył i trzeba cos z tym zrobić.
Króliczyca123 - 2012-02-11, 21:37
Temat postu: przeziębienie, mokry nos, katar, wydzielina z nosa, kichanie
Hej. Chciałam napisać w przeziębieniu, ale to przeziębieniem nie jest. A więc oba moje króliki mają mokre noski- Lola mniej, Teoś bardziej. Podkreślam, że mieszkają one w piwnicy, ale jest ona całkowicie mieszkalna bo tylko w połowie jest pod ziemią i ma całkiem spore okna, jest tak ok. 20*C, nie ma kurzu a w tym pokoju mieszkała moja babcia zanim się wyprowadziła- czyli pokój jest odpowiedni :-) Nie wiem właśnie, czemu mają mokre nosy. Dzisiaj Teodor podchodzi i szturcha mnie noskiem a ja czuję że jest mokry. Nie mają żądnej wydzieliny ani innych objaw przeziębienia ani kataru...
youwee - 2012-02-11, 23:06

hej
nie przejmuj się - mój też ma czasami mokry nosek bez wydzieliny - uszaki pocą się przez nos jak im jest ciepło ;)
jeśli nie ma innych objawów to nie ma się co martwić ;)

Paula - 2012-02-11, 23:25

Króliki pocą się przez nos i dlatego ma mokry ;p
KasiaKoczur - 2012-02-12, 09:48

Tak jak powyżej dziewczyny napisały ;-) Może jest im po prostu gorąco ?
Króliczyca123 - 2012-02-12, 14:55

Baaardzo wam dziękuje :serce: Już się martwiłam ;-)

youwee, dzięki za zmianę tematu ;-)

Vesta945 - 2012-02-23, 16:52
Temat postu: pseudomona-bakteria pałeczki błękitnej
Witam serdecznie. Jak pamiętacie jakiś czas temu pisałam że mój uszak kicha i kicha. no i okazało się ze ma w nosie bakterie pałeczki błękitnej (pseudomona). dostawał przez 3 tyg antybiotyk z antybiogramu i zastrzyki przeciwzapalne. Chciałam się troche dowiedzieć o tej bakterii czy ona już jest wyleczona? czy jest ją ciężko wyleczyć? bardzo proszę o pomoc chciała bym zaadoptować króliczka drugiego a nie chce żeby się zaraził od mojego obecnego? czy jakieś są na to szczepionki? dodam jeszcze że czasami sobie kichnie 3-4 razy na dzień a czasami w ogóle dodam że nie tak jak wcześniej. jest dużo lepiej ale czy powtórzyć wymaz?
Zabir - 2012-02-23, 17:21

Jeżeli weterynarz dobrał odpowiedni antybiotyk do bakterii i stosowałaś go zgodnie z jego zaleceniami, to powinno być wszystko ok, jednak kolejne badania były by wskazane, czy na pewno pozbyliście sie tych pałeczek.

Z tego co udało mi się wyczytać na innych forach i stronach, to po udanej kuracji nie powinny pojawiać się już żadne symptomy choroby, tzn kichanie, ale biorąc pod uwagę że mozesz miec suche powietrze w domu, nie nalezy nadal faszerowac antybiotykami, bez potrzeby, dlatego, tak jak wyżej zaleca sie badania kontrolne, czy antybiotyk napewno pomógł w całkowitym pozbyciu sie pałeczek.

Draki - 2012-04-02, 19:16

Hej mój uszak ma mokry nosek i często kicha.boje sie ze jest chory...
Paula - 2012-04-02, 19:29

A jak jest ta wydzielina z nosa (kolor) bo króliki wydzielają pot przez nosek i później mają trochę mokry
Draki - 2012-04-03, 06:49

No ona jest taka troche żółta...
youwee - 2012-04-03, 08:57

to lepiej udać sie do weta - może to być katar/przeziębienie.
Draki - 2012-04-05, 07:48

acha dzieki za rade
youwee - 2012-04-05, 08:22

i jak sytuacja?
kicha do tego, czy ma tylko katarek?

Króliczyca123 - 2012-04-07, 16:29
Temat postu: Wydzielina z pyszczka!
Słuchajcie, Teodor ma dookoła pyszczka taką...chmm... żółto-zieloną wydzielinę. Myślałam że to brudne <od liści rzodkiewki i kopru> ale jak wycieram to się robi znowu i znowu... Co to może być?! Proszę o pomoc!!! :cry:
Króliczara - 2012-04-07, 16:34

Trudno powiedzieć :roll:
Mój tak miał jak miał przerośnięte trzonowce :-/
A to nie jest katarek? :-o

Króliczyca123 - 2012-04-07, 16:36

nie :-(
Zabir - 2012-04-07, 19:21

Możesz wstawic zdjęcie?
Króliczyca123 - 2012-04-07, 19:28

Wstawię, za jakąś chwilę (aparat w aucie, a tata wróci za pół godziiny)
Zabir - 2012-04-07, 19:34

Ok, poczekamy.
Napisz teraz jak to wycieka, jakiej jest konsystencji, czy ma jakiś zapach, jak zachowuje się uszak, czy normalnie je, możesz sprawdzic mu zeby?

Króliczyca123 - 2012-04-08, 11:27

Je normalnie, pije, tylko co jakiś czas siedzi w miejscu i nieruchomieje. Wydzielina jest taka... chm... Jak wycieram to chusteczką to zostaje na chusteczce plama tak jakbym wycierała wodę. Nie ma zapachu. Ząbki próbowałam sprawdzić ale on się nie daje... :-|
Jakub - 2012-04-08, 13:34

Najlepiej jak wybierzesz się do weterynarza, może to faktycznie ząbki.
Króliczyca123 - 2012-04-08, 16:33

Hej. Przepraszam że dopiero teraz, ale wiecie, święta i wgl. :oops: . A więc... mam nowy problem. Co prawda u Teosia nie znikły plamki dookoła pyszczka, ale dość zmalały. Teraz z kolei oba mają coś w stylu strupków na nosie. A Lola ponadto ma tak, jakby jej z tego noska krew leciała. Oto zdjęcia:


Przepraszam za jakość, ale te bachorki się tak wyrywają... Szczególnie na zdjęciu Teodora to za przeproszeniem g***o widać  Co to może być? Ja się tak martwię  Pomóżcie!

P.S przepraszam, że to o nosku to powinno być w innym temacie ale tu miałam dodac zdjęcia. 

Króliczara - 2012-04-08, 17:32

Mi to wygląda na Gronkowca :oops:
Króliczyca123 - 2012-04-08, 18:02

Ej a może one się pogryzły przez pręty i dlatego Lola się skaleczyła?
Króliczara - 2012-04-08, 18:10

Jeśli uszaki są zaprzyjaźnione ze sobą to nie mogą się pogryźć :roll:
Króliczyca123 - 2012-04-08, 18:52

Po 1. one nie są zaprzyjaźnione
Po 2. nawet najlepsi króliczy przyjaciele moga si gryźc

n-monika - 2012-04-08, 20:19

Mi to wstępnie wygląda na podgryzienie. Skoro króliki nie są do końca zaprzyjaźnione. Wyczyść pyszczek i obserwuj co dalej. Jeśli to jakiś wyciek z nosa to pewnie się powtórzy. Ranki można przemyć solą fizjologiczną żeby szybciej się goiły.
poz

kotkowa - 2012-04-09, 09:34

Też myślę, że to pogryzienie lub skaleczenie. Obserwuj przez parę dni i zobaczysz co będzie się dziać, ale jestem pewna, ze bez problemu się zagoi :->

Uszaki, które się uwielbiają i kochają też mogą się pogryźć bo jeden będzie miał gorszy dzień i wystarczy.

Vesta945 - 2012-05-01, 16:53

Królicze kichanie. tzn mój baks mial bakterie niby juz nie ma dla niekiedy kichnie sobie raz czy dwa razy potem przerwa z pol dnia i wieczorem z znowu 2-3 razy. ale nie ma wycieku z noska. czy moze byc przez to ze jest gorąco niestety mieszkam na 4 pietrze i z 35C będzie. Jeszcze jedno bardzo uciążliwe jest dla mnie sprzątanie siana. ma paśnik itp. ale jak je sianko spada na zewnątrz klatki i do wewnątrz. i zamiatam z 6 razy dziennie nie wiem co zrobić. jest jaki na to sposob zeby tak sie nie balaganilo?
Paula - 2012-05-01, 18:12

To kup paśnik zewnętrzny i sianko jak już to będzie tylko w klatce..
Mojego kuzyna uszak jak kichał to poszedł do weta i on stwierdził że jest uczulony na jakiś składnik w sianie (nie pamiętam już) i musiał zmienić sianko na inne i było dobrze.. ale to nie oznacza że twój uszak też jest uczulony bo są różne przyczyny kichania :roll:

mała - 2012-05-09, 18:10
Temat postu: Proszę o pomoc :(
Witam, mam problem z moim królikiem. Otóż pare dni temu zaczął kichać, poczatkowo pojedyncze kichnięcia lecz potem zdarzały sie nawet takie "serie kichnięć" potem do tego doszła gęsta, bezzapachowa wydzielina z noska która potrafi na nosku się skleić i zaschnąć. Wiem, że nie jest to od trocin, gdyż królik ma żwirek, od siana też nie bo na pare dni je odstawiłam i nic nie pomogło, na przeciągu klatka też nie jest. Królik jest bardzo młodziutki ma pare tygodni, więc jak to taki maluch wszędzie go było pełno. A teraz? potrafi godzinami przesiedzieć w jednym miejscu, praktycznie cały czas jest taki osowiały. Nie wiem dlaczego, ale pomimo tego, że w mieszkaniu mam bardzo ciepło on ma zimne uszka. Wczoraj wybrałam się z nim do weterynarza i konkretnego w sumie nie uslyszałam nic, a mianowicie, żebym podała mu lakcid i wit. C na odporność, nosek przemywać rumiankiem żeby nie zasychało. Lakcid miałam podawać przez 2 dni raz dziennie no i dostał wczoraj i dziś a ja poprawy żadnej nie widze. Aż chce mi sie płakać jak patrze na tą małą bidulkę bo już kiedyś też miałam królika, ale po w sumie niedługim czasie zdechł. Czy wie ktoś co może być królikowi? Czytałam dużo już na necie ale nie znalazłam konkretnych informacji. Jedynie może to być króliczy katar ale królik oprócz tych objawów wymienionych, innych nie posiada. Bardzo proszę o pomoc :cry:
Katy - 2012-05-09, 18:19

Pasteurelloza? Tu właśnie jest kichanie...
tabikate - 2012-05-10, 10:12

Z tą serią kichnięć to radziła bym ci udać się jeszcze raz ale do innego weterynarza bo mój pierwszy uszak Tofi- właśnie w dniu odejścia miał takie napady i również był osowiały. Tego samego dnia co zauważyłam ten problem, wieczorem odszedł :cry:

Na twoim miejscu nie zastanawiała bym się tylko leciała do następnego weta, nie wiem czy maluch nie jest zbyt mały na antybiotyki ale może warto było by je zastosować aby wykurzyć bakterie.

Tak na marginesie ile dokładnie ma twój uszak? Kiedy został odstawiony od matki ? To może mieć chyba wpływ na to jaką odporność ma na czynniki zewnętrzne

mała - 2012-05-10, 10:31

no właśnie ja go mam 2 tyg. ile był w sklepie to tego nie wiem, gdyż ja go dostałam i nie miałam możliwości zaptać. Weterynarz też mi powiedział, że jest za wcześnie odstawiony od matki. Po podaniu wit.C lakcid'u królik jakby trochę lepiej sie zachowuje ale dalej potrafi godzinami przesiedzieć w jednym miejscu.
KasiaKoczur - 2012-05-10, 10:42

Powinnaś kupić uszaczkowi mleko zastępcze dla kociąt.. Maluch moze później byc niedorozwninięty, gdzyz bedzie mu brakowało podstawowych składników mineralnych, witamin i białka.
mała - 2012-05-11, 07:12

Dziękuję za pomoc, wczoraj byłam z nim u Wet, powiedziała, że nawet już lepiej wygląda i dała mu antybiotyk, ale taką minimalną dawkę. Wieczorem któlik już nawet kical po domu, cieszył się. A dzisiaj właśnie 3 godz temu odszedł. No Kur*a dlaczego !? :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:
Elmo - 2012-05-11, 08:00

Trzymaj sie :serce:
Tak to jest jak za wczesnie uszaki zabierane sa od mamy :-x

youwee - 2012-05-11, 08:03

mała, to nie Twoja wina ;(
to wina głupich hodowców, którym zależy tylko na tym by zarobić, a małych nie można sprzedawać przed 8 tygodniem życia, bo właśnie potem tak jest ;(
trzymaj się...

Paula - 2012-05-11, 11:17

biedaczek :-( zrobiłaś wszystko co tylko mogłaś
Minka. - 2012-05-11, 13:10

Bardo mi przykro :-| .
Trzymaj się jakoś ...

mała - 2012-05-11, 13:55

heh :( tak jest w tym zoologicznym, wciskają ludziom kit, że zwierzaki są starsze a potem u weterynarza okazuje się, że są o wiele młodsze. Poszłam dzisiaj zapytać tam w jakim wieku są króliki ( przywiezione były do sklepu w ten dzień co cziko) i typ mi powiedział, że mają 2 miesiące ! a przecież tak naprawde mają 4 tyg. tyle co mój królik. Zastanawiam się czy kupić znowu królika, (oczywiscie gdzieś indziej) ale boję sie, że znowu zachoruje. Zaniosłam dzisiaj już nieżyjącego czikusia do wet. u której byłam wczoraj i stwierdziła u niego kokcydiozę, którą przechodził bezobjawowo. :( :cry: Tak okropnie sie czuję, przez to, że już go nie ma, że nawet nie potrafie wejsc do pokoju w którym zawsze przesiadywał :cry:
Króliczyca123 - 2012-05-11, 14:06

Adoptuj króliczka od SPK! Jest starszy, zdrowy i na pewno nie będzie miał problemów.
adopcje.kroliki.net

Katy - 2012-05-11, 17:03

Jej, przykro mi :cry:
Tak to jest. Do zoologicznych ściągają zbyt małe króliczki bo takie słodkie szybko kupią, a potem...

Masquerade - 2012-05-15, 09:03
Temat postu: kichanie
Marimo zaczął ok. 2 dni temu strasznie kichać. Zastanawiam się nad powodem. Nawilżam pokój, staram się, żeby powietrze było w miarę wilgotne; dwa razy w tygodniu sprzątam klatkę. Możliwe, że to może być wina sianka, bo kupiłam mu to, co zwykle, ale ono jakieś straszni twarde jest i możliwe, że pyli w jakiś sposób, co może drażnić królika. Kolejna rzecz, to ten nieszczęsny parapet, który Marimo sobie upodobał. Leżał przy uchylonym oknie, to było w te cieplejsze dni, ale mimo to mogło go przewiać, jednak od paru dni, jak tylko zauważyłam kichanie, nie pozwalam mu wchodzić na parapet. Będę wdzięczna za podpowiedzi.
Paula - 2012-05-15, 12:19

Hmm może się przeziębił, albo tak jak mówisz sianko pyli.. Zmień sianko i zobacz czy będzie kichał jak będzie kichał to znaczy że jest przeziębiony
Vesta945 - 2012-05-25, 22:52
Temat postu: Kichanie przez linienie?
Witam.
Mój króliczek miał bakterie pałczki błękitnej jednak został wyleczony. jednak od dzisiaj rana zatrzeło go kichać ale nie wiem czy kichać czy kaszleć bo tak jakby się ksztusił czy może być to spowodowane linieniem? Daje kiwi i wyczesuje go ale wszędzie są włosy? i jeszcze jedno jakie jest najlepsze sianko ktore nie pyli?

Paula - 2012-05-26, 08:14

A twój króliczek ma długą sierść ? Może jak ma taką długą to obetnij mu ją :-D U mnie uszaki kichają jak w pokoju mam za ciepło (jak jest za gorące powietrze)
kotkowa - 2012-05-26, 08:22

Może kicha przez sianko. Jak daję Zuzi to czasem niechcący się zapyli i później kicha i kicha.
Vesta945 - 2012-05-26, 11:13

raczej nie długą ale też nie krótka taką sobie :) ale pełno włosów wyczesuje go 2 razy dziennie. okna mam otwarte no ale raczej jest gorąco mieszkam na 4 pietrze i od dachu grzeje. A jakieś dobre sianko które nie pyli :)?
Masquerade - 2012-05-26, 15:52

Marimo przestał kichać. Zmieniłam siano na wszelki wypadek, ale skończyło się ciągłe przesiadywanie na parapecie. Wydaje mi się, że mógł się po prostu zaziębić. Teraz już wszystko jest w porządku :)
tabikate - 2012-06-23, 19:32

Czy lakcid można podać bez dzielenia ampułki na 2 razy? Czy taka dawka dzienna bez podziału może negatywnie wpłynąć na zdrowie maluszka?
Zabir - 2012-06-23, 21:35

tabikate napisał/a:
Czy lakcid można podać bez dzielenia ampułki na 2 razy? Czy taka dawka dzienna bez podziału może negatywnie wpłynąć na zdrowie maluszka?


Nie musisz ampułki dzielić na dwa razy.

tabikate - 2012-06-29, 12:48

Czy po kuracji antybiotykowej powinniśmy wstrzymać się na jakiś czas ze spacerami na stadionie? Została nam jedna dawka którą podamy jutro a jako że z maluchem dawno nie byliśmy na trawce zastanawiam się czy istnieją przeciwwskazania - zawsze podczas wizyt u weterynarza muszę zapomnieć o coś ważnego zapytać :-( (Nie przebywają tam żadne psy gdyż teren zielony służy za boisko i jest ogrodzony, nadzorowany)
Elmo - 2012-06-29, 13:53

Wydaje mi sie ze to tak jak u ludzi .
Podczas podawania antybiotyku organizm jest oslabiony i podatny na choroby wiec jesli mozesz to wstrzymaj sie jeszcze ze spacerkami ;-)

Margol - 2012-06-29, 14:03

wiesz antybiotyki niszczą również i dobre bakterie, dlatego ja bym się powstrzymała ze spacerkami
Trusia - 2012-06-29, 16:43

Dlatego zawsze z antybiotykiem polecam dawać jakąś osłonę. U koszatniczek się też to stosuje.
Margol - 2012-06-29, 17:34

osłonka działa głownie na przewód pokarmowy a nie na cały organizm
Trusia - 2012-06-30, 10:42

Ale to zawsze coś. I zawsze jakaś dodatkowa ochrona przy antybiotykoterapii.
Elmo - 2012-06-30, 13:00

Trusia napisał/a:
Ale to zawsze coś. I zawsze jakaś dodatkowa ochrona przy antybiotykoterapii.


- jakby nie bylo preparaty oslonowe musza byc podawane przy antybiotykoterapi (nie wiem jak u uszakow :roll: ) bo antybiotyk niszczy naturalna flore bakteryjna a po skonczeniu antybiotyku nalezy odczekac troche z "wariacjami" zeby układ immunologiczny sie zregenerowal .

Teraz jest okropnie cieplo , uszak jest po antybiotyku a jego organizm jest slaby wiec wstrzymalabym sie ze spacerkami ;-)

Trusia - 2012-06-30, 15:46

U koszatniczek zawsze poleca się stosowanie osłony. U innych gryzoni też. Już kilka lat hoduje koszatniczki i jestem zarejestrowana na forum koszatniczkowym. Tam tak wszyscy mówią. Rozrabia się z reguły ten proszek z wodą i daje strzykawką wprost do pyszczka.
paulus04 - 2012-07-13, 10:17
Temat postu: Wydzielina z noska.!
Witam Was wszystkich. Wczoraj mój Maluszek jak kichał to wydzielił mu się z noska biały nie wiem jak to napisac śluz czy cos takiego i nie wiem,bo dzisiaj już mniej kicha ale ma suchy nosek i nie wiem czy to dobrze.?? I nie wiem czy może ten katarek miał od tego,ze jak pije wodę z miseczki to mu sie nosek moczy i po tym dużo kicha. :( Poradźcie mi coś,bo wczoraj juz aż się popłakałam . :(
Paula - 2012-07-13, 10:25

wiesz króliki wydzielają swój pot właśnie przez nosek.. Ja bym na twoim miejscu jechała do weterynarza wiesz tak dla upewnienia :roll: ale poczekaj też na odpowiedzi innych
paulus04 - 2012-07-13, 10:29

hmm. i to może być ta biała wydzielinka.? A ile gdzies kosztuje wizyta u weterynarza.??
a jak ma suchy nosek to dobrze.?

Agataa - 2012-07-13, 10:32

paulus04 napisał/a:
a jak ma suchy nosek to dobrze.?


Jak ma suchy nosek to wszystko jest dobrze. I tak jak mowisz może być to związane z tym, że jeszcze nie nauczył się pić wody z miseczki.

paulus04 - 2012-07-13, 10:35

Troszke mnie uspokoiłaś.:) Ja mam go dopiero 3 dzień i nie umiem jeszcze rozszyfrowac jego zachowania.:( Bo wczoraj np. miał cały czas otwarta klatke i wariował na moim łóżku a dzisiaj tez ma otwartą ,ale lezy w klatce .:(
KasiaKoczur - 2012-07-18, 09:53

paulus04, maluch mógł się przeziębić, jeżeli to jest przeźroczysty śluz, a nie mokry nosek jak z wody, wtedy to oznaka ze uszak się poci. Były/są u was w domu przeciągi ?
olina - 2012-07-22, 23:35

Mój uszak od kilku dni trochę kicha, ma też mokry nosek, ale nie leci z niego żadna wydzielina, apetyt mu dopisuje, jak zwykle jest też żywy i radosny. Co zatem może oznaczać to kichanie i mokry nosek? Jest to bardzo niepokojące? Powinnam udać się do weta?
kotkowa - 2012-07-23, 05:38

A zmieniałaś może sianko? Czasami gdy pyli uszaki zaczynają kichać.
olina - 2012-07-23, 10:48

Tak, zmieniłam, ale jakieś dwa tygodnie temu. I ten mokry nosek też może być spowodowany zmianą sianka?
Paula - 2012-07-23, 15:20

wszystko możliwe.. może sianko jest pylące i z stąd ten mokry nosek. Zmień sianko na inne i zobaczysz czy nadal będzie miał mokry nosek
KasiaKoczur - 2012-07-23, 19:56

olina, króliki pocą się poprzez mokry nosek. Ale jak piszesz że kicha... Myślę że może to być spowodowane zmianą siana. Jakiej jest "konsystencji" ? Jest raczej długie, grube i zielone, czy może krótkie, połamane i pylące np. jak wyciągasz a opakowania, czy wkładasz do paśnika, wylatują jego małe kawałeczki i się z tego pyli/kurzy ?
olina - 2012-07-23, 20:19

No właśnie to sianko jest krótkie, połamane i pylące. Dziś zmieniłam je na inne i mam wrażenie, że już jest lepiej. Sianko miałam własne, to znaczy od mojej mamy z ogródka, a teraz mam kupne ze sklepu - jest dłuższe i mniej ,,kruche".
Paula - 2012-07-23, 20:46

Dobrze zrobiłaś zmieniając to sianko. Sianko dłuższe jest lepsze no i nawet tak się nie kruszy
KasiaKoczur - 2012-07-25, 21:38

olina, no to już wiemy jaki był powód ;)
Paula - 2012-07-25, 22:13

olina, a jak twój króliś.. nadal kicha po zmianie sianka ?
olina - 2012-07-25, 23:05

Paula napisał/a:
olina, a jak twój króliś.. nadal kicha po zmianie sianka ?

Dziękuję Paula. Nie, na szczęście mój kicuś już przestał kichać, jest zdrowiutki i baaaardzo bryka :mrgreen: . Jesteście wielkie! :lol:

Paula - 2012-07-26, 10:11

olina napisał/a:
Paula napisał/a:
olina, a jak twój króliś.. nadal kicha po zmianie sianka ?

Dziękuję Paula. Nie, na szczęście mój kicuś już przestał kichać, jest zdrowiutki i baaaardzo bryka :mrgreen: . Jesteście wielkie! :lol:

to widocznie problem tkwił w sianku.. dobrze że przestał kichać bo tylko by się męczył :-)

Katy - 2012-07-28, 18:02

Zauważyłam wczoraj w dzień u Meli przezroczystą wydzieline pod noskiem, nie kichała, wydaje mi się, że pojawja się jej to w porach dnia bardziej upalnych bo kiedy jest chłodniej to tego nie widać. Co to może być? W tygodniu idę do weterynarza ale strasznie się boje :cry:
KasiaKoczur - 2012-07-28, 20:21

Jakiej konsystencji jest wydzielina ? jeżeli wodnista - nie ma się co martwić. To pot.
Katy - 2012-07-28, 20:34

Tak wodnista ale mnie uspokoiłaś, dzięki :-D
Paula - 2012-07-29, 10:04

to tylko pot.. króliki wydziela swój pot prze nosek i dlatego jest mokry
Kucyyk - 2012-08-16, 14:48

Ejej. Wczoraj odebrałam Baksa od babci < swoją drogą ma się bardzo dobrze, o dziwo ;o > i w nocy dwa razy obudził mnie kichaniem ... I to nie było jedno kichnięcie, tylko cały ciąg... Nosek ma lekko wilgotny, ale żadnej wydzieliny nie zauważyłam. Pójdę do weta, jeśli to się powtórzy, tylko tak się zastanawiam, czy to nie może być przez sianko. Bo kiedy był u babci nie dostawał sianka < chociaż zawiozłam je babci, ona sądzi, że nie jest mu potrzebne i ma troszkę za długie ząbki ... > i stąd moje pytanie, czy to może być przez to, że dostał je po dłuższej przerwie, troszkę wpadło mu do noska, albo nowy zapach i dlatego kicha ?
Trusia - 2012-08-16, 20:21

Może po prostu bardziej się pyli. Ale obserwuj czy sytuacja się nie powtórzy.
Trusia - 2012-08-21, 19:50
Temat postu: Kichanie
Wczoraj wieczorem zauważyłam, ze Trusia zaczęła "maniakalnie" kichać. Takimi seriami po kilka kichnięć. Myślałam, że to jednorazowe i coś jej do noska wpadło, ale dzisiaj to się już powtórzyło kilka razy. Jak patrzyłam, to szczególnie wydzieliny koło nosa żadnej nie było. Siano ma to samo od tygodnia a dopiero wczoraj zaczęła kichać. W zasadzie nic z diety nie zmieniałam, wiatraka w pokoju nie mam więc jej nie zawiało. Nie mam pomysłu co to może być. Zastanawiam się, czy nie dać jej na razie przez kilka dni raz dziennie immunosupresant i żeby sprawdzić, czy to pomogło czy nie. Co Wy na to?
kotkowa - 2012-08-21, 19:54

A nie masz może końcówki sianka? Zazwyczaj są tam mniejsze części, które mogą podrażniać nosek uszaka. Ja bym nie eksperymentowała z lekami. Obserwuj króliczka jeszcze przez jakiś czas, a jeżeli nic się nie zmieni to zabierz go do weterynarza.
Trusia - 2012-08-21, 19:57

Siano akurat jest mniej/więcej w połowie. Ale jakoś powiem szczerze nie za chętnie go je...nie wiem dlaczego. Inne niż było poprzednio, ale kupowane dokładnie w tym samym sklepie zoologicznym.
kotkowa - 2012-08-21, 20:18

Czasem zdarza się gorsza partia niestety... bardzo możliwe, że kicha przez sianko, może już w połowie są mniejsze kawałki i zaczął się pylić. Ostatnio też tak miałam i musiałam kupić nowe bo Zuza go nawet nie chciała tknąć, a również kichała jak szalona. Spróbuj kupić nową paczkę i jak wymienisz to zobaczysz czy kicha dalej czy nie :->
Króliczyca123 - 2012-10-09, 16:53

Nie wiem czy to dobry temat, ale chyba tylko tu pasuje ;-)
W pokoju mam mniej więcej 19-20*C. Taka temperatura utrzymuje się cały czas (na pewno nie będzie niższa, może być ew. 1 czy 2 stopnie wyższa). Czy od tego Tola może się przeziębić? Takie temp. sa u mnie już od kiedy ja kupiłam, ale w lecie było bardzo gorąco więc mała się odzwyczaiła od tak niskich temperatur. Poza tym mała czasem kicha (raz na jakiś czas pojedyncze kichnięcie). Czy taka temp jest za niska i Tola może się przeziębić? :-)

kotkowa - 2012-10-09, 17:11

Nie przeziębi się. Przecież temperatura nie spadła z dnia na dzień z 25 stopni na 19 :-D Zresztą nie jest ona wcale niska. Wręcz bym powiedziała odpowiednia dla uszaków. Ma futerko więc na pewno nic jej nie będzie.
Króliczyca123 - 2012-10-09, 18:43

No niby tak, ale jak zaczęły się takie temp. to mała zaczęła kichać :-/ mam nadzieję że się nie rozchoruje ;-)
matyldzia - 2012-11-30, 20:21

hej mój królik kicha i z nosek ma delikatnie mokry co robić czy jest chory mama niezgadza się na weta bez powodu :(
Króliczyca123 - 2012-11-30, 20:26

matyldzia, ale to nie jest bez powodu... Królik prawdopodobnie jest przeziębiony...
matyldzia - 2012-11-30, 20:30

a czy może to wilgotne powietrze ? on niemiał się jak zaziębić przy ni nie otwieram okna !
kotkowa - 2012-12-01, 10:15

Ale uszak może się przeziębić poprzez różne czynniki. Tutaj nie chodzi tylko o otwieranie okna. Sama piszesz, że kicha i ma mokry nosek. Teraz jest akurat okres kiedy jest to całkiem możliwe.

Jeżeli to rzeczywiście przeziębienie to sama nic nie poradzisz. Trzeba jakoś zmusić mamę żeby poszła z uszakiem do weterynarza. W końcu też jest za niego odpowiedzialna.

matyldzia - 2012-12-01, 11:40

ok poprosze mamę a ile kosztuje taka wizyta?
Lili - 2012-12-01, 11:48

Tego to już Ci nie powiemy, każdy wet inaczej sobie liczy i tez zależy od miejscowości.
Możesz znaleźć w necie adres i zadzwonić. :)

Palutek - 2012-12-17, 10:11

Mój uszak tak samo, ma napady kichania kilka razy dziennie. I nie wiem czym to jest spowodowane, mam czysto w domu, klatka nie stoi w przeciągu, mam ciepło w pokoju. Żadnej wydzieliny z noska, ani nic poza kichaniem mu nie dolega. :-(
alimko - 2012-12-17, 10:51

Palutek napisał/a:
Mój uszak tak samo, ma napady kichania kilka razy dziennie. I nie wiem czym to jest spowodowane, mam czysto w domu, klatka nie stoi w przeciągu, mam ciepło w pokoju. Żadnej wydzieliny z noska, ani nic poza kichaniem mu nie dolega. :-(


Jeśli nie ma żadnej wydzieliny z nosa to moim zdaniem nie ma czym się martwić, choć zadam jedno pytanie, czy kiedykolwiek uszak miał kontrolowane zęby?

Palutek - 2012-12-17, 10:59

On jest młodziutki, nie ma jeszcze roku, ale tak. Miał kontrolowane zęby i wszystko było z nimi okej :)
kotkowa - 2012-12-17, 11:27

Palutek napisał/a:
Mój uszak tak samo, ma napady kichania kilka razy dziennie.


A może masz pylące sianko, które podrażnia nosek Twojego uszaka i dlatego tak kicha? Moja Zuza tak robi kiedy jest ta resztka i mniejsze kawałeczki są, dlatego staram się tego jej nie dawać.

Moze spróbuj zmienić sianko i zobaczysz jaki przyniesie to efekt.

tusiaczzek - 2012-12-17, 12:43

Też tak miałam Pusia kichała i kichała żadnej wydzieliny z noska nie było, ale wtedy dawałam jej trociny bo miała świerzba i musiałam jej wymieniać codziennie wszystko co znajdowało się w klatce, po wyleczeniu jej wróciłam do żwirku drewnianego i z biegiem czasu Pusia przestawała kichać.
Lili - 2012-12-17, 14:24

Palutek, kotkowa ma rację, jak coś pyli, to podrażnia nosek i króliczek kicha.
Moja Milka dla odmiany non stop ma mokry nosek, a nie kicha wcale, tylko go sobie myje. Wet powiedział, że może to od kaloryferów ( suche powietrze) w sumie by się zgadzało bo Baks i Alexis na początku tez tak mieli, a później im przeszło.
Milka jest u nas 4 miesiące powinna już się chyba przyzwyczaić do kaloryferów. Co myślicie?
W domu mam ciepło, ale w ich pokoju zmniejszam im temperaturę, żeby nie było im za gorąco.

Palutek - 2012-12-17, 15:55

No ja mam nadzieję, że mojemu też minie to kichanie.
Agnieszka - 2012-12-20, 13:50

hej. przeczytałam wszystko chyba co tu było i nie moge nic znalesc.moze cos przeoczyłam... ehh, wczoraj znalazłam Toska lezacego na parapecie. parapet mam wysoko, jest z kamienia, bardzo zimny.okno stare, lekko nieszczelnie.nie wiem ile tam lezał i nie wiem czemu nie zszedł, moze sie bał wysokosci.jak go zdjełam trząsł sie. od razu oczywiscie pod kołdre i tyle! dzis nosek ma cały mokry, ciagle mu z niego cieknie. szuka ciepłych miejsc, przytula sie wrecz do grzejnika choc w pokoju 22st. i ma na sobie kocyk<chodzi z nim wrecz. zrobiłam napar rumianek-majeranek, dałam uszony majeranek z ogródka. nie wiem co moge jeszcze zrobic. jak kicha to az podstakuje do góry. wet bedzie miał otwarte.. hurra! od 3. stycznia.... :evil:
Lili - 2012-12-20, 14:16

No to musisz poszukać weta przez internet, jakiegoś który by mógł was wcześniej przyjąć. Z katarem nie można zwlekać.
Poczytaj jeszcze miniaturkę http://www.miniaturkabezt...eziebienie.html

Minka. - 2012-12-20, 14:18

Wejdż na spk na polecanych wetów i zadzwoń , może najpierw , a on da ci wskazówki , czy iść do weta itd. :) .
kotkowa - 2012-12-20, 14:25

Zgadzam się z poprzedniczkami. Jeżeli nie masz nawet możliwości aby, do któregoś wybrać się osobiście to zadzwoń i zapytaj co mogłabyś jeszcze dla malucha zrobić.

Wygląda na to jakby uszak miał zwyczajnie gorączkę. To tak jak u człowieka... w domu moze być gorąco, a nam i tak bedzie zimno.

Nie ma co zwlekać. Najlepiej zadzwoń od razu.

Palutek - 2012-12-21, 13:48

Ojej..biedny malec :( reszta ma racje, poszukaj na necie i podzwoń po weterynarzach !
mirella - 2013-01-07, 12:13
Temat postu: kichanie i brak innych objawów
Mam problem ze swoja kroliczka . Od jakiś 2 tyg. Kicha tak sporadycznie ale tak ze 4 razy pod rzad . Byłam już2 razy u weta ale nie ma innych objawów oprócz kichania dlatego tylko była badana . I nic mówił ze mam pojawić się jakby był jakis wyciek z nosa lub nosek byłby mokry czy z brak apetytu . Moja szariczka wcina nie miłosiernie ale jestem zaniepokojona. Kupiłam jej ziołka echinaceę i je sobie . Ale nie widze jakies poprawy podawałam tez przez pewien okres lakcid. Czy moge cos jeszcze zrobic?myslalam ze to może uczulenie na sianko bo nue dawno jej zmieniłłm na rumiankowe i takie z ziołami... prosze o pomoc
Lili - 2013-01-07, 13:15

Tak jak człowiek, królik może mieć na coś uczulenie, ale na co to jest ciężko stwierdzić. Możesz jednak próbować, zamień sianko na inne może akurat to ją uczula, musisz szukać i obserwować co by mogło ją uczulać...
kotkowa - 2013-01-07, 13:36

Może po prostu kiedy podajesz sianko lub kiedy sobie je szama to zwyczajnie pyli. podrażnia jej nosek i daltego kicha.

Ale zbytnio bym się tym nie martwiła. Moze po porstu kurz jej gdzieś wleciał do noska czy coś (w końcu klatka jest na ziemi i uszak kica również po ziemi) i sobie od czasu do czasu pokicha.

mirella - 2013-01-07, 16:46

Dziekuje bardzo za odpowiedzi. Bo mnie to nurtowalo poprostu . Zmienilam sianko na te ktore uzywala wczesniej juz 5 dni temu . To pewnie kurz. Ona czesto spi w sypialni pod lozkiem . Star#m sie codziennie tam odkurzac i mopem myje ale no postaram sie czesciej , bo mi tak przykro jak tak kicha.
Pusia92 - 2013-01-17, 12:30

Mój króliczek dzisiaj zaczął wydawać z siebie dziwne dźwięki , takie jakby miał zatkany nos albo przeskakiwanie zębatki. Też jak oddycha to trochę świszczy. Byłam u weterynarza ale nic nie stwierdził ale mimo to nie ufam mu jakoś. Króliczek zrobił się płochliwy i spokojny. nie wiem co mu jest ...
Lili - 2013-01-17, 12:33

To może idź jeszcze z uszakiem do innego weta...?
Kucyyk - 2013-01-17, 13:27

Właśnie, inny wet. to po pierwsze.
Po drugie - sprawdzałaś, czy nosek jest suchy ? Czy może coś się niego wydziela ?
Może to zwykły katar, ale równie dobrze może to być coś poważniejszego <odpukać> ...

Pusia92 - 2013-01-17, 14:05

Kucyyyk nosek ma wilgotny :(
Zabir - 2013-01-17, 16:01

Pusia92 napisał/a:
Byłam u weterynarza ale nic nie stwierdził ale mimo to nie ufam mu jakoś. Króliczek zrobił się płochliwy i spokojny. nie wiem co mu jest ...


Weterynarz na słuch może stwierdzić tyle co Ty, czyli że coś świszczy...

Katar może byc spowodowany suchym powietrzem w mieszkaniu, na okno połóż miske wody, by zwiliżac powietrze, jezeli z noska cieknie maź, to dobrze jest zrobić wymaz z nosa, czy to nie jest spowodowane jakimis bakteriami.

Pusia92 - 2013-01-17, 16:16

Położyłam tą miskę jak mówiłeś :(
Bidulka leży sobie schowana pod kanapą czasami tylko wyjdzie żeby zjeść i się napić , martwię się bardzo... jutro do weterynarza innego pojadę.. właśnie maleństwo zaczęło kichać :(

alimko - 2013-01-18, 14:18

Zabir napisał/a:
Katar może byc spowodowany suchym powietrzem w mieszkaniu, na okno połóż miske wody, by zwiliżac powietrze, jezeli z noska cieknie maź, to dobrze jest zrobić wymaz z nosa, czy to nie jest spowodowane jakimis bakteriami.


Ostatnio u wet. Krawczyka dowiedziałem się, że przyczyna kataru może leżeć w nieprawidłowym uzębieniu. Któryś ząb może być przerośnięty.

Zabir - 2013-01-19, 01:51

alimko napisał/a:
Ostatnio u wet. Krawczyka dowiedziałem się, że przyczyna kataru może leżeć w nieprawidłowym uzębieniu. Któryś ząb może być przerośnięty.


Tak zgadza się, tutaj jest to na stronie http://miniaturkabeztajem...stkorzenia.html

Pusia92 - 2013-01-20, 10:43

Byłam z moją malutką już 2 razy u weterynarza na zastrzykach i maluch czuje się o niebo lepiej :) ma coś z górnymi drogami oddechowymi ;) dzisiaj pierwszy raz spróbuje jej sama podać antybiotyk :P
Zabir - 2013-01-20, 15:20

Lekarz na jakiej podstawie przepisał antybiotyk? Robił jakieś badania?
Pusia92 - 2013-01-20, 15:54

Osłuchiwała ją, zaglądała jej do noska , buźki takim tam sprzętem (nie wiem jak się nazywa), podotykała ją i dała zastrzyki przedwczoraj i wczoraj a dzisiaj dostałam leki do domu i jutro mam jechać z małą znowu .
Pusia92 - 2013-01-27, 10:57

No ok skończyła się kuracja Pusi antybiotykiem ale mała dałej ma chrapliwy oddech... robi miękkie i mokre bobki ale zachowuję się normalnie , je sianko i karmę normalnie, tylko mało pije zauważyłam...
martyna761 - 2013-01-29, 21:12

hej nie wiem na ile pomogę ale może na coś się to przyda; więc w zeszłym roku mialam podobny problem. Tofcia miała katar pojawiła się wydzielina coś w stylu jak u człowieka problem z zatokami. Toffi próbowała kichać i tak długo kichała że stawała w słupek i jak kichła z calej siły pojawiła się wydzielina. jedna wielka wylądowała mi na rękawie :) no i wizyta u weta skończyła się najpierw 3 dniową kuracją zastrzykami. Pomogło na tydzień. Potem znów to samo zmieniłam weta i seria tygodnia zastrzyków i zakraplania nosa. Hmmm niby pomogło ale nie do końca, kichała ale w mniejszym stopniu. Zrobiła się wiosna i ciepło. Poprostu wystawiłam ją na słonce wygrzała się dostawała więcej ziółek typu mlecz babka platki kwiatów itd. I problem się skończył. teraz dostaje zioła suszone i nie ma problemu. A zmieniłam trociny na żwirek, ręcznik na kaloryferze, wietrzenie na krótko pomieszczenia w którym przebywa i nic. Więc spróbuj z ziołami. Są suszone z firmy Zuzala. Paczka duża na długo starcza. Nie wiem ale wydaje mi się, że to pomogło. Dlatego teraz zimą dostaje suszki. Lepiej zapobiegać niż leczyć
aha i jeszcze a propo wody. Tofii miała poidełko i nie piła za dużo z niego w ogóle miała beznadziejne bo nie chciała woda lecieć - zdecydowanie polecam miskę tylko musi być cięzka porcelanowa prosta. Żeby królik nią nie rzucał :) wtedy pije pół miski na dzien no chyba że dostaje warzywa to pije mniej. Zależy co dajesz królaskowi za jedzonko.

Pusia92 - 2013-01-30, 16:33

wiesz ja Puśce wode daję tylko w misce ;P no to spróbuję tego co mówisz i mam nadzieję że pomoże ;P bo wydzielina małej z noska nie leci ... :) i nie leciała wgl .
KarolinaKa2 - 2013-01-30, 20:25

martyna, a co lekarz wtedy zdiagnozował?jakaś infekcje bakteryjną, zapalenie, przeziębienie? ciekawa jestem bo moja mała właśnie ma podobne objawy od jakiegoś czasu
martyna761 - 2013-01-31, 20:53

hmmm pierwszy raz jak byłam to generalnie ani temperatura nie zmierzona ani nic coś w stylu aha dzieje się coś no to damy zastrzyki 3x bo króliczek jeszcze mały, wprawdzie ryzyko było ale dobra. Ale jak wszystko wróciło po tygodniu pojechałam gdzieś indziej i tam Pani zbadała królaska w uszy zaglądała ząbki, i mierzyła temperature. Bez porównania. No ale objawy powiedzmy troszkę ustąpiły a ja nie mogłam sobie pozwolić na kolejne zastrzyki bo to kosztuje. praca też mi nie pozwala jeżdzić dzień w dzień na szczepienie. A już się robiło ciepło i czekałam albo będzie gorzej albo ustąpi. Fakt że po tych drugich zastrzykach takich glutów nie wyrzucala z nosa tylko takie mniejsze i bardziej maziowate. Bo pierwszym razem jeden wielki glut zbity :) tak to określe :)
i wtedy stwierdzono infekcja górnych dróg odechowych ropne zapalenie. Ale od razu miałam info że jeśli to nie pomoże to badanie krwi , wymaz itd. No to już wiadomo -koszta

KarolinaKa2 - 2013-01-31, 21:59

dzięki Martyna za odpowiedź, u mojej małej właśnie wygląda mi na to samo co u ciebie. Więc pewnie wizyta u wet będzie konieczna :/
martyna761 - 2013-02-02, 21:48

jeszcze Ci napisze zacznij podawać ziółka, bo naprawde Toffi to teraz okaz zdrowia :)
ja wiem że troche to kosztuje ale naprawdę starcza na długo
kupiłam mniszek lekarski, babka lancetowata, pokrzywa, liście malin, skrzyp, krwawnik, dostaje po kilka listków i w takiej kolejności jak pisałam tak wyszukuje i zjada :) mniszek to uwielbia razem z babką :) a jak zacznie wychodzidz wszystko na ogródku to polecam w szczególności liście porzeczki czarnej czerownej agrestu liście malin, liście truskawek, liście od fasolki plus gałązki które zjada jak makaron :) i w ogóle gałęzie drzewek z pąkami.
z tego co pamiętam były też suszone liście porzeczek z zuzali więc warto kupić
kupuje też teraz bazylie koperek od czasu do czasu melise ale to jest drogie i na krótko starcza więc wiadomo nie dostaje tego dużo mozna by rzec jak jest promocja :)
Tofcia to podejrzewam nabawiła się tej choroby u tego co ją kupiłam, bo zimnica tam taka że hej a dwa w najgorszy mróz była przewozona do domu. Pierwsze swoje dni na wolności spędzała pod kaloryferem. A też przyznam że nie bardzo wiedziałam czym ją karmic i wszystko złożyło się na tą chorobę

KarolinaKa2 - 2013-02-03, 15:42

zioła dostaje codziennie (pokrzywe, nagietek, kwiat malwy, mieszankę podstawową, babke). Ona czasem przez kilka dni w ogóle nie kicha, a później przez 2 dni kicha takim glutem białym właśnie, później znowu spokój. Je normalnie, sika, bobkuje, szaleje nic poza tym, nos suchy.
Zabir - 2013-02-03, 15:44

Nawilżasz powietrze?
Margol - 2013-02-03, 16:24

Zabir napisał/a:
Nawilżasz powietrze?

taka uwaga odnośnie nawilżania: nie stosuje się mokrych ręczników itp bo na nich zbiera się wszystko i się rozmnaża w ciepełku i jeszcze więcej bakterii itp robi się w pomieszczeniu.

Zabir - 2013-02-03, 19:30

Margol napisał/a:
taka uwaga odnośnie nawilżania: nie stosuje się mokrych ręczników itp bo na nich zbiera się wszystko i się rozmnaża w ciepełku i jeszcze więcej bakterii itp robi się w pomieszczeniu.


Chciałbym tylko zauważyć, że w wodzie siłą rzeczy mnożą się bakterie, tak samo jest z myciem rąk, to nie dokonca wysuszona dłoń również sprzyja powstawaniu bakterii, co nie znaczy że nie mamy myć ręce.

Co do ręczników, to jak ktoś wiesza taki ręcznik i on wisia tam trzy dni to oczywiście że mnożą sie bakterie, ale przy ogrzewaniu, recznik szybko wysycha, więc tych bakterii nie zbiera się aż tyle.

Zresztą sa również inne sposoby nawilżania, ja jednak nie uważam że wieszanie mokrego ręcznika na gorący kaloryfer generuje aż tyle bakterii

alimko - 2013-02-03, 19:54

z mikrobiologii pamiętam iż jednym ze sposobów pozbywania się bakterii jest suszenie wiec jak taki ręcznik wyschnie na kaloryferze to ogranicza to rozwój bakterii a niektóre nawet giną w skutek utraty wody.

Uważam, że bakterie to pikuś w porównaniu z grzybami, które mogą się zadomowić przy przesadnym nawilżaniu powietrza.

Tu coś o optymalnej wilgotności powietrza http://www.aero7.pl/porad...mieszkaniu.html

Zabir - 2013-02-03, 20:07

alimko napisał/a:
Uważam, że bakterie to pikuś w porównaniu z grzybami, które mogą się zadomowić przy przesadnym nawilżaniu powietrza.


To oczywiste, taki ręcznik wiszący kilka dni, który nie wyschnie najzwyczajniej w świecie zaczyna śmierdzieć, ważne jest wyczucie, podobnie jest z pojemnikami nawilżającymi powietrze, które wiesza sie na kaloryfer, zazwyczaj sa one robione, aby nie zaburzały estetyki, przez co strasznie trudno sie je myje i niby mamy nawilżone powietrze, ale przy okazji mnóstwo innych ustrojstw, które przy okazji pleśni się wytwarzają, nie mówiąc już o tym że te pojemniki niektórzy tylko uzupełniają wodą, bez mycia...

Margol - 2013-02-03, 20:40

Zabir napisał/a:
pojemniki niektórzy tylko uzupełniają wodą, bez mycia...

i wodą z kranu, która siłą rzeczy tworzy kamień.
a co do ręczników przekazuję wiedzę ze studiów :P (pamiętam jak koleżanka wyleciała z zajęć właśnie za gafę, że najlepsze do nawilżania są mokre ręczniki na kaloryferze)

Zabir - 2013-02-03, 20:44

Bo to chyba faktycznie nie jest najlepszy sposób, ale nie jest znowu jakiś groźny, przy umiejętnym jego zastosowaniu.
Margol - 2013-02-03, 20:46

Zabir napisał/a:
przy umiejętnym jego zastosowaniu.

właśnie należy podkreślić umiejętne zastosowanie. każdy idzie na łatwiznę więc myślę, że lepiej wziąć pod uwagę, że nie jest to dobry pomysł, bo a to ktoś zapomni, a to grzejnik zakręci a to jeszcze coś...

KarolinaKa2 - 2013-02-04, 13:36

Zabir napisał/a:
Nawilżasz powietrze?


Nie nawilżam bo nie ma takiej potrzeby, wilgotność jest ok.
Codziennie wietrze (królik oczywiście jest wtedy w innym pomieszczeniu), odkurzam kurze itd więc myśle, że to nie tego typu przyczyna. Zastanawiałam się nawet czy nie zabrać tego wykichanego gluta do woreczka i dać na posiew w kierunku jakiejś infekcji bakteryjnej, ale niedługo wybieramy się na szczepienie i obcinanie pazurków to wtedy obgadamy sprawe z Panią doktor co to może być i co należy w związku z tym zrobić.

alimko - 2013-02-04, 16:50

KarolinaKa2, posiew to bardzo dobry pomysł. Szukał bym również przyczyny w zębach. Najlepiej niech królika obejrzy weterynarz.
KarolinaKa2 - 2013-02-12, 16:59

wróciłyśmy właśnie od Pani doktor bo kichanie glutami nie przeszło i na dodatek świsty przy oddychaniu się zaczęły pojawiać i malutka dostała antybiotyk. Ma zapalenie oskrzeli. Biedna aż się posiusiała ze strachu biedactwo siedzi teraz przestraszone za łóżkiem i nawet po rodzynke nie chce do mnie podejść :cry:
tusiaczzek - 2013-02-12, 17:38

Oj oj niech Kruszynka wraca szybciutko do zdrówka będziemy trzymać kciuki z Pusia za szybki powrót do zdrówka <buzki> :prezent:
cholka121 - 2013-02-14, 19:09

Ostatnio zauważyłam, że moja misia po dłuższym, szalonym biegu kładzie się by odpocząć i po chwili zaczyna kichać. Kicha seriami a przestaje, jak biorę ją na ręce. Czy wasze uszaki też tak mają?
kalinka609 - 2013-02-22, 12:54

Mam problem.. Moja Kira jakies 2 tyg. temu kichała więc postanowiłam iść z nią do weterynarza, lekarka przepisała jej antybiotyk doustny, więc go podawałam, jednak ona kichała dalej.. lekarka przepisała jej antybiotyk w zastrzykach, no to jezdziłam z nią na te zastrzyki, przeszło jej, już nie kichała ...ale na jakiś czas, bo teraz znowu zaczęła.. no i problem jest w tym że zastanawiam się od czego to może być. W klatce ma żwirek- regularnie wymieniany, klatka stoi blisko kaloryfera a ona lubi sie przy nim wygrzewać, przeciągów w domu nie mam, kurze z mebli regularnie ścieram, jednak mam dywan ale on ma krótkie włosie i tez jest regularnie czyszczony.. jak myślicie od czego to może być? może powinnam przestawić jej klatke, żeby nie stała przy tym kaloryferze? Bo już sama nie wiem.. dawałam mokry ręcznik na niego, żeby powietrze nie było suche, ale to tez niestety nic nie dało.. Jeśli nie dojdę do tego, co jest przyczyną jej kichania, ona dalej bedzie kichać i znowu będę musiała z nia jechać do weta, a nie chce biedulki męczyć, chciałabym sama ją '' wyleczyc'' ale nie wiem już co mam zrobić, i boję sie że te kichanie już tak zawsze będzie miała...
Trusia - 2013-02-22, 13:18

Może to po prostu jakiś wirus? A jak wiadomo antybiotyki na wirusy nie działają. A jak kicha to z jakąś wydzieliną czy suchy ma potem nosek?
kalinka609 - 2013-02-22, 13:55

Nosek ma mokry ale z przezroczystą wydzielina, nie zieloną..
jessie - 2013-02-22, 14:56

Mam bardzo podobny przypadek.. Moja mała Jessie ma tak jakby katar, noska nie ma cały czas mokrego, ale co chwile tak jakby smarkała, bo typowe kichanie to nie jest. Dostawała już zastrzyki, dawałam jej wapno przeciwuczuleniowe, psikałam preparatem do nosa i nic. Lekarz stwierdził, że uczulenie to nie może być bo w tej chwili nic nie pyli -.-'
Martita - 2013-03-03, 20:58

Stefek chyba ma katar :(
Wczoraj wlazł nam dwa razy pod wannę, pod którą jest kurzu na kilogramy (nie da się tam wysprzątać) i myślałam, że to może od tego kurzu kichał, bo pyszczek i wąsy miał całe w kurzowych "kotach". Ale kicha nadal, ma delikatnie mokry nosek, ale teraz zauważyłam, że na nosku ma poklejoną sierść. Jutro jadę z nim do dobrego weta, ale strasznie się o niego martwię.
W sumie to nadal je wszystko, pije, szaleje, kopie kocyk itp. Na razie kupiłam mu wit. C w kropelkach i dodałam do wody.
Sama chyba nic więcej nie zrobię ?

kotkowa - 2013-03-03, 21:27

Jeżeli to rzeczywiście przeziębienie to tak jak piszesz warto odwiedzić weterynarza.
Niestety samemu niewiele można zdziałać.

A powietrze w domku nie jest może za suche? Bo czasem z tego powodu uszaki mają mokry nosek.
Ale w sumie piszesz, że ma posklejaną sierść wokół noska... więc to raczej nie sama woda.

Napisz jutro co powiedział weterynarz, ale jestem pewna, że wszystko będzie dobrze! <przytul>

EDIT:
Możesz jeszcze podać uszakowi jak masz to tymianek do picia. Stosuje się go w chorobach układu oddechowego. Działa przeciwzapalnie i wzmacnia odporności i wiele innych. Tu możesz przeczytać:
http://miniaturkabeztajemnic.com/apteczka.html

Arto - 2013-03-14, 19:30

Jakie są jeszcze przyczyny mokrego noska? Zero kichania, itp. Jedynie mokry nos, z którego nie cieknie nic, co wskazywałoby na katar.
Lili - 2013-03-14, 22:23

Arto, W takiej sytuacji się nie przejmuj, może to być od kaloryfera, suchego powietrza, lub jakiegoś uczulenia na coś. Moje króliczki wszystkie tak miały na początku jak do mnie trafiły, później im to mijało a teraz rzadko się zdarza, ale się zdarza wilgotny nos.
Puki nie kicha i nie cieknie wydzielina, nie masz się czym przejmować.

Arto - 2013-03-15, 17:31

A jak wygląda ta wydzielina? Mniej więcej ludzko? :-P
Martita - 2013-03-16, 23:28

U Stefka wygląda mniej więcej ludzko, tylko wiadomo, jest jej dużo mniej ;-) a no i jest taka bardziej biaława.
Zabir - 2013-03-17, 00:47

Wydzielina z noska może byc spowodowana przez kilka czynników, jak np. suche powietrze, lub jakieś bakterie.

Jeżeli wydzielina jest taka jakby lepka, to raczej nie jest to od powietrza i może oznaczać jakąś poważniejszą dolegliwość, wtedy warto iśc do weterynarza.

Króliczyca123 - 2013-03-17, 00:52

Moja Tola dość częśto ma wilgotny nos.. Nie ma żadnej wydzieliny ani nic, po prostu jak dotyka mnie noskiem to czuję że jest mokry, ale niejednokrotnie pytałam weterynarza i stwierdził że nie ma się czym martwić, ale ja jednak się trochę niepokoję... Czy to może być jakaś choroba, a może alergia? Na pewno nie jest to problem suchego powietrza :-/
Zabir - 2013-03-17, 14:40

Przyjete jest, że mokry nosek, to jeden z pierwszych objawów jakiś dolegliwości. Popros weterynarza, że pomimo jego pewności, Ty chcesz zrobić wymaz, nie wiem jak to wyglada cenowo.

My kiedyś robiliśmy wymaz, ale nie pamiętam, czy posyłaliśmy wraz z krwią, czy sam wymaz z nosa, ale cena była około 100zł.

Martita - 2013-03-18, 14:19

Nam polecany doktor od króliczków z Brynowa dużo mówił o katarze u uszaków, powiedział nam, że jeśli chodzi o wymaz to prawdę mówiąc pobieranie go z tego, co uszak już "wysmarkał" nie ma sensu, najlepiej było by pobrać z głębi noska a to wymaga narkozy. dlatego na razie Stefek ma leki na wzmocnienie odporności i zobaczymy co dalej.
ewaw - 2013-03-27, 20:54
Temat postu: Witajcie, mam pytanie :)
Zauważyłam, że moja Tośka ma mokro pod nosem....nie ma żadnej widocznej wydzieliny...nie kicha...po prostu ma mokre...jak palcem dotknę no to jest mokry palec. Czy powinnam się z tym udać do weterynarza? (pójdę jutro albo dopiero we wtorek....) Nie zmieniałam sianka, jedzenia, umiejscowienia klatki....itp.... Co sadzicie o tym?
Karzełek Teddy - 2013-03-28, 12:59

Witam Was:) Mam również problem z katarkiem u królików. Dostają antybiotyk ale wyczytałam tu u Was o tym że mozna krople do noska podawać. Czy może mi ktoś powiedzieć jakie ?? bede wdzięczna i króliczki również bo ciezko im z tym katarkiem
ewaw - 2013-03-28, 13:10

eh coś nam nikt nie chce pomóc:P wszyscy poszli jajka kupować:P
Martita - 2013-03-28, 13:24

Nam weterynarz kazał zakraplać uszakowi nosek solą fizjologiczną, żeby mu wydzielina nie pozasychała w nosku.
Co do typowych kropli to nie wiem niestety :-(
Ewaw spróbuj najpierw dokładnie wytrzeć uszakowi nos chusteczką, żeby upewnić się, że to nie woda z poidła czy się nie oblizał. Jak za jakiś czas nos będzie znowu mokry to raczej coś się z uszakiem dzieje.

Możesz profilaktycznie kupić w aptece wit. C w kropelkach dla dzieci (np. Juwit C) i dać do wody 2-3 kropelki na dzień (mojemu daję to do poidła).

Zanim zacznie się futrzaka faszerować antybiotykiem, można wzmocnić mu odporność, np. preparatem Scanomune http://sklep.mvet.pl/Prep...c/produkt.1419/ - 1/2 kapsułki na dzień. My akurat kupujemy kapsułki na sztuki u weta, bo opakowanie 60tbl. to dużo za dużo dla jednego uszaka.

Zabir - 2013-03-28, 22:49

Karzełek Teddy napisał/a:
Dostają antybiotyk ale wyczytałam tu u Was o tym że mozna krople do noska podawać.


Gdzie to tutaj przeczytałaś?

Mokry nosek, to pierwsze oznaki że cos sie dzieje, nalezy udac sie do lekarza, przed podaniem antybiotyku dobrze zrobić wymaz, aby wiedzieć jaki antybiotyk użyć.

Faszerowanie królika w ciemno nie ma zupełnie sensu.

Karzełek Teddy - 2013-03-29, 07:53

A czy ja gdzieś napisałam ze podaję antybiotyk bez wizyty u lekarza?? Nie napisałam też że zaczełam podawać leki tylko przy mokrym nosku.
Nie każdy lekarz wie wszystko dlatego myslałam że Wy jako osoby doświadczone udzielicie mi chyba prostej odpowiedzi, jak pomoc futrzakowi w lepszym oddychaniu przy katarze.

Karzełek Teddy - 2013-03-29, 07:56

martyna761 napisał/a:
no i wizyta u weta skończyła się najpierw 3 dniową kuracją zastrzykami. Pomogło na tydzień. Potem znów to samo zmieniłam weta i seria tygodnia zastrzyków i zakraplania nosa. Hmmm niby pomogło ale nie do końca, kichała ale w mniejszym stopniu. .




a o zakraplaniu nosa przeczytałam tu.

Także proszę o konkretna odpowiedz.

Martita - 2013-03-29, 08:41

Może właśnie chodziło o zakraplanie solą fizjologiczną, bo to można zrobić na pewno. Ampułka soli kosztuje grosze a nawilża śluzówkę i rozrzedza wydzielinę, bo przecież uszak nie potrafi wydmuchać nosa jak człowiek.
Karzełek Teddy - 2013-03-29, 08:55

Myślę że może własnie o to chodziło. Dzis jest juz lepiej, Wczoraj dostały hebatkę z tymianku. Zrobiłąm inhalacje z ziółek i czekam dalej
KarolinaKa2 - 2013-03-29, 19:04

12-go lutego Malutka dostała antybiotyk (na 14 dni) na zapalenie oskrzeli, pomógł na krótko :cry: znowu jest to samo: kichanie gęstą białą wydzieliną. Po świętach zapowiada sie znowu weterynarz. Naczytałam się o aspergilozie (która pasuje jak nic niestety). Czy ktoś miał do czynienia z tą chorobą i mógłby napisać coś więcej o tym?
Zabir - 2013-03-30, 16:28

Karzełek Teddy napisał/a:
A czy ja gdzieś napisałam ze podaję antybiotyk bez wizyty u lekarza??


A co to zmienia że ktoś podaje antybiotyk na katar, nie znając na jaką ewentualnie bakterię? Czy robisz to sama czy weterynarz, jak nie wiesz co masz leczyć i jakim antybiotykiem to i tak leczycie go w ciemno, bo diagnozę jaką postawił lekarz to wyciek z nosa, taka diagnoze postawi Ci każdy w miare widzący opiekun, co nie znaczy że od razu podajemy jakiś antybiotyk, to w kwestii Twojego uniesienia, na prostą odpowiedź.

Wracając do konkretów, to...
Sama możesz ocenić jaka jest wydzielina z nosa, jeżeli jest wodnista, to być może jest to tylko jakis problem z powietrzem, powinna pomóc inhalacja, ewentualnie witamina C na poprawe odporności, jeżeli wyciek jest "kelisty" to można się spodziewac czegoś poważniejszego, jakaś bakteria, wtedy lekarz powinien zrobić wymaz i ocenic co jest przyczyną, dobrze przy takiej wizycie jest zbadać temperature uszaka, przy wycieku z nosa może byc osłabiona odpornośc, a niska temperatura znacznie obniża mozliwości działania antybiotyków.

Inhalację robimy z herbaty tymiankowej, majerankowej lub rumiankowej.

Być może w okresie wczesnowiosennym w mieszkaniu był jakiś przeciąg, stąd przeziębienie?

KarolinaKa2 napisał/a:
Naczytałam się o aspergilozie (która pasuje jak nic niestety). Czy ktoś miał do czynienia z tą chorobą i mógłby napisać coś więcej o tym?

A co na to lekarz? Ta choroba może sie brac z nieświeżego siana, być może masz jakies podejrzenia?

Udaj sie do dobrego weterynarza, myśle że sobie z tym poradzi.

Trzymam kciuki!

KarolinaKa2 - 2013-04-01, 08:25

Zabir, w piątek idziemy do weterynarza zobaczymy co powie. Tym razem na pewno zrobimy wymaz bo skoro pierwszy antybiotyk nie pomógł to nie ma sensu w ciemno próbować z następnym. Aspergiloza pasuje mi z objawów i przypadków innych królików, które znalazłam w necie (uporczywe kichanie gęsta białą wydzieliną nie mijające po antybiotykach, zmiana chyba grzybicza na łapce). Mam nadzieję, że panikuję i to nie to.
KarolinaKa2 - 2013-04-05, 14:42

no i wrócilismy od weterynarza i dowiedziałam się, że mała ma obniżoną odporność i bakterie, które naturalnie znajdują się w zatokach "zakażają ją". Tym razem nie jest jeszcze tak źle bo osłuchowo nic nie ma. Dostała antybiotyk na 14 dni i kapsułki na odporność (beta glukan). Za 2 tyg mamy przyjść na kontrolę i jeżeli będzie to samo to wtedy dopiero wymaz. Bidulka całą furę zabawek i przysmaków dostała w nagrodę za dzielność.

Odnośnie łapki napiszę w temacie z łapkami, żeby ktoś kto będzie miał podobną sytuację znalazł bez problemu nasz przypadek.

cholka121 - 2013-05-03, 18:14

Zauważyłam u mojej karolci mokry nosek i trochę się tym zaniepokoiłam. nie jest apatyczna i je normalnie. czy mam jechać do Weta ??? na razie nie kichała, więc nie wiem czy potrzebny jest stres, bym dowiedziała się, że nic jej nie jest.
Vioolet - 2013-06-10, 22:36

Malutka od kilku dni kicha. Wydzieliny brak.
Wet stwierdzil ze to nic takieho ale moge w ramach wzmocnienia odpornosci podawac wit c. (jak niby mam to zrobic?!).
Albo podawac gerberki owocowo warzywne bo one bogate w witaminy.
Zastanawiam sie tylko czy to moze byc od zapalenia spojowki, czy tez moze prycha od zmiany sianka (bo w simie jakos wtedy sie zaczelo kichanie)...

Jakas nie ogarniona wet mi sie trafila :/

kotkowa - 2013-06-11, 04:49

Możliwe, że kicha z sianka. Wystarczy parę pyłków i się zaczyna. Może spróbuj je zmienić i zobaczysz czy kichanie ustanie.
KarolinaKa2 - 2013-06-11, 07:41

u nas podawanie wit C jest najprostsze ze wszystkich tego typu rzeczy, dzielę rutinoscorbin na 4 części i jedną podsuwam malutkiej pod pyszczek. Ona chrupie to jak jakiś przysmak heheh szkoda, że tylko z tym tak łatwo. Co do kichania to możliwe, że to od spojówek bo moja właśnie też ma zap. spojówek i też kicha więcej niż zwykle
Martita - 2013-06-11, 18:58

Kup coś takiego http://www.doz.pl/apteka/...e_doustne_40_ml
ja dodaję Stefkowi do wody w miseczce 2-3 krople i nawet nie zauważa, że coś ma dodane do wody :)

Izura - 2013-10-06, 23:33

Dobra, głupie pytanie- jeśli jestem chora (kicham, chrycham, charcze i wypluwam płuca) to może się tym Pasztet zarazić? Uważa za bardzo zabawne zajumanie i uciekanie z chusteczką;/
Fuler - 2013-11-25, 21:38
Temat postu: królik cały czas kicha
Jak w temacie. Zaczął dziś rano i tak kicha co kilka minut.
Co zrobić? Pomocy.

jeszcze takie pytanie, mam rutinoscorbin - witamina C, można podać królikowi pół?

Zabir - 2013-11-25, 22:03

Jak masz witaminę C w kropelkach to do wody, lub na przysmak 3 kropelki, jak masz rutina... w pastylce to połowa ćwiartki powinna byc ok.

Edit. Może zacznij nawilżac powietrze w pokoju, w którym przebywa królik.

Fuler - 2013-11-25, 22:08

Dzięki za odpowiedź. Właśnie przeczytałem na forum o nakładaniu ręcznika na kaloryfer, być może taki jest powód. Oby. Ręcznik nałożyłem - zobaczymy co dalej :)

pozdrawiam, ew. napiszę

KarolinaKa2 - 2013-11-26, 08:51

my dawaliśmy rutinoscorbin na polecenie weterynarza (1/4 tabletki) i muszę powiedzieć, ze u nas się super sprawdziło bo mała chrupała go jak przysmak jakiś, a w wodzie kropelki hmmm wit C się szybko utlenia i lepiej chyba nać pietruszki lub paprykę dać moim zdaniem
Izura - 2013-11-26, 12:16

I rozkłada się pod wpływem światła i w dość niskiej temperaturze. A w jedzeniu jest inna, łatwiej przyswajalna frakcja niż w tabletkach, jest za to dużo droższa w produkcji więc w lekach jest ta słabiej przyswajalna.
I dla takiej wiedzy poszłam na biol-chem w liceum;)

Zabir - 2013-11-28, 02:02

My jak dajemy do wody (robimy to rzadko) to zawsze najpierw dajemy suszki.

Leki zazwyczaj podajemy na jedzeniu, lub ze strzykawki.

Luśka - 2013-12-11, 14:29

Hej
Od 7 miesięcy mam baranka. Od wczoraj podczas ruchu, gdy biega albo mocniej się ruszy w klatce, słychać dziwne dźwięki coś jak świsty. Jest to coś podobnego do dźwięków jakie słychać u człowieka, gdy jest chory i ma trudności z oddychaniem.
Gapcio nie ma kataru. Zachowuje się dosyć normalnie, wszystko je, pije wodę, biega i odpoczywa. Czy ktoś już spotkał się z czymś podobnym u swojego pupila? Może ktoś wie, co jest tego przyczyną? Niestety do weterynarza mam możliwość jechać dopiero w piątek.

Zabir - 2013-12-12, 00:24

Spróbuj podac lek na odpornośc, dobrze sie sprawdza oscilloccocinu - 3 granulki.
KarolinaKa2 - 2013-12-12, 19:24

Luśka, chyba wiem o co Ci chodzi. Moja Mała (też baranek) miała tak jakiś czas temu. Weterynarz dał antybiotyki bo powiedział, że to zapalenie oskrzeli + do tego betaglukan na odporność. Przeszło ale po miesiącu znowu to samo i znowu antybiotyk i betaglukan. Niby teraz jest ok ale zdarza się dosyć często, że jak np. się myje to słychać takie właśnie charczenie czy coś w tym stylu. Zastanawiam się czy nie ma jakiegoś paciorkowca albo coś w nosie i stąd te problemy. Pewnie przydatny by był wymaz ale nie chce jej męczyć już weterynarzem bo nic innego się nie dzieje (sytuacja trwa już ponad 6 miesięcy). W między czasie były inne choroby i weterynarz ją osłuchiwał, nie stwierdził osłuchowo niczego złego.
Nella - 2013-12-15, 10:54

Moja mała ma od początku mokry nosek. Pare razy słyszałam jak kichała, ale to raczej przez kurz z pościeli przy której była. Nie ma żadnej wydzieliny, jest okazem zdrowia! Jak tak czytam to może być przez to, że u mnie w pokoju jest wiecznie włączony kaloryfer. W takim razie położę mokry ręcznik na niego, żeby nawilżyć pomieszczenie. Czy dodatkowo mogę dać jej witaminę C w kropelkach na wszelki wypadek?
Zabir - 2013-12-16, 00:24

Możesz podać Wit. C to nie zaszkodzi.
Ja bym zrobił ten wymaz, bywa że pomimo że lekarz w miarę dobrze zdiagnozuje problem i że trzeba podać antybiotyk, to nietrafiając z odpowiednim załagodzi objawy, które po zaprzestaniu leczenia znowu nawracają.

Każda bakteria ma jakiś wpływ na osłabienie organizmu i potem moga byc inne objawy itp. ja wychodze z założenia że lepiej wyleczyc takie coś, niż potem zmagac sie z kilkoma problemami na raz, w żaden sposób nie strasze, bo bywa że niekiedy ludzie panikują, a wystarczy mokry recznik na kaloryfer, czy miska z woda a parapecie.

Nella - 2013-12-16, 16:22

Nie wierzyłam, ale dzień z mokrym ręcznikiem wysuszył mokry nosek Bazi :)
KarolinaKa2 - 2013-12-17, 14:08

mi weterynarz kiedys powiedział żeby aż tak się mokrym nosem nie przejmować (oczywiście jeżeli nie ma kichania, gęstej wydzieliny itd) bo naturalne jest to, że jak królik oddycha to para wodna się zbiera pod noskiem i jest mokry.
Zabir - 2013-12-17, 15:40

KarolinaKa2 napisał/a:
bo naturalne jest to, że jak królik oddycha to para wodna się zbiera pod noskiem i jest mokry.


Króliki również "pocą" sie przez nos, to własnie sporo zalezy od tego jak ten nosek jest mokry, jednak badanie wydzieliny bym zrobił.

ewaw - 2013-12-20, 07:30

Hej, moja Tośka czasem jakoś tak "mocniej" oddycha, czasem usłysze świst, ze 3 razy taki chrumknięcie, charknięcie...nie ma żadnej wydzieliny z nosa, normalnie je, pije....nie mam też włączonego kaloryfera...żeby było jakieś mega suche powietrze...no i zastanawiam się co robić...czy jechać do weterynarza z nią...23 jadę do domu na święta na tydzień a tam nie ma weta, który mógłby zająć się królikiem....(to wieś), co myślicie?
Zabir - 2013-12-21, 00:29

Obserwuj uszaka, możesz podac coś na wzmocnienie
Nella - 2013-12-31, 00:12

Zauważyłam chyba u swojego króliczka katar, nie jest go dużo, jutro idę dla niego po witaminę C w kroplach i zrobię inhalacje. Może to być też od suchego powietrza, bo dawno nie było nawilżane. Czytałam też, że dobra może być jeżówka purpurowa. Mogłabym ją podać w kroplach do wody? Chce zrobić wszystko co możliwe żeby mu pomóc bo niestety nie mam możliwości pojechać jutro do weterynarza.
Zabir - 2013-12-31, 12:39

Już chyba pisałem wczesniej, ale spróbuj podac 3 granulki oscillococinum przez 3-4 dni, to dość skuteczny lek na przeziebienie
Tusia - 2014-01-20, 18:23

Witam moja Tuśka w ciągu dnia kichnie z 3 razy pije i je normalnie nie ma katarku ani nie słychać żeby coś świstało albo ciężko oddychała , byłyśmy tydzień temu u weterynarza pazurki obcinać i mówiła że zdrowa .... może coś jej podać ?? albo wybrać się znowu suche u mnie wykluczone nie zmieniałam nic w pielęgnacji klatki ani jedzenia ... jakoś mam obawy
Zabir - 2014-01-22, 22:27

Podaj coś na wzmocnienie.

Tusia napisał/a:
suche u mnie wykluczone


Nie rozumiem tego do końca:) może nawilżajcie powietrze w pomieszczeniu gdzie przebywa uszaty

Wreddu - 2014-02-13, 23:58

Wybaczcie głupie pytanie:

Króliczy nosek powinien być suchy, prawda?

Knoppers przykical na mizianki, a jak trącił mnie nosem w policzek to ja ZONK :shock: nie mam nawet pojęcia czy ten nosek ma być suchy czy wilgotny.
Jaka ja niedouczona jeszcze jestem... :oops:

Margol - 2014-02-14, 09:54

bywa mokry np gdy jest za gorąco, królik tak się poci. jeśli nie kicha i nie ma żadnej wydzieliny śluzowo - ropnej lub typowo wodnistej to nie masz się czym przejmować.
u nas Truśka też nieraz miewa mokry nos, kiedyś akurat nam się "fartnęło" i miała mokry u weta, została zbadana i wszystko ok, stwierdził, że się właśnie spociła. także obserwuj uszaka jakby jakaś wydzielina się pojawiła to pędem do weterynarza

Wreddu - 2014-02-14, 10:10

Dziękuje, Margol. Czasem aż mi wstyd jak o coś putam na forum, bo wtedy uświadamiam sobie jak malo wiem na temat królików :-?
KarolinaKa2 - 2014-02-14, 13:04

Wreddu, Tobie nie ma być głupio, kazdy z nas to amator i forum jest właśnie po to zeby wymieniać wspólne doświadczenia. Trzeba być mądrym zeby pytać, a nie udawać fachowca bo forum weterynarzy czy hodowców to to nie jest :D
milena12 - 2014-04-10, 21:10
Temat postu: dziwna wydzielina z nosa (?)
Cześć,
Piszę do Was pierwszy raz i proszę o pomoc. Mam dwa króliczki. Jeden ostatnio zostawia za sobą (a właściwie za swoim pyszczkiem) dziwną wydzielinę. Jest ona biała, a potem robi się brązowa. Zazwyczaj znajduję ją na ścianach i drzwiach. Często również na podłodze. Nie widziałam, żeby króliczek kichał.... Jest tego coraz więcej. Króliczek zachowuje się normalnie. Co to może być? Proszę o pomoc. Załączam zdjęcie.

Kasia - 2014-04-10, 22:05

Nie zwlekaj z wizytą u weterynarza, i to takiego który zna się na królikach by mógł postawić diagnozę i podjąć ewentualne leczenie. Moze trzeba będzie pobrać próbkę tej wydzieliny
milena12 - 2014-04-10, 23:10

Bardzo dziękuję za szybką odpowiedź. Wiem, że wizyta u weterynarza jest obowiązkowa... Czy ktoś już widział podobne objawy u swoich pupili?
Kasia - 2014-04-11, 05:42

w sumie zastanawiam sie czy to aby nie mocz? Moj królik mial tendencje so obsikiwania ścian. Czy nosek też jest mokry?
milena12 - 2014-04-11, 06:51

Nosek jest suchy. Ale jak to możliwe, że on może tak wysoko sikać? Kiki jest malutki, a plamy są ok 30 cm od podłogi.
kotkowa - 2014-04-11, 11:35

Króliki często podczas znaczenia terenu sikają z tzw. "półobrotu" :mrgreen: czyli skaczą i wypuszczają mocz w powietrzu. Podejrzewam, że to właśnie to. W jakim króliczek jest wieku? Może zaczął dojrzewać, w takim wypadku to bardzo prawdopodobne bo jeżeli ma nosek suchy i nie kicha to dziwne, żeby zostawiał za sobą taką wydzielinę.
milena12 - 2014-04-11, 11:56

Sikają z półobrotu??!! A to dopiero zaskoczenie! :) Jeżeli to tylko dojrzewanie, to bardzo by mnie to cieszyło. Kiki ma ok 5-6 miesięcy i nadal nie ma żadnych symptomów choroby. A czy kastracja pomoże?
kotkowa - 2014-04-11, 12:06

Kastracja jak najbardziej nie tylko ze względu na dojrzewanie, ale również ze względu na zdrowie króliczka, ale na ten temat możemy porozmawiać w odpowiednim temacie :-D
nutella - 2014-04-11, 14:17
Temat postu: Re: dziwna wydzielina z nosa (?)
milena12 napisał/a:
Jeden ostatnio zostawia za sobą (a właściwie za swoim pyszczkiem) dziwną wydzielinę. Jest ona biała, a potem robi się brązowa. Zazwyczaj znajduję ją na ścianach i drzwiach. Często również na podłodze.


no przeciez to siki sa :D

czemu twierdzisz ze to wydzielina z pyszczka? bo brodkuje wszystkie rzeczy po drodze?

milena12 - 2014-04-11, 15:58

Myślałam, że jak obwąchuje mieszkanie, to zostawia po sobie ślady. Nawet przez myśl mi nie przeszło, że mogą to być siki! Dziękuję za odpowiedzi i szybki odzew. Cieszę się, że Kiki jest zdrowy.
leptoptelis - 2014-04-12, 17:12

milena12 napisał/a:
Sikają z półobrotu??!!

Niemożliwe, tylko Chuck Norris potrafi sikać z półobrotu.

A tak poważnie to rzeczywiście może być mocz. Potrafią też tak jak na przykład nasza Luna nasikać na nienasiąkliwej podłodze namoczyć potem łapy i otrzepać je tak, że wszędzie w koło rozsieje kropelki, albo wejść w kałużę czterema łapkami i potem przebiec po całym pokoju.
Po kastracji przestał sikać po pokoju ale jeszcze zdarza się mu nasikać na kanapę.

Tutisia - 2014-05-18, 17:37

Mam pytanie .. :-> dlaczego królik ma wilgotny nos? lub często mokry? w domu jest bardzo gorąco :shock: .
Wreddu - 2014-05-18, 17:51

Tutisia, może po prostu jest mu za ciepło? Z tego co mi wiadamomo uszami poca się właśnie w okolicy pyszczka i nosa.
Kasia - 2014-05-18, 19:18

albo to pot, albo kata/ wydzielina z nosa. Warto skonsultować to z weterynarzem
Tutisia - 2014-05-19, 14:59
Temat postu: nie ma wydzieliny
Nie ma wydzielina jak dotykam okolice pyszczka też ma mokre ale wydzielina nie leci.
Zabir - 2014-05-20, 02:19

Ale nosek jest wilgotny, czyli jakaś wydzielina musi być, teraz trzeba stwierdzić czy jest to wydzielina np. wodnista, czy bardziej lepka.
Wilgoc w okolicach pyszczka, tzn.?

Tutisia - 2014-05-24, 15:51

Miała ale teraz już nie ma
miauka - 2014-05-25, 09:38

Czy twoj królik ma miskę czy poidelko do wody? Jeśli ma miskę przyczyną może leżeć w tym że zanurza pyszczek w wodzi. Ale jeśli nie, to poszłabym na twoim miejscu do weta. Mój królik też miał pyszczek mokry, i z dwa dni taka wydzieline, poszłam do weta i okazało się że ma teraz pasteurelle. Tak więc myślę że lepiej to sprawdzić.
Tutisia - 2014-05-29, 14:05

Nie ma koło nosa to był katar położyłam ją w ciepełku to jej przeszło nic nie ma . I mam pytanie mówią że króliki ze wsi się nie szczepi weterynarz tak mówił ( nie byłam u weta ani razu ) i nic z nosa nie leciało to był katar
Zabir - 2014-05-29, 17:35

Tutisia napisał/a:
I mam pytanie mówią że króliki ze wsi się nie szczepi weterynarz tak mówił

Nie ma znaczenia czy królik jest ze wsi, czy z miasta, czy jest miniaturką, czy "hodowlańcem", nalezy go zaszczepic, weterynarz, który tak mówi jest kiepskim weterynarzem i tyle.

leptoptelis - 2014-05-29, 18:27

Zabir napisał/a:
Tutisia napisał/a:
I mam pytanie mówią że króliki ze wsi się nie szczepi weterynarz tak mówił

Nie ma znaczenia czy królik jest ze wsi, czy z miasta, czy jest miniaturką, czy "hodowlańcem", nalezy go zaszczepic, weterynarz, który tak mówi jest kiepskim weterynarzem i tyle.


Weterynarz najzwyczajniej w świecie stwierdził fakt. Wcale nie świadczy to o weterynarzu. Rolnik hodujący kilka czy kilkanaście królików nie będzie ich szczepił, bo z ekonomicznego punktu widzenia mu się to nie kalkuluje. Za kilogram króliczego mięsa trzeba zapłacić około 20zł. A ile kosztuje komplet szczepionek? 40 - 50 zł? To ile musiałby wtedy kosztować kilogram króliczej tuszki, żeby był z tego jakiś przyzwoity zysk? 40zł za kilo? To kto tyle zapłaci? A duzi hodowcy na pewno tak jak w przypadku drobiu i trzody chlewnej masowo stosują ("profilaktycznie") antybiotyki. I choć takie "profilaktyczne" stosowanie antybiotyków jest zabronione to jest to stała praktyka hodowlana i znacznie tańsza od szczepionek.

I w takim kontekście stwierdzenie weterynarza należy rozumieć. Na wsi królik to przede wszystkim zwierzę gospodarskie, które ma przynieść określony dochód, w mieście to pupilek.

Nuna - 2014-05-31, 09:16

Masz racje leptoptelis, my patrzymy na nasze zwierzeta zupelnie inaczej.
Tutisia jak masz mozliwosc zaszczep krolika w miescie. Komary i inne pasozyty stanowia smiertelne zagrozenie dla uszatych, a pchel i komarow na wsi nie brakuje.

TakiNowy - 2014-06-27, 18:39

Witam,

mam do Was pytanie o nos... Od wczoraj widzę, że moja Tośka ma zaczerwieniony nosek. Nie mówię o nosku od spodu to normalne, że jest różowy tylko u niej od góry przez futerko przebija zaczerwieniona skóra :/ Zachowuje się normalnie jak zawsze, apetyt ma, żadna wydzielina z nosa jej nie leci, nie kicha. W sumie wszystko jest normalnie tylko to pokazało się to zaczerwienienie na nosie. Wczoraj je zobaczyłem i do dzisiaj nie zeszło. Co to może być?

Kasia - 2014-06-30, 15:45

Możesz wstawić zdjecie?
Sashiku - 2014-10-12, 12:31

Słuchajcie kochani mam do was pytania. Ale zacznę może od opisu całej sytuacji. Mój królik od czasu do czasu kichał w sumie nie martwiłem się tym bo czytałem że może to byc od siana, byłem też u weterynarza i powiedział to samo, ale od jakiegoś czasu to kichanie zamieniło się w straszne kichanie i takie lekkie charczenie nosem przy oddychaniu lub jak się wylizuje pare dni temu miałem wyjazd i akurat przed wyjazdem słyszałem jakby kaszel, z racji tego że to nie był wyjazd do babci tylko ważny wyjazd za granice niestety uszatek został w domu, wróciłem na weekend i nie poprawiło się. Jutro idziemy do weterynarza ponownie, zapewne dostanie antybiotyk, chcę by ten antybiotyk na prawdę mu pomógł dlatego też przygotowałem małą klatkę na czas kuracji którą codziennie będę mył i dezynfekował. Na czas kuracji poświęcam czas tylko i wyłącznie dla królika. Pytanie czy mogę dezynfekować podłoże z eko żelem i wodą ? Jak dezynfekować poidełko i czy na zcas choroby nie dac mu miseczki ? jakie macie sposoby na podawanie antybiotyku dla maluchów (chodzi mi czy dajecie tabletkę np w marchewkę czy co ? Trzymajcie kciuki za mojego niuńka strasznie sie o niego martwię :(
Zabir - 2014-10-12, 17:03

Sashiku,
Być może dostaniesz antybiotyk w zastrzyku, dobrze by było aby wet Ci pokazał jak podawać zastrzyk, wtedy przydatna jest druga osoba.

Co do dezynfekcji to być może nie będzie ona potrzebna, zależy to od tego co zdiagnozuje weterynarz, jednak dezynfekcje robić jest dobrze np. wrzącą woda, poidełka raczej tak nie zdezynfekujesz, ponieważ plastik się odkształci się, ale znowu miska w małej klatce może być problematyczna, ponieważ uszaty zacznie wylewać wodę itp.

Poidełko umyj dokładnie pod ciepłą wodą, bez żadnej chemii.

Sashiku - 2014-10-12, 21:58

Nie chciałbym żeby zarazki zostały i żeby mógł się nimi zarazić znów za jakiś czas.

Edit: Byłem u Wet, powiedziałem że kicha i czasem pokasłuje, Zmierzono mu temp okazało sie ze ma 36 a powinien mieć 38 wiec w sumie nie ma temperatury, potem go osłuchał i też niby nic, dał mu jakiś antybiotyk w strzykawce i mam obserwować, podobno może mieć na coś uczulenie ale wątpię by od uczulenia kaszlał. Mam nadzieje ze mu to pomoże.

Jola - 2014-10-21, 12:04
Temat postu: kichanie
Witam wszystkich forumowiczów,
mam problem z moim króliczkiem. Postaram opisać się to w skrócie i liczę na wasze porady bądź uwagi.
9 lipca kupiłam króliczka w sklepie zoologicznym, wyglądał zdrowo, nie kichał ( ważył około 360gram - mówiono mi że ma ponad 2 miesiące). Wszystko było w porządku, do czasu gdy udałam się z królikiem na szczepienie ( pomór i myksomatoza). Następnego dnia zauważyłam, że króliczek zaczął kichać ( miał przy tym suchy nosek, jadł i zachowywał się normalnie). Pomyślałam, że skoro króliczek mieszka cały czas w domu, to może w drodze do weterynarza się przeziębił. Czekałam około 2-3 tygodni, króliczek nadal kichał ( kilka razy w ciągu dnia). Udałam się do weterynarza, Pani powiedziała że ma zapalenie spojówki i przepisała mu krople do oczu ( podawałam je przez tydzień), właśnie wtedy zasugerowała że to kichanie mogło być tym spowodowane, zasugerowała również abym usunęła z kuwety żwirek ( miałam ten niezbrylający). Tak też zrobiłam, dałam mu do kuwetki ręczniki papierowe ( w klatce mam domek, paśnik z siankiem a dno jest puste - nie używam żadnych trocin, kuwetę sprzątam 2 razy dziennie, a klatkę myję co tydzień). Po jakimś czasie kichanie ustało. Odetchnęłam z ulgą. Niestety, dwa tygodnie temu króliś przeszedł kastrację i następnego dnia zaważyłam, że znów zaczął kichać. Po tygodniu królik nadal kichał ( około 10-15 razy dziennie, ma suchy nosek, apetyt), weterynarz zalecił tygodniową inhalację z antybiotykiem. Wczoraj byłam na kontroli i niestety on nadal kicha. Weterynarz go zbadał, zalecił jeszcze tydzień inhalacji..... Powiedział, że prawdopodobnie to nie jest infekcja a problem z zębami, możliwy przerost korzeni....niestety powiedział, że tu w zielonej górze nie ma takich specjalistów od królików którzy mogli by postawić taką diagnozę... wspomniał też coś o dr. Piaseckim z wrocławia...
nie wiem co robić... mam nadzieje że po tej inhalacji przestanie kichać..
a jeśli nie, to może już powinnam działać. Weterynarz powiedział, że jak już pojawi się ropień, to już na prawdę jest ciężki stan królika.
Co o tym wszystkim myślicie? proszę o rady :-(

Sashiku - 2014-10-22, 23:21

U mnie było to samo po szczepieniu było kichanie ale wet powiedział ze to od siana możliwe. I nie robiłem z tym od maja aż do października aż królik zaczął kaszleć, u mnie wet chyba sie nie zna bo dał antybiotyk jakiś ale w sumie tylko charczenie ustało.

Edit: Moja koleżanka ma już trzeciego królika, 2 pierwsze zdechły po szczepieniu po niecałym roku. Obecnego nie szczepiła i nie ma z nim problemów. Myślę że oni coś wszczepiają tym królikom :(

Edit2: Postanowiłem bardziej wam przybliżyć mój problem. Otóż tydzień temu poszedłem z moim królikiem do wet, który nie zrobił żadnego wymazu z gardła tylko osłuchał królika zważył i zmierzył temp. Dał antybiotyk a następnego dnia dał jakieś witaminy i odpornościowe. Królik przestał charczeć, trochę mniej już kichał. Dziś nie wiem co się działo ale wariował w klatce skakał dość dziwnie, za jakieś parę godzin zauważyłem krew z nosa, potem łzy. Zadzwoniłem do wet ale powiedział że jest na wyjeździe. Zacząłem czytać w internecie objawy wszystko wskazywało na pomór króliczy ale szczepiłem małego od tego. + nie ma kontaktu z innymi królikami. Wziąłem wiec go na kolana, utuliłem wytarłem nosek i buźkę rumiankową chusteczką nawilżoną, zaparzyłem rumianek, uspokoiło się krewki już nie ma. Żeby zarazki się nie rozprzestrzeniały zabrałem mu kocyk i miśka do prania i dałem nową klatkę tą małą. Dużą wymyje z rana bo już dziś nie maiłem siły. Teraz też słyszę że ciężko oddycha. Czuję się bezradnie gdyż ufam weterynarzom ale jak widać chyba to mój błąd, a najgorsze jest to że w moim mieście nie mam wyboru, Najbliższa klinika jest jakieś 50km ode mnie i to dość sporo dla mnie żeby jechać tam :(. Od września na szczęście idę na weterynarie i będę pomagać zwierzętom jak tylko się da każdym nie tylko królikom :)

KarolinaKa2 - 2014-10-24, 16:56

Sashiku, ja ze swoją Małą przez rok chodziłam od weterynarza do weterynarza z takim samym problemem. Antybiotyk + betaglukan na wzmocnienie odporności - tydzień max dwa wszystko w porządku i znowu to samo. I tak w kółko. Po roku do kichania doszła wydzielina z oczu (gęsta, biała). I znowu antybiotyki, tym razem w kroplach do oczu. Po 3 czy 4 antybiotykach i braku poprawy wymaz. Niestety nic nie wykazał. Wtedy poszło w ruch sprawdzanie zębów. Pierwsza decyzja weterynarza, że niby do korekcji zęby, przyjść za miesiąc bo było gorąco i żeby nie obciążać jej jeszcze dodatkowo do upału narkozą. Po miesiącu nagle o dziwo zęby w porządku i dalej jesteśmy w tym samym punkcie z diagnozą. Dałam spokój i sobie i królikowi. Wydanej kasy mnóstwo, zero rezultatu....
Sashiku - 2014-10-24, 19:06

Myślę że weterynarze nadużywają swojego zawodu na większym zarabianiu pieniędzy niż na prawdziwym pomaganiu.
Tutisia - 2015-01-05, 14:31

Pomocy! mój królik ma katar! bardzo mocno z nosa leci mu taki śluz! a mój weterynarz kompletnie sie nie zna na królikach.. Znacie dobrego?
marta9102 - 2015-01-12, 22:36

Bez antybiotyku się nie obejdzie przy wydzielinie z nosa. Poszukaj jak najprędzej weterynarza. Pamiętaj ze króliczki oddychają tylko przez nos.
alerion - 2015-03-13, 20:06
Temat postu: Kichanie/katar
Dzisiejszego dnia mój chłopak zakupił królika miniaturowego ok 3-4 miesięcznego. Sprzedawca mówił że od tygodnia psika ale przez ostatnie dni te objawy zanikły, jednak dzisiaj te objawy wróciły i królik dość często psika. Najczęściej przy misce z karmą. Klatka wyłożona sianem. Jak można mu pomóc? Prosimy o pomoc.
asia39 - 2015-03-13, 20:21

Przede wszystkim siano, jako podłoże nie jest dobrym pomysłem, może np. pylić i dlatego królik psika, a poza tym na siano królik może nasikać, a potem je zjeść. Lepiej wyłóż dno klatki jakimś ręcznikiem, szmatką, kocykiem, albo czymś w tym rodzaju, a do kuwety nasyp niezbrylającego żwirku drewnianego, żeby miał się gdzie załatwić. Może być też tak, że jakiś składnik karmy go uczula. Postaraj się powoli wprowadzać warzywa i jednocześnie zmniejszać porcje karmy. A najlepiej będzie jak zabierzesz króliczka do weterynarza, bo może zwyczajnie się biedak przeziębił, tym bardziej, że piszesz, że trwa to już tydzień, więc mogą być potrzebne jakieś leki. Weterynarz od razu zrobi "przegląd" króliczka no i po zakończonym leczeniu powinnaś go zaszczepić na pomór i myksomatozę.
Rubi - 2015-03-19, 21:35
Temat postu: Mokry nosek
Dzisiaj dotknęłam nosa Rubiego i był mokry. To już trzeci raz gdy zauważam u niego mokry nosek. To katar czy pomoczył się przy piciu? :co:
asia39 - 2015-03-19, 21:38

Możliwe, że pomoczył się przy piciu, ale obserwuj go. Jeśli zauważysz, że nosek jest mokry nie tylko po tym jak się króliczek napije, to na pewno jest to katar i wtedy musisz zabrać go do weterynarza
Rubi - 2015-03-19, 21:51

Ok dzięki ;)

Dzwoniłam do weterynarza i przyjmie nas za dwa tygodnie. A jak mogłabym Rubiemu w tym czasie pomóc? Ma mokry nos, to chyba katar.

asia39 - 2015-03-20, 15:41

Za dwa tygodnie :shock: ? To strasznie długo! Przez ten czas może rozwinąć się coś znacznie gorszego od kataru. A nie masz gdzieś w pobliżu innego weterynarza, który przyjmie Was szybciej?
Niestety nie wiem, jak możesz sama mu pomóc, bo z tego co wiem przy katarze potrzebny jest antybiotyk. Może ktoś inny się wypowie i podpowie co możesz podać królikowi.

Rubi - 2015-03-20, 16:18

Też nie jestem zadowolona z tego terminu, ale no, trudno :( Niestety, mam nadzieję że inny weterynarz nam jakoś pomoże... obdzwoniłam juz trzech ale każdy mówi ze mamy się zgłosić po świętach :( Paranoja jakaś, no...
Aida - 2015-03-20, 18:46

czyść mu pyszczek, by nie narobiły się wstrętne 'strupki' niej król będzie też w miejscu gdzie bedzie mial spokój i brak przeciągów, postaraj się, by żwirek byl w jak najbardziej granulowatej formie, by nie pyliło i tak samo z siankiem, nakładaj mu powoli. spróbuj zasięgnąć chociażby porady telefonicznej, poza tym napewno znajdzie sie ktoś kto Was przyjmie ;) skąd jestes?
Rubi - 2015-03-20, 21:18

Czyszczę mu pyszczek, zresztą sama już nie wiem czy ma ten katar czy nie, ale chyba jednak nie bo gdy dotknęłam mu nosa był suchy ;) No i znalazłam W KOŃCU weterynarza. Jutro idziemy więc się okaże. Jednak myślę że chyba trochę przesadziłam. Jutro weterynarz prawdę powie :)
asia39 - 2015-03-20, 21:28

Rubi napisał/a:
Jednak myślę że chyba trochę przesadziłam. Jutro weterynarz prawdę powie :)


Lepiej dmuchać na zimne, niż potem płakać. Napisz, co powiedział weterynarz :-D

Rubi - 2015-03-20, 22:05

Jeśli znajdę czas to napiszę ;)
Aida - 2015-03-20, 23:21

asia39 napisał/a:
Rubi napisał/a:
Jednak myślę że chyba trochę przesadziłam. Jutro weterynarz prawdę powie :)


Lepiej dmuchać na zimne, niż potem płakać. Napisz, co powiedział weterynarz :-D

dokładnie, zwłaszcza, że króliczki to delikatne zwierzątka ;) ważne, że reagujesz na to jak widzisz ze coś nie tak ;)

Rubi - 2015-03-21, 15:26

Wróciliśmy od weterynarza. :-> Powiedział że nie ma kataru, uszaty trochę się pomoczył przy piciu lub myciu się. Ogółem byliśmy tam 10 minut i nawet nic nie zapłaciliśmy :-D W czasie świąt pojedziemy do naszego weterynarza na szczepienie i może jeszcze przycięcie pazurków, bo jest dosyć niespokojny gdy chwytają go za łapki i obcinają pazurki, więc wolę go zawieźć do naszego weterynarza :-> Naszczęście obyło się bez antybiotyku, uszak zdrowy :haha:
Aida - 2015-03-21, 17:24

Rubi napisał/a:
Wróciliśmy od weterynarza. :-> Powiedział że nie ma kataru, uszaty trochę się pomoczył przy piciu lub myciu się. Ogółem byliśmy tam 10 minut i nawet nic nie zapłaciliśmy :-D W czasie świąt pojedziemy do naszego weterynarza na szczepienie i może jeszcze przycięcie pazurków, bo jest dosyć niespokojny gdy chwytają go za łapki i obcinają pazurki, więc wolę go zawieźć do naszego weterynarza :-> Naszczęście obyło się bez antybiotyku, uszak zdrowy :haha:


:haha: :mrgreen: ważne, że i Wy spokojni :)

kasiaczek193 - 2015-04-20, 17:43
Temat postu: Królik kicha
Witam.Dostalam na urodziny od chlopaka króliczka miniatórke.Ma 4 miesiace.Jest z nami juz miesiac jest żywy ma apetyt i lize nas po rękach jest towarzyski.Nipokoi mnie jednak u niego kichanie?Czy może być chory?prosze o pomoc.

kotkowa: 3.1 Każdy post powinien być jak najbardziej merytoryczny i w miarę możliwości jak najbardziej nawiązywać do tematu głównego.
3.2 Wszelkie odejścia od tematu, bez wyraźnego powodu, może skończyć się usunięciem posta i ostrzeżeniem.

asia39 - 2015-04-20, 18:02

kasiaczek193 napisał/a:
Nipokoi mnie jednak u niego kichanie?Czy może być chory?

Niestety, ale może. Lepiej pokaż go weterynarzowi.
Może to być też uczulenie np. na trociny (jeśli używasz, to wywal), albo na sianko (może pyli i trzeba je zmienić). Może też uczulać jakiś składnik granulatu(jeśli podajesz)

kasiaczek193 - 2015-04-20, 18:31
Temat postu: Królik kicha
od poczatku podaje mu to samo sianko a końcowke,z ktorej sie pyli wyrzucam.
kotkowa - 2015-04-21, 06:04
Temat postu: Re: Królik kicha
kasiaczek193 napisał/a:
od poczatku podaje mu to samo sianko a końcowke,z ktorej sie pyli wyrzucam.


Ale nie tylko końcówka siana pyli. Kiedy uszak wyciąga je z paśnika również może pylić i wtedy kicha. Nawet kupując siano cały czas tej samej firmy to i tak można natknąć się na różne partie. Bardziej twarde, miękkie, chudsze, grubsze itd. Obserwuj uszaka w jakiś sytuacjach kicha. Jeżeli nic się nie zmieni warto wybrać się de weterynarza. My miałyśmy w tamtym roku akcję z kichaniem ponieważ uszaka prawdopodobnie przewiało. Wystarczyło kilka zastrzyków wzmacniających i przeszło :-D

emitera - 2015-04-23, 14:57

Moim zdaniem również lepiej pokazać go weterynarzowi. My na kichanie dostaliśmy lek wzmacniający odporność.
Forest - 2015-04-23, 21:11

Witam :) ciągle obserwuje Foresta i chyba musze przestać bo ciągle się czegoś dosuzkuje, ale muszę zapytać xd Forest ma "mokry" nosek. Może mokry to za dużo powirdziane, po prostu jak mu go przetre czasami to widzę ze jest jakby wilgotny i tak w sumie chyba cały czas ma. Ma świetny humor i jeszcze elipsy apetyt, nie kicha tzn wczoraj kichnal przy sianku, ale to już też mu się zdazalo. Czytałam, że króliki pocą się przez nosek czy to może być to? Czy mogę odczuwać jakąś wilgotność bo się poci? Ogólnie robi się dość ciepło stąd moje pytanie czy mam się znowu martwić czy nie schizowac :)
Zabir - 2015-04-24, 17:23

Masz rację króliki pocą się przez nos, więc jeżeli zachowuje sie normalnie, a wyciek jest wodnisty, a nie mazisty, to spokojnie.
Forest - 2015-04-24, 18:02

Tak właśnie jest. Dziękuję bardzo :)
bandak - 2015-05-19, 08:31

Knoppers od jakiegoś miesiąca jak jest w klatce to dużo kicha. Jak biega to nie. Kicha bez względu na to czy dostanie siano, suszki czy świeżą trawę. Weterynarz stwierdził, że jest zdrowy a ja nie wiem czy mam się martwić czy nie. Kataru nie ma. To nie jest tak, że kicha cały czas dużo. Jednego dnia kicha mniej drugiego więcej albo np. wczoraj jak byłam w pracy a w domu był mąż to dzwonił i mówił, że Knoppers co chwilę kicha ale jak wróciłam do domu kichnął tylko dwa razy. Zastanawiam się momentami czy nie mylę kichania z prychaniem no ale po co miałby prychać na siano? Nie mam pojęcia o co chodzi :( Teraz dostaje siano węgrowskie i węgrowskie z ziołami i takie, które dostawał też wcześniej i na każdy rodzaj kicha. Inna sprawa to taka, że odkąd zasmakował świeżej trawy, mleczy itp to za bardzo siana nie chce jeść i dopiero jak się go przegłodzi (danego dnia wogóle nie przyniosę mu trawy lub tylko odrobinę aby nie był cały dzień głodny) to bierze się za siano :/
aGusia - 2015-05-19, 08:41

Mój Tupek też kicha. Zmiana siana nic nie dała. Jest żwawy i wiecznie głodny a wydzieliny brak wiec jakoś mocno się nie martwię.
paula.ryba - 2015-05-19, 09:06

Ja bym się nie martwiła kichaniem. Mój uszatek praktycznie od urodzenia miał katar i kichał, dr Piasecki robił mu wymaz z nosa i leczył go - 2 razy po kilka zastrzyków co dwa dni - na jakąś bakterię w nosku (zabijcie, ale nie pamiętam nazwy). Przy drugiej kuracji dostałam też antybiotyk w kroplach do nosa. Obecnie katar jest wyleczony, ale uszatek nadal kicha i prawdopodobnie będzie kichał już zawsze. Może Wasze też przechodzily coś podobnego kiedyś, albo jeszcze zanim je przygarnęłyście? Doktor mówił, że jakieś uczulenia itd. są raczej rzadkie.
kotkowa - 2015-05-19, 20:49

paula.ryba ja bym z ciekawości podreptała jeszcze do innego weterynarza po drugą diagnozę ponieważ takie ciągłe kichanie jednak by mnie martwiło.

Nasz Zuzka kichała tak w tamtym roku. Poszliśmy po zastrzyki wzmacniające i na szczęście przeszło. Prawdopodobnie ją niestety przewiało kiedy okna były pootwierane. Klatka wprawdzie zakryta biurkiem, ale najwidoczniej coś do niej dotarło.

paula.ryba - 2015-05-20, 11:21

To nie jest ciągłe kichanie, sporadyczne, trochę częstsze niż takie zwykłe kichanie u ludzi ;) a lekarz tłuaczył to tak, że jego nosek w środku się trochę zniekształcił podczas tej choroby i tak już zostanie. Nie będę szukała innego weta, ponieważ chodzę do dra Piaseckiego, który jest najlepszym wetem we Wro, polecanym przez Stowarzyszenie Pomocy Królikom itd ;) wcześniej byłam u innego, który właśnie jedyne co robił, to kazał zmieniać po kolei trociny, sianko, jedzenie, itd., nic z tego nie pomogło, a zwykłego wymazu z nosa nie zrobił, "bo nie". Więc tym już się nie martwię ;)
kotkowa - 2015-05-21, 05:11

paula.ryba napisał/a:
To nie jest ciągłe kichanie, sporadyczne, trochę częstsze niż takie zwykłe kichanie u ludzi ;) a lekarz tłuaczył to tak, że jego nosek w środku się trochę zniekształcił podczas tej choroby i tak już zostanie.


Teraz to już rozumiem :-D
Myślałam, że lekarz uznała, że będzie kichał już na zawsze i tyle... a jednak jakiś konkretny powód tego jest. Z poprzedniej wypowiedzi tego nie wywnioskowałam więc dlatego poradziłam o zasięgnięcie innej opinii.

paula.ryba - 2015-05-21, 06:49

@kotkowa no bo się nie wyraziłam jasno ;) chyba trafiłam na najlepszego weta jaki mógł być, bo inni tylko chcieli mu dawać zastrzyki z penicyliną tylko i wyłącznie, bez wymazu ani nic... a się okazało, że bez tego czegoś do noska to by z tego nie wyszedł ;) no ale cóż, ja mam alergię cały rok, więc jaka pani taki królik :D
aGusia - 2015-05-21, 08:36

paula.ryba, wstaw zdjęcia swojej pociechy, podobne mamy królaski :)
paula.ryba - 2015-05-21, 20:13

aGusia napisał/a:
paula.ryba, wstaw zdjęcia swojej pociechy, podobne mamy królaski :)


A gdzie, tutaj w wątku? Sorki, jestem od niedawna i nie wiem ;)

Niestety króliś już nigdy nie będzie taki sam. Miał wypadek, źle skoczył, odczepiła mu się kość udowa. Zrośnie się, ale już zawsze będzie kulał :( strasznie mi go szkoda. Był taki ruchliwy, wszędzie wskakiwał...

aGusia - 2015-05-21, 20:35

W temacie Nasze Uszaki zrob temat twojego krolika ;)
RomanK - 2015-06-08, 16:21

Mój Romuś odkąd przyszedł z zoologicznego kicha. Nie często, nic mu z noska nie leci, tylko czasem mu się zdarzy kichnąć ze 3 razy i koniec. Czy to może być od granulatu ? Byłem z nim dzisiaj na szczepieniu u weta i on powiedział, że to prawdopodobnie granulat się za bardzo pyli.
kotkowa - 2015-06-08, 17:14

Prędzej obstawiałabym sianko niż granulat.
RomanK - 2015-06-09, 15:38

Tak sądzisz ?
Toffina od sianka nie kicha, może on jest bardziej wyczulony ?

kotkowa - 2015-06-09, 17:14

Całkiem możliwe. Uszak uszakowi nie równy. Może małe pylenie bardziej podrażnia jego nosek niż Toffiny.
RomanK - 2015-06-09, 17:49

Możliwe, spróbujemy zmienić sianko. A czy mogłoby to być od karmy z suszonymi ziołami ?
Kupujemy im takie suszone zioła na wagę w zoologicznym i wydaje mi się, że to też może pylić.

kotkowa - 2015-06-09, 20:56

Jeżeli są bardzo drobniutkie (szczególnie końcówka) to myślę, że również mogły spowodować kichanie.
Ulcia - 2015-06-10, 20:49

RomanK

Miałam podobny problem z moim Ciapkiem. Chodziłam z nim do różnych weterynarzy, aż w końcu znalazłam takiego, który zna się na rzeczy. Królik ogólnie wyglądał na zdrowego, żadnej wydzieliny z noska nie było. Jednak jak malucha zaczęło męczyć kichanie to już całą serią i to nawet przez kilka minut.
Pierwsza diagnoza sianko i granulat - zmieniane było jedno i drugie, poprawy brak
Druga teoria - mam za suche powietrze w mieszkaniu i muszę je nawilżać, by królikom było łatwiej oddychać... teoria znowu chybiona - mam 2 króliki i tylko jednego męczyły napady kichania, a maluchy przebywały w tym samym otoczeniu
trzecia teoria - kurz - mogłam sprzątać i sprzątać, a poprawy i tak nie było

Aż w końcu pojechaliśmy do weta, który wpuścił królikowi w oczy pewne kropelki, a później przemywał oczka wodą. Okazało się, że kropelki nabrały intensywnego pomarańczowego koloru i poprzez kanaliki łzowe trafiały do noska. Tym sposobem okazało się, że Ciapek ma niedrożną jedną przegrodę nosową. Dostał jakieś lekarstwa, co tydzień chodziliśmy na kontrolę i po ok 3 tygodniach okazało się, że obie przegrody są drożne i kichanie ustało. Teraz już zdarzają się tylko naprawdę pojedyncze, sporadyczne kichnięcia - najczęściej po nachalnym zanurzeniu pyszczka w miskę z jedzonkiem he he ;-)

RomanK - 2015-06-11, 19:06

Byłam z tym u weta przy okazji szczepienia mojego maluszka.
Nie mógł nas przyjąć on bo miał 3 pieski szczeniaczki, które prawdopodobnie mają nosówkę (tak wywnioskowałam po objawach, o których opowiadała właścicielka tych piesków). Tak więc przyjęła nas jego córka. Zaszczepiła go i kiedy o tym powiedziałam, powiedziała, że to od granulatu lub sianka.
Teraz po szczepieniu nie bardzo mogę z nim wychodzić, więc czekam aż skończy się okres kwarantanny i pójdę jeszcze raz, tylko teraz typowo do niego. On zapewne zrobi wszystko aby odnaleźć przyczynę :)

Ulcia - 2015-06-12, 19:43

trzymam kciuki :-> daj znać, czy króliczkowi przeszło
domciakux - 2015-07-19, 17:56

Mam problem z moim maluszkiem , ciągle ma mokry nosek i żółciutkie futerko wokół noska. Króliś nie jest narażony na przeciągi , nie kicha . Wiecie od czego może tak mieć ?
Zabir - 2015-07-23, 13:58

domciakux,
Jeżeli jest to wodnista maź to najprawdopodobniej od upału, królik sie tak poci, jeżeli jest w formie takiej zawiesiny, dośc gesta i ma jakąś barwę, to nalezy iśc do weterynarza.

kabana - 2015-08-16, 20:35

Kochani, bardzo proszę was o pomoc! Moja króliczka ma katar - biała wydzielina z noska. Już po pierwszych objawach pojechaliśmy do weterynarza który przepisał antybiotyk w zastrzykach, probiotyk i witaminę C. Pierwszy zastrzyk weterynarz robił sam, pozostałe trzy miałam robić w domu. Dzisiaj po powrocie z pracy zauważyłam że teraz z obydwu dziurek wydostaje się biała wydzielina - wcześniej tylko jedna sprawiała problem... Wydzielina wydostaje się praktycznie cały czas - co wytrę i wyczyszczę nosek to za chwilę znowu wycieka. Dzisiaj był czwarty zastrzyk (niestety niefortunnie większość zawartości strzykawki poleciała w eter... - jednak boję się robić dziś raz jeszcze zastrzyk aby nie przesadzić z dawką) Strasznie się boję gdyż już kiedyś straciłam uszaka w podobny sposób :( . Dodam tylko że mała ma lekko ponad 2 miesiące, je z apetytem, tylko rzadko ostatnio wychodzi z kojca... Czy jest coś co jeszcze mogę dla uszatej zrobić ? :-(
Zabir - 2015-08-20, 17:07

Wydzielina jest gęsta, czy wodnista?
Niech weterynarz zrobi badania wymazu z nosa, jakie ewentualnie bakterie są odpowiedzialne za wyciek, w innym wypadku podawanie antybiotyku jest bezzasadne.

AlekejQuentin - 2016-06-21, 22:32
Temat postu: Wydzielina z nosa królika
Od dłuższego czasu u mojego królika z nosa leci bezbarwna wydzielina. Osadza się ona tylko na jego nosku. Nie pachnie.
Co to może być? Królik zachowuje się tak jak zawsze, biega, zaczepia, je, wydala itp. itd.

Kinga - 2016-09-30, 18:39

Cześć mam pytanie co do kichania i wydzieliny z nosa . Mój królik jest miniaturka od paru miesięcy ma katar i kicha wydzielina z nosa jest biała jak by ropa gęsta. Utrzymuje się ona przez kilka dni do kilku tygodni po czym przechodzi i pojawia się wydzielina przezroczysta. Ma ataki kichania tak mocne ze wraz z mężem ją przeganiamy lub głaszczemy by się nie udusiła. Brała przez tydzień zaszczyki które nie pomogły. Są tygodnie takie gdzie nie kicha prawie wcale, ale po jakimś czasie atak nasilenia przechodzi. W tym monecie ma ten atak nasilony dziś zrobiłam jej inchalacie z amolem i jej trochę pomogło tylko tyle ze lepiej jej się oddycha.
Czy wie ktoś z was , lub miał kiedyś z tym do czynienie u swojego kochanego czworonoga. Bo nie mam pojęcia od czego i co to takiego jest . Lekarz mówi ,że osłuchowo jest wszystko dobrze.
Prosze o dobre i skuteczne rady.

asia39 - 2016-09-30, 19:44

Jedyne, co mi przychodzi do głowy to zmiana weta, bo ten chyba nie ma pojęcia co jest królikowi. Tym bardziej, że sama piszesz, że zastosowane przez niego leki nie działają. Jakaś przyczyna tej wydzieliny musi być. Może trzeba jakieś badania zrobic
Kinga - 2016-09-30, 20:16

asiu wiesz co ja chodzę na Norwida w Puławach bo tam im zaufałam i sa dobrzy bo to jest mój 2 weterynarz którego chwale bo moja śnieżka miała pasożyta juz w głowce gdzie głowe miala przechylona na bok i ja uratolwali bo w pierwszym razem gdzie bylam u weterynarza to chciał po tygodniu uspic ja a zmienilam lekarza i go utarowali co prawda 15 zaszczyków dostal plus 2 odrobaczenia ale jej pomogło i bez zadnego slady choroby . I teraz chodze tak jak mówiłam w/w to byłam z nia i własnie lekarka jej dala na tydzien i nie pomogło nie wiem czy doktor Jerzy Ziębka pomoze bom nie mam pojecia czo on pomoze .
Mąż mówi ze to moze byc alergia ale od czerwca sie ten katar czyma az do teraz z przeplatanka raz kich 2 max 3 razy w tygodniu a nieraz ma taki atak ze za mi jej szkoda .

RomanK - 2016-09-30, 20:22

http://www.kroliki.net/pl...wg-miejscowosci

Tu masz polecanych weterynarzy przez SPK. Moze moglibyście do któregoś pojechać i zdiagnozować jeszcze raz.

Kinga - 2016-09-30, 20:25

okej skorzystam. Ale najpierw sprawdze weterynarza od którego dostałam lekarza nie dawno.
zastanawiam sie jeszcze czy tez to moga być zatoki tylko zastanawiam sie ze to jest nie mozliwe bo jak jest zimno to okna zamykamy i ja bierzemy pod kołdre jak ma zimne uszy . bo trzymamy ja luzem bez klatki .

Czy to też może być przyczyna właśnie tego kataru?

kotkowa: 3.7 Zabrania się pisania przez jednego użytkownika bezpośrednio dwóch postów po sobie, w tym celu, prosimy o edytowanie ostatniego postu.

RomanK - 2016-09-30, 20:37

Jeśli kicha wątpię, ze to zatoki.
Co macie w klatce?
Zdarzają sie rownież przypadki uszaków uczulonych na siano.

Kinga - 2016-09-30, 20:53

romank Powiem ci tak jak miała nie cale 8 tygodni trzymaliśmy ja w akwarium potem jak zobaczyliśmy ze nie chce siedzieć w akwarium to ją wypościliśmy ja na wolność i lata luzem po pokoju , a siano je tylko i wyłącznie. a ściółkę jej zatstepuje ścierka i dywanik wiec nie sadze ze to alergia.
RomanK - 2016-09-30, 21:36

Siano moze powodować alergie, krolika za nic w świecie nie powinno trzymać sie w akwarium tylko w klatce/kojcu i dlaczego ona je tylko sianko ?
Kinga - 2016-09-30, 22:08

tzn je i tez karmę specjalna dla królików plus siano . Ale sprawdzę czy to siano ja uczula . Odstawie jej na jakis czas siano i sprawdzę
asia39 - 2016-09-30, 22:20

Nie odstawiaj siana, tylko zmień na inne może to które masz po prostu za bardzo pyli. Królik musi mieć sianko 24/24. Zawsze masz to samo siano (tzn. firma), czy kupujesz różne? Bo jeśli zawsze to samo, to RomanK może mieć rację i to alergia na to konkretne, które podajesz.
Kinga - 2016-10-01, 10:31

Hmmm wiecie co ja mam siano takie z pola co sie daje zwierzakom na wsi . Wiec nie powinna mieć alergia po tym tzn to jest takie moje zdanie .

bo te ze sklepu wcale nie jadła mi siana . A tak w ogóle to moja kochana śnieżka jest troszke wybredna co do jedzenia karmy 1 do 1 nie zje co jest z tej samej firmy co 2 do 1 . Tylko 2 do 1 wcina jak szalona z firmy WITAPOL . No i po chorobie poważnej co groziło uśpieniem na co się nie zgodziłam i walczyłam o nią do końca zaczęła wcinać marchewkę jak opętana. Dziś na przykład nie przespałam prawie nocy bo strasznie kichała. Prosze doradzacie coś bo ja i ona się meczymy. ;-) :-(

kotkowa: 3.7 Zabrania się pisania przez jednego użytkownika bezpośrednio dwóch postów po sobie, w tym celu, prosimy o edytowanie ostatniego postu.

asia39 - 2016-10-01, 11:10

Nikt z nas nie jest tu weterynarzem i nie zdiagnozuje Ci problemu na odległość. My jedynie możemy sobie "gdybać" co jej jest. Najlepiej moim zdaniem zrobić królikowi badania, które pomogą ustalić przyczynę kichania i dopiero wtedy wdrożyć odpowiednie leczenie. Może problem tkwi w zębach i trzeba by zrobić rentgen czaszki? Nie wiem. Musisz iść z nią do weterynarza i już.

Ps. Karma "Vitapol", to jedna z najgorszych karm na rynku.

Kinga - 2016-10-01, 11:15

czy ja wiem nie całe 26 czy 28 zł za 1,6kg . Czaje dzieki za porady :).
asia39 - 2016-10-01, 11:21

Kinga napisał/a:
czy ja wiem nie całe 26 czy 28 zł za 1,6kg .


Tu nie chodzi o cenę, tylko o skład tej karmy. Poczytaj tu: http://miniaturkabeztajemnic.com/szkodliwe.html
tu: http://miniaturkabeztajemnic.com/granulat.html
i tu: http://miniaturkabeztajemnic.com/dostepneg.html

Kinga - 2016-10-01, 11:23

okej Jej ale jesteście obcykani w tych wszystkich rzeczach. Ile mieliście królików w swoim życiu.

Ale vitapol to dobre ma składniki i nie szkodza królikowi. bo jak narazie nic nie zobaczyłam przez tyle zeczy ze jej nic nie jest.

kotkowa: 3.7 Zabrania się pisania przez jednego użytkownika bezpośrednio dwóch postów po sobie, w tym celu, prosimy o edytowanie ostatniego postu.

asia39 - 2016-10-01, 12:33

Kinga napisał/a:
Ale vitapol to dobre ma składniki i nie szkodza królikowi


:shock: :shock: :shock: :shock: :shock: Przeczytaj proszę informacje z linków, które Ci podałam. W ostatnim o karmach dostępnych w Polsce jest też o "vitapolu". Jest wśród karm najbardziej szkodliwych...

pauka1993 - 2016-10-01, 13:18

Ja bym przeszła na dietę w ogóle bez karmy, tylko siano, gałązki, suszki, warzywa. Najzdrowiej dla królików :->
Nuna - 2016-10-01, 14:16

To co ma Twoja krolica to katar kroliczy . Na poczatku choroby mozna go bylo wyleczyc, teraz bakterie tak sie zasiedlily gleboko w jamie nosowej, ze raczej juz tego nie wyleczysz. Mozesz jednak sprobowac u dobrego weta ( niejestem wyrocznia) , powinien pobrac probke z nosa ,okreslic bakterie i dobrac antybiotyk. Gdyby leczenie nie przynosilo skutku to pozostaje wzmacniac ukl. odpornosciowy krolika ( ´ziola, witaminy) aby nie dopuscic do przeziebien i zapalenia oskrzeli czy pluc.

Wprowadzaj powoli zielenine i warzywa do diety krolika, na vitapolu daleko nie zajdziesz.

Kinga - 2016-10-01, 18:44

Też brałam to pod uwagę ale nie wiem jak na przykład jej pomóc za pomocą inhalacji. bo np 2 razem jej jak robię to ona się nie daje
Lili The Dragon - 2016-10-06, 23:09

Od poniedziałku z powodu ostrego przeziębienia wegetuje w domu i chyba zaraziłam katarem swojego królika. Mała Diablo od popołudnia kicha i kicha-ma takie ataki kichania. Do tego cieknie jej z nosa. Drugi królik jest zdrowy jak na razie. Podłoża i sianka nie zmieniałam-mamy swoje ulubione firmy i ich się trzymamy od dawna.
"Chorą" zapakowałam do klatki i wyniosłam do najcieplejszego pokoju u mnie w mieszkaniu. Do picia zamiast mineralki dostała letnią zieloną herbatę, w klatkę wsadziłam jej termofor owinietny ręcznikami (i tak nadżarła gumę). Oczyścicie Furion jak się zorientował że Diablo nie ma w okolicy to dostał jakiegoś focha lub ataku tęsknoty i ostatecznie siedzą w klatce razem:) Jutro wyskoczę do apteki po leki dla siebie i dla niej. I tutaj moje pytania:
Jak podawać wybrednemu królikowi ten wspomniany na stonce Vibowit dla niemowląt?
Czy suszony hibiskus (kwiat) pomoże na katar? Czytałam ze ma dużo wit. C.
Czy można taki katar wyleczyć "domowymi sposobami" wymienionymi na stronce, czy od razu umawiać się do weta ?

Lili

RomanK - 2016-10-07, 08:58

Ja polecałbym umówić sie do weta bo moze nie obyć sie bez specjalistycznych leków lub antybiotyków.
Vibowit jesl jest w kroplach to najlepiej strzykawka bądź prosto z opakowania do pyszczka.
Ale serio polecam wizytę u weta :)

Karolina - 2016-12-19, 16:55

Czy królik może zarazić się od człowieka katarem ? Bo jestem przeziębiona i dzisiaj zauważyłam że mój uszak kichnął dwa razy. Popędziłam umyć ręce i sprawdziłam nos ale był suchy. Nie wiem czy to może być też kwestia tego że leżał na świeżo upranym dry-bedzie. Boję się że mogłam go zarazić podczas zabawy.
RomanK - 2016-12-19, 22:36

Są choroby, którymi można zarazić uszaka, ale nie jestem pewny czy katar rownież.
Ogólnie moze to być spowodowane nawet jakimś pyłkiem z siana czy cos :)
Moje uszaki czasem jak kopia w paśniki to pózniej kichają, bo nawdychaja sie pyłków.
Obserwuj po prostu swojego uszaka i jeśli cos sie bedzie działo to do weta, nie ma co sie przejmować na zapas tak mi sie wydaje :)

zoja - 2017-01-03, 20:19

Witam serdecznie!

Sprawa wygląda tak - Uszatkowi coś dolega. Mieszkam w domku jednorodzinnym, mamy na dole ogrzewanie podłogowe, powietrze jest dość suche. Na górze zaś zdecydowanie chłodniej, różnica temperatur raczej odczuwalna. Z 31. na 1.01 kroliś został przeniesiony na górę, aby nie musiał słuchać głośnej muzyki. W nocy słyszalne były odgłosy, które wydawał - coś jakby rzęzi, chrypie. Oczywiście udaliśmy się od razu do weterynarza, stwierdził, że uszaty ma katar. Z noska jednak nie wydobywa się żadna wydzielina, niemniej dostał maluch kilka zastrzyków - nie wiem ile pierwszego dnia, wczoraj cztery, dzisiaj dwie. Jakiś antybiotyk, trochę witamin, coś na wzmocnienie. Odgłosy wydawane są cichsze, ale jednak... no wciąż są. Weterynarz powiedział, aby stosować jakieś krople do pyszczka.

Nie chcę podważać jego kompetencji, ale po prostu chciałabym wiedzieć, czy ktokolwiek miał styczność z takim zachowaniem królika i czy mu przeszło? Sam zainteresowany nie siedzi osowiały, kica po domu i jest żywotny. Tylko właśnie ten dźwięk, jakby oddychanie przez zatkany nosek... Przejdzie mu? W jaki jeszcze sposób można mu pomóc i kiedy mogłabym się spodziewać minięcia objawów, a raczej - kiedy powinnam się zaniepokoić, że utrzymują się tak długo?

kotkowa - 2017-01-07, 12:16

Jak nasza Zuzka była przeziębiona to troszeczkę trwało zanim całkowicie pozbyła się katarku. Daj uszakowi jeszcze troszeczkę czasu i zobaczysz co będzie.
Tintin - 2017-04-30, 22:27

Witam,
Od kilku dni mieszkaja ze mna dwa kroliczki. Zostaly one zakupione przezemnie w sklepie zoologicznym. Jeden to baranek miniaturka a drugi powiedziano mi ze to poprostu miniaturka. Nie moglam patrzec jak żyją razem ze swinkami morskimi ( ktore po nich skacza) w malym terrarium. Obecnie jedza duzo sianka i granulatu. Biegaja jak szalone. Od wczoraj u baranka pojawil sie katar. Nosek wyglada na czysty lecz godzine temy pojawila sie kropelka bialego gestego śluzu. Baranek jest bardzo żywy, je duzo sianka, bobki sa normalne i nie jest osowialy. Czy ten katar moze bys spowodowany zmiana temperatury? Przyznam, ze w moim mieszkaniu moze byc chlodniej niz w terrarium choc staram sie aby temperatura utrzymywala sie okolo 20°C. Powiedziano mi rowniez, ze kroliczki maja 8 tygodni ale mysle, ze baranek jest mlodszy.

RomanK - 2017-05-01, 11:08

Najlepiej iść z nimi do weterynarza.
Po pierwsze określi co meczy baranka, po drugie płeć uszaków. Samce po 8 tygodniu życia mogą zapładniał samice, a chyba nie chcesz ich męczyć młodymi prawda ?
Do weta tak czy siak musiałabyś iść, ponieważ zawsze trzeba sprawdzić zdrowie swoich maluchów szczególnie, ze były trzymane w tak złych warunkach. Trzymam kciuki żeby szybko sie zaklimatyzowaly w Twoim domku :)

Ps. Wątpię, ze katarek moze być od zmiany temperatury, ale na ten temat niech wypowie sie ktoś bardziej doświadczony :)

Tintin - 2017-05-01, 20:53

Ogólnie maluchy wyglądają na szczęśliwe. Biegają za sobą jak szalone. Baranek od kiedy jest u mnie wyglada jakby przybrał na wadze i to mnie bardzo cieszy bo byl bardzo chudziutki. Tylko to kichanie mnie nie pokoi. Jutro wybieram sie z nimi do weterynarza ;)
Bazyliszek - 2017-05-01, 21:10

Oczywiście, weterynarz obowiązkowo, mogą mieć pasturellę, upierdliwą w leczeniu i niestety nawracająca, więc wspomaganie się przyda.
W żadnym razie, nie ma mowy o leczeniu w domu a jedynie można im trochę pomóc.


Zaopatrz się w Vibowit Junior, dodaj im 1/4 torebki na 200ml wody (przelicz sobie na swoje poidło).
Można dać 1/2 tabletki Rutinoscorbinu (na 1kg uszaka) np. wcisnąć w rodzynka, spokojnie to nie jest dużo.

Mała uwaga, decydując się dosypać Vibowit do poidła, bezwzględnie wymieniaj codziennie całą wodę i myj poidło w ciepłej wodzie, w takiej wodzie z wibowitem bardzo szybko zalęgną się paskudztwa.

Nie zwlekaj z weterynarzem pasturella może nieźle nabroić !!

Tintin - 2017-05-02, 18:54

Dzisiaj rano u baranka pojawił sie mały ropień w prawym oczku. Zabrałam oba do weterynarza. Zbadal im uszy, ząbki i obejrzał noski. Powiedzial ze wszystko jest dobrze, zabki rosna prawidlowo uszy sa czyste a nos suchy.Nie pobral wymazu z noska bo nosek jest suchy. Osluchal je i tez nie słyszał żadnego charczenia. Baranek wazy 400 gram a drugi 600 gram. Sprawidzil pleć i sa to dwa samce. Dla baranka dal lek przeciw stanom zapalnym i lek na wzmocnienie odporności. Przepisal rowniez dla obydwu vetexpert bioprotect aby zapobiec ewentualnym zaburzeniom pracy jelit poprzez sters i zmiane miejsca. Kazal rowniez czyscic oczko malucha. Po wizycie drugi maluch zaczął kichac, nosek tez ma suchy. Kolejna wizyte mamy w czwartek. Mam nadzieje, ze wszystko bedzie dobrze.
Bazyliszek - 2017-05-03, 11:31

Oczy + nos + kichanie, to jak najbardziej wygląda na pasturellę. (ewentualnie zęby ale wtedy zaczynają grymasić na jedzenie)
Mogą mieć postać przewlekłą, postać przewlekłą można niechcący przegapić bo ma bardzo mizerne objawy w dodatku przemijające.
Nie wiem czy weterynarz nie zrobił błędu że nie dał antybiotyku.
Obserwuj uszaki czy nic się nie dzieje.

Tintin - 2017-06-06, 12:19

Oj dawno nie pisalam.
Wiec tak po długim poszukiwaniu weterynarza, który coś wiecej powie na co jest chora Lola ( poprzedni nie wiedzieli co robic) trafiłam na weterynarzy z Pro Animali w Mrągowie. Lekarz zlecił odrazu wymaz i dzisiaj przyszły wyniki. Okazało się sie, ze jest to Pasteurella. Dla Tusia przy pierwszej wizycie dal leki na odporność i jak narazie jest ok. Miałam go szczepic w tym tygodniu ale jednak sie powstrzymam. Zaraz sie zbieram i jade z nimi do weterynarza . Troszeczke obawiam sie tej bakterii bo czytalam, ze jest groźna dla innych zwierzat i dla ludzi a w moim domu jest jeszcze pies;(

Bazyliszek - 2017-06-06, 13:35

Pasturella jest bakterią którą można znaleźć u większości królików, atakuje te z osłabioną odpornością albo w sprzyjających warunkach, zmiany wilgotności czy temperatury.
Nie jest strasznie groźna dla reszty domowników.
Królik który już raz zachorował, prawdopodobnie od czasu do czasu będzie chorował i trzeba zwracać uwagę na nos i oczy.
Powinien dostać betaglukan np. scanomune + witaminy + antybiotyk + probiotyk.

Jeśli nie kicha jak opętany to nie stwarza wielkiego zagrożenia :mrgreen: :hihi:

Tintin - 2017-06-06, 20:21

Oj kicha jak opętana. Weterynarz przypisał antybiotyk Enroxil Flavour 15 mg a do oczka Floxal oraz kapsułki na wzmocnienie odporności dla niej i dla Tuśka. Są to inne tabletki niz dotychczas ( nazwy nie pamietam). Powiedział też, ze moge podawac zioła na przeziebienie min oregano ale nie wiem czy chodziło mu o przyprawe czy o rośline ;) Ja na zmiane w niewielkich ilościach podaje mniszek, rumianek, liście malin, krwawnik pospolity i mięte. Od wczoraj dostają gałązki lipy z liśćmi. A dzisiaj dałam im troszeczke koperku na poprawe apetytu bo coś mniej granulatu ubywa. Lekarz badał brzuszki i niby wszystko jest ok;)
Bazyliszek - 2017-06-06, 21:07

Zioła działają i świeże i suszone.
Myślę że ma wystarczająco ziółek ;)
Gorzej się czuje to i gorzej je, nie szukał bym kolejnej choroby na siłę, nie wspomnę o pogorszonym węchu co nie wpływa dobrze na apetyt.

swingwasp - 2017-06-20, 21:52
Temat postu: Chory króliczek
Witam, kupiliśmy króliczka który ma 9tygodni. 4 dnia wieczorem zaczął psikać, bez wydzieliny z nosa. 5 dnia rano pojechaliśmy do weterynarza, lekarka stwierdziła, że uszy czyste, osłuchowo ok, zęby ok, oczy ok, temperatura ok. Nos był lekko mokry, wydzielina przeźroczysta, dostał antybiotyk w zastrzyku. Dziś rano pojechaliśmy po kolejny zastrzyk, dostał witaminy, cały czas podajemy probiotyk. Wieczorem zastrzyk robiliśmy sami. I tu moje pytanie - czy powinna być już poprawa? Królik dużo je ale ciągle siedzi (nie leży) w jednym miejscu, wcześniej kicał gdzie tylko się dało, wyciągnięty z klatki zaraz do niej wraca. Nie chcę chodzić, wypadło mu trochę sierści między nosem a okiem ( wet mówiła że to przez pocieranie łapkami kiedy czyści nos) oddycha bardzo głośno - wyraźnie słychać że furczy mu w nosie. Wydzielina jest gęsta i biała ale pojawia się rzadko. Mimo, że je mam wrażenie że słabnie, lekarka mówiła że to pasteurella i podała od razu antybiotyk. Proszę o radę jak jeszcze mu pomóc. Wet z tego co czytałam zna się na królikach, nie wiem czy jechać do innego polecanego gdzieś dalej bo nie dość że upały to królik bardzo się stresuje podczas tych wypraw.
Bazyliszek - 2017-06-21, 05:29

Poprawa powinna być po 3-4 dniach.
Dostał od weterynarza coś na wzmocnienie odporności? betaglukan?
Bobki nie odbiegają od normy?
Źle się czuje to nie humoru. Gdybyście mieli nebulizator (inhalator) można by zrobić inhalację, pomogło by oddychać i oczyścić drogi oddechowe.

swingwasp - 2017-06-21, 08:23

Dostalismy RodeVit Multi do dosypania do karmy ale mam wrazenie ze zjada wszystko oprocz tego. Do tego kapsulki twist off, takie brązowe, podajemy raz dziennie doustnie. Za chwile bede u weta dopytam o nazwe. Inhalacje robilam, krolik w transporterze nakrytym recznikiem i do tego inhalacja z soli fizjologicznej. Wieczorem bardzo duzo zjadl, dzis dostal jedzenie i nie chce jesc, dalam mlecz i zero reakcji. Krolik tez przestal chodzic, robi pare krokow i zwija sie w kulke. Wydaje mi sie ze mniej furczy - nie oddycha juz tak glosno choc widac ze nadal ciezko. Martwi mnie ze tak osłabł. Dzieki za info kiedy powinna byc poprawa - w sumie ma 3 dawki antybiotyku za soba czyli 1,5 dnia czyli jest nadzieja ze jeszcze bedzie lepiej.
swingwasp - 2017-06-21, 08:24

Bobki normalne.
Bazyliszek - 2017-06-21, 08:29

1,5 dnia to mało, zwłaszcza przy pasturelli.
Do inhalacji można też spróbować zwykłą wodę przegotowaną z sodą (spożywczą) rozrzedza wydzielinę. Proporcje łyżeczka sody na litr wody.

swingwasp - 2017-06-26, 16:07

Sprawy maja sie nastepująco: dzis mija 7 dzień kuracji antybiotykiem. Poprawę widać, króliczek jest wesoły, biega, dużo je i pije. Tylko nadal ma katar. Nie zalewa mu juz tak bardzo pyszczka ale co jakis czas, powiedzmy raz na 2h zaczyna psikac i smarkac. Antybiotyk w zastrzykach 2 razy dziennie, dostaje probiotyk, witaminy w proszku i coś na wzmocnienie w kapsułkach.
Katar tak długo trwa? Weterymarz dzis nam powiedziała ze nadal nie wiadomo czy króliczek przeżyje bo antybiotyk bedzie doatawał 10 dni a katar nie minął. I nie dopytalam a potem co? Antybiotyk sie wycofuje? I zostawia królika na pastwe losu?
Królik sika na pomarańczowo- czerwono- brazowo, czytalam ze tak moze być po mleczach, wieczorem zjadł ixh sporo, jak dlugo mocz bedzie miał taki kolor? Bo dziś zieleniny nie dalam a kolor nadal sie taki utrzymuje. Noe wiem czy jechac z nim jeszcze raz do weta bo zastrzyki mam do srody - dajemy sami a na kontrole co dwa dni jedziemy. Wetka niby kazala obserwowac i jakby cos to przyjechac juto rano no ale wydaje mi soe ze powinno juz minac bo dzis nic zielonego nie dalam.

Tintin - 2017-06-26, 16:47

Moja Lola ma Pasteurelle. Po zrobieniu wynikow w labolatorium dostala odpowiedni antybiotyk. Dzieki niemu zniknelo charczenie oraz ropka znikenela z oczka. Musielismy zmienic antybiotyk bo z katarkiem sobie nie poradzil. Leczenie trwa juz dosc dlugo. Pierwszy antybiotyk dostawala 10 dni. To paskudna choroba trzeba troche cierpliwosci. Nosek przemywam pare razy dziennie. Jak nie bylo robionych badan laboratoryjnych to moze warto je zrobic wraz z antybiogramem? Wtedy latwiej przypisac dobry antybiotyk. Kolorem moczu bym sie nie przejmowala chyba, ze pojawiaja sie takie czerwone niteczki
Bazyliszek - 2017-06-26, 16:56

Po sporej ilości mleczu czy koniczyny może tak sikać nawet pół dnia, więc to najmniejsze zmartwienie.
Przy wątpliwościach co do skuteczności terapii weterynarz powinien zrobić posiew i antybiogram. Czasami stosuje się sulfonamidy jednocześnie z antybiotykiem.
Także weterynarz ma jeszcze szeroki wachlarz działań.

swingwasp - 2017-07-08, 20:55

Sprawy maja sie tak : od poniedzialku krolik mial antybiotyk w tabletce, jeszcze co jakis czas pojawiala sie wydzielina z nosa. Od czwartku ma wycofany antybiptyk calkowicie za to dostal w czw, sb zastrzyk przeciwzapalny. Dostaje kapsulki twist off na wzmocnienie, probiotyk i witaminy w proszku. Nos czysty ale co jakis czas nadal psika seriami. Skacze i biega jak szalony, nie widac by cos mu dolegalo. Macie pomysl skad to psikanie? Wet twierdzi ze nie jest wyleczony do konca i jak przerwiemy terapie to katar wroci. A mi sie wydaje ze on juz zdrowy jest i psika bo przy podlodze jest jakis kurz albo cos w tym stylu. Tak dlugie leczenie mu nie zaszkodzi? No i na co jest ten zastrzyk przeciwzapalny? Bo mnie sie to z reumatyzmem kojarzy a nie katarem.
Bazyliszek - 2017-07-09, 09:27

Wet raczej ma rację, króliki z powodów tzw. przypadkowych kichają bardzo rzadko, to są raczej pojedyncze kichnięcia na tydzień, więc jak kicha częściej to muszą być jeszcze jakieś inne powody. Teoretycznie może być wina zapylonego siana, ciała obcego w nosie, alergii...
Katar to poniekąd stan zapalny błon śluzowych w nosie, więc zastrzyk przeciwzapalny może przynieść jakieś korzyści, zmniejszy obrzęk, może przyśpieszyć oczyszczenie nosa ale wyleczyć nie wyleczy.
Skoro tak długo leczenie się przeciąga to chyba już pora zrobić posiew i antybiogram.

swingwasp - 2017-07-10, 08:54

Bazyliszek dziekuje. Czyli samo kichanie tez jest objawem choroby, porozmawiam z wetem o tym posiewie. A jak nie sprobuje udezyc gdzies indziej.
Bazyliszek - 2017-07-10, 12:29

Króliki w zasadzie nie kichają.
Czasami robią takie "pufff" - sapnięcie, ale kichać to na prawdę musiał by nos wsadzić w przekwitnięty mlecz :lol: . Więc częste kichanie należy dalej diagnozować.

Malina_i - 2017-07-15, 21:41
Temat postu: Czy znowu do weterynarza.....
Witam nie wiem co robić....2-3 tygodnie temu moja króliczka przeszła sterylizacji wszystko elegancko było dostawała leki przeciwbólowe po 5 dniach pojechaliśmy na ostatnią kontrol wszystko Było ok ale... 6dnia zaczęła kichac biała wydzielina dosłownie przypominające coś "gila"😥więc spowrotem pojechałam do vet dodam że mieszkam w UK pani doktor osuchala młoda pobadala itp pozagladala wszędzie poczym bez wymazu stwierdziła że jest ok i nie bardzo wie co jej bo zdrowa jest ze to pewnie ze stresu na moje zapytanie o wymaz powiedziała że nie robi się tak 🤔tak czy tak dała lek byaytril (czy jakoś tak) który miałam podawać przez 7 dni i tak zrobiła ale młoda dalej ma małego gilka i nie wiem czy iść spowrotem czy oszczędzić jej stresu i poczekać nie wiem nie bardzo też chcę tak leki pakować w nią bo od miesiąca coś dostaje hmm tak czytałam że czasem od zębów się tak robi a fakt że mało siana je może ograniczyć jej zioła na rzecz siana? Może macie doświadczenie?bo ja już głupiej
Bazyliszek - 2017-07-16, 10:17

Bądź co bądź gila pod nosem trzeba leczyć.
Co fakt to fakt, u królika gila nie zawsze widać ale jak dobry lekarz się wsłucha to usłyszy tego gila, ot co.
Dostała sam antybiotyk?
A probiotyk?
A coś na wzmocnienie odporności?
A witaminy?
Najlepiej było by zrobić posiew.
Mogą być zęby ale nie jadła by twardych rzeczy a nie tylko siana, grymasiła by na granulat ird, marchewkę gryzła jedną stroną szczęki... i raczej miała do kitu humor bo zęby bolą (a katar nie boli i królik wygląda względnie dobrze).
7 dni to w cale nie jest strasznie długo np. na pasturellę, po 7 dniach dopiero może zacząć przechodzić a antybiotyk czasami daje się 10-14 dni, ew. zmniejsza dawkę po 10 dniach i podaje jeszcze jakiś czas w mniejszej. Ale to weterynarz kończył studia. :evil: . a ten Twój jakoś bez polotu, fakt na dzień dobry się posiewu nie robi ale po 10 dniach by już wypadało pomyśleć co dalej robić, zdjęcie i posiew nie zaszkodzi i uzupełnić leczenie o leki wspomagające.

Malina_i - 2017-07-16, 16:31

Dostała tylko to niestety szukałam jakiś witamin ale nie bardzo jest coś co jest np bez oleju i cukru niedługo będę w Polsce to jej zakupie witaminy itp (możesz polecić jakieś?) nie wiem sama już co jest teraz ma nosek czysty hmm mam trochę jeszcze tego leku może jej dam do końca butelki? Co do weterynarza to opinie miał bardzo dobre i to taki typowy dla królików nie dla wszystkich zwierząt więc wydawało mi się i wydaje że wie co mówi ale ja się martwię niestety 😣
Bazyliszek - 2017-07-16, 19:43

Na wzmocnienie : scanomune, immunodol.
Witaminy, może być Vibowit Junior a ze zwierzęcych RodiCare Vita B.
Jeśli nie przerywałaś antybiotyku to bym podawał do 10 dni. Jeśli przerwałaś to nie warto podawać jeśli została na mniej jak na 3-4dni.

Malina_i - 2017-07-16, 20:00

Przerwała 😲podałam tyle ile kazała Pani doktor co do vibovitu to mam jej rozpuścić w małej ilości i dawać strzykawka czy do poidelka? Codziennie dawać? I ile? A leku zostało tak właśnie na max3 dni 😕
Bazyliszek - 2017-07-16, 20:40

Jedna saszetka Juniora to powiedzmy 3-4 dawki.
Jeśli jesteś pewna że wypije to możesz dać nawet do poidła, raz na kilka dni możesz jej dać taką 1/3 saszetki.
Nie bardzo jej sens zaczynać podawanie antybiotyku tylko na 3 dni.
Pojedź na kontrole do weterynarza za kilka dni niech osłucha czy nic się tam nie dzieje.
Może jednak się wyleczyło skoro nos suchy, na razie nie dawaj antybiotyku bo na 3 dni dawać po przerwie to nie wiele już da a zaszkodzić może.
Obserwuj, urozmaić dietę o jakieś owoce, odrobina zboża też nie zaszkodzi a może poprawić odporność, odrobina znaczy 2/3 małej łyżeczki, owies, słonecznik, w małych ilościach są wskazane.

Malina_i - 2017-07-16, 20:55

Oki dzięki bardzo za pomoc 😍
Bazyliszek - 2017-07-17, 07:02

To żadna pomoc, obserwuj królika czy nic się nie dzieje.
Malina_i - 2017-07-17, 08:11

To jest pomoc i to duża dla ciebie tylko słowa a dla mnie wiedza 😀pohezdze dziś po polskich sklepach może uda mi się kupić vibovit 😀bo Pani doktor powiedziała mi przez telefon dziś bym nie dawała jej granulatu wcale tylko siano niech je 🤔
Bazyliszek - 2017-07-17, 08:32

Dziwna rada jak na problemy około-katarowe,
Zioła można dodać do jadłospisu, kwiat lipy, tymianek, świeża natka pietruszki jest chętnie wchłaniana a zawiera duże ilości witaminy C.
Tak chyba sobie palnął wet, bo siano i wodę zawsze można polecić, chociaż w tym wypadku to chyba tylko na odczepnego. (baba dzwoni to coś jej powiem, nie pomoże ale i nie zaszkodzi)... no ale cóż, przez telefon się nie leczy a widać na fachowe porady szkoda czasu.
Szukaj Vibowit Junior truskawkowy/malinowy, wieść gminna niesie że jest najchętniej zjadany, jeśli nie do wody można próbować posypać jakiś mokry owoc, banan, jabłko ale wtedy czasami nie chcą zjadać bo cukier zgrzyta pod zębami ;)

Malina_i - 2017-07-17, 09:38

Kupiłam pomarańczowy taki tylko był 😣zaraz posypie jabłko bo tak napewno zje sama jestem ciekaw czy jej zasmakuje 😀a dziś ma hmm odrobinkę brudny nosek i jak wacha coś to tak dość głośno nie że jej coś "fluka" tylko tak jakby mocno wciagala Powietrze mam nadzieję że wiesz o co mi chodzi 😀
Malina_i - 2017-07-17, 09:49

Poszło bez problemu kurde chciałam Ci zdjęcie wysłać tego ale coś nie mogę wstawić
Bazyliszek - 2017-07-17, 10:41

Skoro słychać świst w nosie to jest nie doleczona.
Wracaj do weterynarza.
Królik oddycha bezgłośnie, to nie pies żeby sapał, zresztą królik nawet jak się zadyszy to oddycha po cichu, czasami może się zdarzyć zwykła koza w nosie ale wtedy posyczy godzinkę i przechodzi a wątpię żeby w tym przypadku to była koza w nosie.
Niech zrobi posiew i w końcu osłucha ten nos, czasami trzeba ucho przystawić do królika a nie doktorzyć ze stetoskopem, no chyba że go do głowy przystawi, czasami pomaga.
Nie zrobił na mnie dobrego wrażenia ten weterynarz.

Malina_i - 2017-07-17, 10:56

Jedyny u mnie w miasteczku weterynarz od królików 😥
Bazyliszek - 2017-07-17, 11:02

Może zwykły pech.
Jest to częsta choroba u królików i często się przeciąga i nawraca.
Wróć, niech da inny antybiotyk, probiotyk, coś na odporność.
Enrofloksacyna nie była błędem samym w sobie, może za mała dawka i za krótko. :?: ale do cholery, chyba właściciel wie czy widział gila czy nie widział.
Trudno na kimś ciosać topory mając strzępki informacji.

Malina_i - 2017-07-17, 11:20

Odmierzylam ten baytril i mam go na 5-7 dni myślisz że mogę jej dać? W czwartek dostała ostatni to 4 dni odstępu 🤔poszukam innego weterynarza w innym mieście tylko to nie jest takie proste 🤔 a chciałabym jej pomóc tak bez stresowo bo ona zawsze jak wracamy od weterynarza to taka fuj jest jakby smutna 😢 na sam widok transportera się chowa 😕hmm a może bym też dała jej do picia rumianek? Też jest przeciwzapalny...
Bazyliszek - 2017-07-17, 12:41

W takim razie daj jej do końca ten antybiotyk.
Vibowitu ile dałaś 1/3 saszetki? możesz jej taką ilość dawać raz na kilka dni, do czasu aż stan się nie unormuje. Dobrze by było dodać jakiś probiotyk, choćby nawet taki dla ludzi, lakcid czy floracin, połowę fiolki/tabletki kilka godzin po antybiotyku.
Rumianek może pić, nie zaszkodzi.
Króliki często nie lubią wycieczek, więc wcale mnie nie dziwi że była smutna.

Malina_i - 2017-07-17, 12:49

Niom tak mniej więcej nie za dużo by zjadla wszystko 😀 oki tak zrobię może się uda jak nie to pojadę i będę siedziała aż mnie przyjmie
zwierzogrod - 2018-01-07, 20:24
Temat postu: Przeziębienie królika
Witam

niedawno po zakupie króliczka (drugiego) zawiozłem go na drugi dzień do weta na przegląd. Wszystko było ok. Niestety królik chyba w wyniku stresu i zmiany temperatury (na zewnątrz było zimno i pewnie ocieplenie transporterka nie wystarczyło) zaczął kichać i furkać przez nos. Zadzwoniłem do weterynarz u której byłem i ona stwierdziła, że na 100% się przeziębił gdyż pewnie obniżyła mu się odporność. Dostał Vetomune na 14 dni. Je normalnie (ogromny apetyt), nie jest apatyczny, zachowuje się zupełnie normalnie...tylko mija 11 dzień podawania preparatu a w sumie niewiele się zmienia. Tzn. zmniejszyło się furkanie zdecydowanie ale częściej kicha (seriami) ale w odgłosie jest to bardziej takie suche kichanie (przypomina mi Filipa gdy kichał jak za bardzo drążył nosem w sianie). Nie zmieniła się aktywność królika, je nadal bez problemu - nie jest apatyczny itp. Pytanie czy zabierać go do weta przed końcem leku czy poczekać aż skończę i ewentualnie wtedy go zawieźć ? Oswajanie go idzie dość topornie - o ile daje się łatwo przekupić jedzeniem na wychodzenie, podchodzenie i głaskanie o tyle Tuptuś (bo tak go nazwaliśmy przez jego zachowanie) w pozostałych opcjach jest płochliwy. Krok w jego stronę i jest ucieczka do klatki z przynajmniej trzykrotnym tupnięciem:P Nie chciałbym go bardziej stresować by nie pogorszyć sprawy. Nos jest tylko lekko wilgotny (ostatnio był nawet zupełnie suchy). Kicha tak mniej więcej 3-4 razy na dobę seriami kilkanaście razy. Wiem, że na pewno będzie trudno zdecydować co do antybiotyku bo nie ma żadnej wydzieliny z nosa (nic nie wycieka nawet po kichaniu) więc będzie bardzo trudno zrobić wymaz.

A może to wina siana? Może za bardzo pyli?

W kuwecie ma granulat drewniany przykryty ścinkami słomy rzepakowej (sterylizowanej i odpylanej). gdyż na samym granulacie nie chciał się załatwiać - woli miękkie :P To samo ma wszystko drugi starszy królik ale u niego nie ma żadnych objawów.

kotkowa - 2018-01-07, 20:43

Nasza Zuzka też raz była przeziębiona. Zrobił nam się przeciąg w mieszkaniu i wystarczyło. Dostawała jedynie leki na wzmocnienie, raz dziennie jeździliśmy na zastrzyki. Pomogło, ale lekarz nam mówił, że kichanie może się troszeczkę dłużej utrzymywać... i faktycznie. Ustało dopiero kilka dni po serii zastrzyków.

Chyba, że przyczyną może być też zbyt suche powietrze w mieszkaniu. U nas pomogły mokre ręczniki w pomieszczeniu gdzie przebywa uszak.

zwierzogrod - 2018-01-07, 22:03

Kurde możesz mieć rację! Tak jak w poprzednim mieszkaniu miałem problem z wilgocią tak tutaj jest zupełnie odwrotnie ;/ powietrze jest suche zwłaszcza, że przy królikach trzeba wietrzyć (chcąc nie chcąc jak nasikają do kuwety trochę się ulatnia i raz na jakiś czas trzeba mieszkanie wywietrzyć) - więc wilgotność jest nie raz na poziomie 25-35%
Bazyliszek - 2018-01-07, 22:18

Może być katar, może być paproch w nosie, może być powietrze, może siano zapylone pyłkiem jakichś roślin a może i nawet zęby.
Wróżki trzeba.
- linienie widać (mój sporadycznie kicha podczas linienia)
- powietrze można próbować nawilżyć
- królikowi można podawać takie rzeczy jak rutinacea, czy choćby rutinoskorbin, dzielimy tabletkę na 3-4 kawałki, nadziewamy rodzynki i podajemy co kilka godzin (tak żeby wyszła jedna tabletka na dobę)
Obserwować czy nos suchy, czy łapki czyste i nie posklejane futerko na łapkach od wycierania gilów - wtedy to już nie wróżka tylko pilny weterynarz, no i łzawiące oko też może dołączyć do kompletu.

Jak widać kichanie może być włosem w nosie a może być ...... niezłym zonkiem, więc trzeba trzymać rękę na pulsie i pogorszenie zdecydowanie szybko konsultować z wetem.

Demi114 - 2018-01-11, 22:03
Temat postu: Kichanie
Witajcie ;) Mój Johny ma napady kichania od ok. Tygodnia chodź od 2 dni się bardziej nasilily. Zauważyłam rowniez że na początku tygodnia lzawil z prawego oczka, po przemyciu łzawienie ustało ale oko czerwone. Przez to kichanie Uszatek trochę wydrapał sierść z noska i cały czas myje oko. Jestem zaniepokojona chodz Johny je wszystko, bryka, chce się bawić. Ktoś z was może miał podobną sytuację?
Bazyliszek - 2018-01-11, 22:08

Ewidentnie boli go oko a kichanie może być efektem spływania do nosa większej ilości łez kanałem łzowym.
Trzeba czym prędzej ustalić przyczynę, czy to ciało obce, zadrapanie czy zakażenie.
Nie przemywaj oka rumiankiem, może bardziej zaszkodzić jak pomóc, tylko przegotowana woda jak już coś.
I do weterynarza.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group