Rejestracja | Zaloguj
   
  Mini Forum Miniaturki
www.miniaturkabeztajemnic.com

| FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Grupy |

Poprzedni temat «» Następny temat
Olkusz
Autor Wiadomość
Kasia 


Wiek: 18
Dołączyła: 13 Mar 2014
Posty: 419
Wysłany: 2014-08-26, 15:17   Olkusz

Wet. Agnieszka Pełka-Krzykawska

Pani zna się na rzeczy, jest bardzo miła i uprzejma w dodatku bardzo kocha zwierzęta i wkłada całe swoje serce w swoją pracę.

Tel. 327543438
 
 
Autor Wiadomość
asia39 
Chrupek


Wiek: 41
Dołączyła: 24 Sty 2015
Posty: 583
Wysłany: 2015-02-14, 21:41   

Byłam w tej przychodni ostatnio i zdecydowanie odradzam. Panie są niecierpliwe, na pytania wprawdzie odpowiadają, ale "na odczep się",bo w tym samym czasie wypełniają dokumentację. Na moje pytania odnośnie kastracji, usłyszałam: " A cóż się Pani tak dopytuje, jakbyśmy tu zwierzakom krzywdę robiły" :shock: A pytałam o podstawowe rzeczy, np. ile takich zabiegów wykonują, z jakim ryzykiem się to wiąże i jakiej narkozy używają. A poza tym z królikiem, który jest ruchliwy i nie lubi brania na ręce nie koniecznie potrafią sobie poradzić (nie wiem, może tak po prostu trafiłam, ale więcej tam nie pójdę)
 
 
Autor Wiadomość
Kasia 


Wiek: 18
Dołączyła: 13 Mar 2014
Posty: 419
Wysłany: 2015-02-17, 20:13   

A na którą panią? Bo pracują tam 3, ja poleciłam jedynie panią Krzykawską
_________________

 
 
Autor Wiadomość
asia39 
Chrupek


Wiek: 41
Dołączyła: 24 Sty 2015
Posty: 583
Wysłany: 2015-02-17, 22:46   

Trafiłam na p. Magdalenę ( nie podam nazwiska, bo się na pieczątce nie odbiło) i nie zdobyła mojego zaufania, choćby dlatego, że nie mogąc sobie poradzić z unieruchomieniem uszaka stwierdziła, że jest strasznie dziki i powinnam "na siłę" nauczyć go brania na ręce (a on jest bardzo przyjazny, ale brania na ręce zwyczajnie nie lubi). Jednak przy rozmowie o kastracji była tez p. Krzykawska i jak usłyszałam, że z królikami to "różnie bywa", bo bardzo źle znoszą narkozę, to chyba nic więcej nie muszę dodawać. Ja im swojego uszaka na pewno nie powierzę. Długo by pisać na temat wizyty... Ja wyszłam zniesmaczona i nie polecam, a dlaczego napisałam wyżej. Ja tam pani Agnieszce serca do zwierzaków nie odbieram, ale swojego na zabieg tam nie oddam za nic. Poza tym miałam oddać go na zabieg między I a II dawką szczepień (taką dostałam informację). Skonsultowałam to z dwoma innymi wetami i obaj takie rozwiązanie zdecydowanie odradzili, twierdząc zgodnie, że dla królika to zbyt duże obciążenie i najpierw należy doszczepić II dawką, a dopiero po kilku tygodniach kastrować
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Strona wygenerowana w 0.09 sekundy. Zapytań do SQL: 13

Creative Commons License
BrownSugar Theme by joli
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group