Rejestracja | Zaloguj
   
  Mini Forum Miniaturki
www.miniaturkabeztajemnic.com

| FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Grupy |

Poprzedni temat «» Następny temat
Dwa króliki/Zachowanie/Relacje/Agresja/Dominacja
Autor Wiadomość
Nuna


Dołączył: 31 Paź 2010
Posty: 702
Wysłany: 2017-08-12, 19:12   

Ja jeszcze wtrace co do sikania samiczki. Postaw jej kocia kuwete w lazience, a byc moze problem z sikaniem sie skonczy. Sama wybrala sobie to miejsce. Na poczatek zwirek powinien byc miekki, przyjemny dla lapek.
Co do samczyka, jego agresja moze wynikac miedzy innymi z potwornej nudy. Moze jakies zabawki edukacyjne, warzywa zamiast w miseczce to porozwieszane w klatce, kocyk do kopania, rolki po papierze toaletowym, kula smakula, no i najwazniejsze.... trzeba go zaprzyjaznic z samiczka. Ostatni "strzal " juz poszedl wiec juz jej nie zaplodni.
_________________
 
 
Autor Wiadomość
karcia289 

Wiek: 24
Dołączyła: 14 Sie 2017
Posty: 1
Wysłany: 2017-08-14, 12:55   Zachowanie między nowymi koleżankami

Witam. Mam problem z moimi samiczkami. Jedną mam od roku. Jest bardzo miła, oswojona i nigdy nie miałam z nią kłopotów. Dwa dni temu przyniosłam do domu drugą samiczkę, na pewno młodszą. Gdy puściłam je razem ta starsza od razu zaczęła dosiadać tę mniejszą. Teraz ta starsza jest ciągle pobudzona. Dodam, że NIE są wysterylizowane. Nie wiem co mam robić. Czy z czasem będzie lepiej czy zostaje mi tylko kastracja??? :haha: :grubasek:
 
 
Autor Wiadomość
Kisia_12 


Wiek: 20
Dołączyła: 05 Lut 2011
Posty: 129
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-08-14, 14:17   

Na początku często tak to wygląda, muszą ustalić hierarchię. Zaprzyjaźniasz je na neutralnym terenie?
Ale kastracja i tak jest konieczna, u obu. Zarówno ze względu na zachowanie (bez tego mogą się nie polubić i walczyć, po sterylce powinno być dużo łatwiej), jak i przede wszystkim na zdrowie (u samiczek bardzo często występują różne choroby układu rozrodczego).
_________________
Walentyna 18.10.2004r. - 14.06.2014r. [*]


 
 
 
Autor Wiadomość
Bazyliszek 
Mania [*] i Luiz :-*


Wiek: 33
Dołączył: 08 Lut 2017
Posty: 897
Wysłany: 2017-08-15, 02:11   

Dwa dni to bardzo krótko jak na jakiekolwiek wnioski.
To że jedna chce przewodniczyć to normalne, byle nie zamęczała tej drugiej.
Oczywiście obie powinny być wykastrowane bo z popędem raczej się nie wygra.
_________________
Króliki przypominają jesteśmy zwierzętami egzotycznymi !! Zanim kupisz królika swojemu dziecku pomyśl czy szynszyla, myszoskoczka, fretkę, legwana też byś kupił/a swojemu dziecku na zabawkę ?? Króliki dziękują.
 
 
Autor Wiadomość
zwierzogrod 

Wiek: 25
Dołączył: 01 Sty 2018
Posty: 68
Wysłany: 2018-01-01, 18:25   Problemy z drugim królikiem (a w zasadzie z dwoma)

Witam Was serdecznie :hihi:

2 tygodnie temu postanowiliśmy sprawić naszemu rocznemu królikowi Filipowi samiczkę. Filip JEST PO KASTRACJI. Mieliśmy poczucie, że pomimo uwagi poświęcanej (ja jestem po 3 operacjach i głównie pracuje obecnie w domu) to Filip się nudził. Czytałem masę stron i bez wątpienia każda jest za posiadaniem pary królików aniżeli samego. I tak do domu wprowadziła się Fiona.

Fiona z początku wydawała się bardziej płochliwa. Jednakże adaptowała się znacznie szybciej od Filipa gdy on był w jej wieku (ma 3,5 mies i 650g). Była u weterynarza niestety w drodze się prawdopodobnie lekko przeziębiła i dostała na drugi dzień od weta Vetomune, które teraz dostaje codziennie przez 14 dni. Wet uznał, że to nie jest żadna większa infekcja bo Fiona ma ogromny apetyt, kupki normalne, zachowanie generalnie normalne (po za tym, że charczała trochę przez nos i kichała co jakiś czas). Teraz jej przechodzi.

Problem polega jednak na jej zachowaniu ogólnie w stosunku do otoczenia. Poznała już Filipa jednakże jego zachowanie na jej widok diametralnie się zmieniło. Zrobił się mega zazdrosny, nigdy nie był taki przytulaśny a teraz ciągle przychodzi chce być głaskany. Pierwsze spotkanie skończyło się tylko naskoczeniem Filipa na nią, obsikania przez niego korytarza, w którym się poznały i tyle. Drugie poznanie niestety skończyło się tym, że ona na niego tupała, uciekała a on rzucał się na nią niczym lew na zwierzynę a kiedy próbowałem go uspokoić sam zostałem pogryziony do krwi. Oczywiście po rozdzieleniu Filip dalej był potulnym króliczkiem.

Fiona jest w sypialni, w swojej klatce. Jednakże generalnie reaguje na wszystko dość panicznie. Próba pogłaskania to energiczne tupanie, pojawienie się odkurzacza - tupanie i ucieczka, widok Filipa który tylko zerknie do sypialni (jak przypadkiem zostanie uchylona) - ucieczka i tupanie. Na razie dajemy sobie spokój z poznawaniem.

MOJE PYTANIE JEST NASTĘPUJĄCE. Jak traktować Fionę żeby się generalnie bardziej uspokoiła? Kupiliśmy jej dywan i po pokoju biega jak szalona do momentu aż ktoś nie robi kroku w jej stronę. Nie sika nie kupka po za kuwetą praktycznie (nigdy nie sika po za kuwetą). Czy jest możliwe, że ktoś ją w sklepie lub wcześniej źle traktował, czy to po prostu jest początek CHARAKTERU INDYWIDUALISTKI? Czy mamy się zacząć obawiać, że Fiona i Filip się nie dogadają? Zmartwiliśmy się na myśl, że musielibyśmy ją wydać (średnio nam się widzi dwa króliki, w dwóch pokojach zupełnie od siebie oddzielone - to nie ma żadnego sensu bo nie taki był zamysł). Ignorować ją jakiś czas i zostawić w spokoju tylko dawać jeść i sprzątać ale nie dotykać itp? Niestety lek na odporność muszę wciskać jej siłą do pyszczka bo inaczej nie chce go tknąć (ma pewnie też lekki uraz do mnie przez to). Próbowałem na pokarm ale to nic nie daje. Do wody weterynarz nakazał nie dawać. Więc pozostaje tylko taka metoda.

Kiedy próbować znowu je poznać? Filip kastrowany był 29 września więc niemożliwe chyba żeby hormony mu szalały jeszcze (po kastracji natychmiast ustało obsikiwanie i złe zachowanie). FAKT że jest MEGA MEGA zazdrosny i przytula się do nas na maxa w kółko odkąd ona się pojawiła. Boję się, że będę musiał ją oddać a naprawdę nie chciałbym tego robić.
 
 
Autor Wiadomość
Bazyliszek 
Mania [*] i Luiz :-*


Wiek: 33
Dołączył: 08 Lut 2017
Posty: 897
Wysłany: 2018-01-01, 21:01   

Nie sterylizowana samica będzie bronić swojej klatki, Fiona właśnie dojrzewa do tego pojawił się drugi królik który jej mąci w głowie.
Po pierwsze Fiona musi być wysterylizowana, inaczej to bez sensu.
_________________
Króliki przypominają jesteśmy zwierzętami egzotycznymi !! Zanim kupisz królika swojemu dziecku pomyśl czy szynszyla, myszoskoczka, fretkę, legwana też byś kupił/a swojemu dziecku na zabawkę ?? Króliki dziękują.
 
 
Autor Wiadomość
zwierzogrod 

Wiek: 25
Dołączył: 01 Sty 2018
Posty: 68
Wysłany: 2018-01-01, 23:36   

To dziwne dość bo weterynarz powiedziała, że sterylizacja samicy nie jest konieczna i nawet dość rzadka oraz, że nie powinno to stanowić problemu. Stwierdziła, że nie widzi sensu sterylizacji póki króliczka nie dorośnie i nie będzie rzeczywiście problemów na tle hormonalnym tudzież zdrowotnych problemów nie będzie (częste ciąże urojone itp). Szczerze mówiąc to wszędzie czytałem, że wystarczy wykastrować samca i że samica wcale nie musi być sterylizowana. Żaden weterynarz nie podejmuje się sterylizacji tak młodego królika (na pewno nie w Poznaniu). Nie znalazłem nawet na stronie miniaturki informacji że oba muszą być koniecznie ulepszone. Ba - nie widziałem nigdzie aby ktoś opisywał, że dokładając drugiego królika (samiczkę) od razu go ulepszali. Najczęściej samiec był kastrowany i tyle. Ona bardziej wygląda na wystraszoną niż na broniącą czegokolwiek. Nie atakuje, nie drapie, nie gryzie - zwyczajnie kuli się ze strachu. MAM WRAŻENIE że z powodu nieprzyjemnego poznawania z filipem ona ma do mnie mniejsze zaufanie (wcześniej normalnie mogłem ją poglaskac i dać jedzenie z ręki). Poznawane były na neutralnym gruncie. Nie mogę niestety postawić klatki z nią w pobliżu klatki Filipa. Ona ma klatkę którą on kiedyś miał (8 mies temu) a on ma ogromny drewniany dom w pokoju. Filip niestety poznaje tę klatkę i szarpał za nią gdy ona była w klatce. Dlatego obecnie Fiona jest w sypialni z klatką a Filip ma swoją klatkę jak dotychczas - w salonie.

To co...mam czekać aż Fiona dorośnie i ją wysterylizować i dopiero wtedy je poznawać? Jaką mam pewność że Filip dalej nie będzie jej atakować a ja nie wyrzucę kasy w błoto? To Filip ją atakuje a nie ona jego... więc nie ogarniam szczerze mówiąc. Jak powiedziałem weterynarzowi, że jak dorośnie chyba ją wykastruję to ona "a po co? samice królika sterylizuje się gdy jest ryzyko problemów zdrowotnych i nie rozumiem dlaczego miałaby się nie dogadać z kastrowanym samcem?".

Ze strony miniaturki cytuję "Najlepszy układ to wykastrowany samiec z samicą". Samicy się nie kastruje więc autorka nie miała na pewno na myśli obu...

A może po prostu źle zabrałem się za zaprzyjaźnianie? Z tego co czytam na stronie miniaturki to dobrze jest zostawić w oddzielnym pomieszczeniu króliki na parę dni - czy to oznacza, że np. dać je do łazienki na "wolno"? Dwie kuwety, dwa kartony (jako domki) , picie, jedzenie i obserwować ale nie puszczać ich po całym mieszkaniu (żeby Fiona nie weszła na terytorium Filipa) ? Może za szybko się poddałem (generalnie nie robił jej żadnej krzywdy po za tym, że warczał na nią i pacną ją łapami albo ząbkami gdy uciekała).
 
 
Autor Wiadomość
Bazyliszek 
Mania [*] i Luiz :-*


Wiek: 33
Dołączył: 08 Lut 2017
Posty: 897
Wysłany: 2018-01-02, 08:29   

Dziwny weterynarz ;)
Królicze samice maję częste ruje, męczą się same ze sobą a właściciel z nimi.
Wedle fachowego nazewnictwa kastruje się i samce i samice ;), może dlatego na miniaturce jest napisane tak jak jest napisane :-P
Czasami zaprzyjaźnianie trwa kilka tygodni i niektóre króliki muszą się w tym czasie kilka razy potłuc, więc za szybkie ingerowanie nie jest wskazane.
Pierwsze wspólne przechadzki dobrze robić na neutralnym gruncie, najlepiej oba króle wypuścić na neutralnym gruncie i wtedy poobserwować co się będzie działo, można na 2-3 dni klatki postawić obok siebie.
Jednakowoż bez kastracji samicy to wszystko trochę głupiego robota.
Kastruje się już kilku miesięczne króliki więc długiego czekania nie będzie.
_________________
Króliki przypominają jesteśmy zwierzętami egzotycznymi !! Zanim kupisz królika swojemu dziecku pomyśl czy szynszyla, myszoskoczka, fretkę, legwana też byś kupił/a swojemu dziecku na zabawkę ?? Króliki dziękują.
 
 
Autor Wiadomość
zwierzogrod 

Wiek: 25
Dołączył: 01 Sty 2018
Posty: 68
Wysłany: 2018-01-02, 14:22   

Z tego co czytałem to królik do sterylizacji musi mieć skończone 6 miesięcy i nie być w trakcie rui. To bym musiał parę miesięcy poczekać i kasę odłożyć. Ja generalnie zakładałem sterylizację. Wiem, że gdy ona dorośnie to zamiast Filip jej dokuczać to przy jej rui zacznie być odwrotnie. I wiem o chorobach także założyłem to od razu. Ceny są tutaj niemałe (za kastracje płaciłem 200 zł a sterylizacja to koszt 300 zł ) przy czym wliczone są ceny antybiotyków, środek przeciwbólowy i dwie wizyty pooperacyjne. Narkoza wziewna. Filip został wykastrowany i wyszedł z tego bez najmniejszego szwanku juz po zabiegu zachowywał się jakby nigdy go nie miał:d a zachowanie negatywne ustało już na drugi dzień (nawet wet był w szoku że tak szybko). Tyle że Filip się chyba bardzo ze mną zżył i stąd teraz jego zazdrość. Można to jakoś stłumić czy on sam musi dopuścić z czasem myśl że nie będzie jedyny?

Mam nadzieję że sterylizacja przebiegnie również bez komplikacji. Zawsze stresuje mnie taki poważny zabieg na podopiecznym.
 
 
Autor Wiadomość
zwierzogrod 

Wiek: 25
Dołączył: 01 Sty 2018
Posty: 68
Wysłany: 2018-01-02, 14:49   Płeć

Celowo dodaje drugą odpowiedź - chyba pomyliliśmy płeć. Weterynarz kiedy u niej był uznała ze ma tak 90% pewności. Bo jądra mogą być schowane - dzisiaj przy podawaniu leku zrobiłem test jak w necie tez pokazali - delikatnie nacisnąć miejsce w którym może być jego "sprzęt" i...się wysunął taki 5 mm...tego chyba nie mają w ogóle samice prawda? :p czyli samca koniecznie będę musiał kastrować....po za tym jedna rzecz mnie zastanawiała od początku - czułem od tego królika przy odbycie specyficzny zapach który miał filip jak dojrzewał. Czy to może wywoływać agresję Filipa właśnie? Ze czuje drugiego samca? I czy mam rozważać wydanie królika czy wykastrowac i próbować zaprzyjaźnić? Jestem w lekkim szoku xd

Czy to rzeczywiście facet? Wstawiam foto.

PicsArt_01-02-03.30.41.jpg
Plik ściągnięto 2404 raz(y) 43.19 KB

 
 
Autor Wiadomość
Bazyliszek 
Mania [*] i Luiz :-*


Wiek: 33
Dołączył: 08 Lut 2017
Posty: 897
Wysłany: 2018-01-02, 20:01   

Wygląda na młodego samca.
Króliki zaczynają intensywniej pachnieć w okresie dojrzewania, jeden bardziej drugi mniej.
To oczywiste że jeden samiec czuje drugiego i będą ze sobą walczyć w sporej części przypadków. Po kastracji jest spora szansa że zaczną się jakoś dogadywać ale przed kastracją nie ma na co liczyć.
_________________
Króliki przypominają jesteśmy zwierzętami egzotycznymi !! Zanim kupisz królika swojemu dziecku pomyśl czy szynszyla, myszoskoczka, fretkę, legwana też byś kupił/a swojemu dziecku na zabawkę ?? Króliki dziękują.
Ostatnio zmieniony przez Bazyliszek 2018-01-02, 20:15, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Autor Wiadomość
zwierzogrod 

Wiek: 25
Dołączył: 01 Sty 2018
Posty: 68
Wysłany: 2018-01-02, 20:12   

Bazyliszek napisał/a:
Wygląda na młodego samca.
Króliki zaczynają intensywniej pachnieć w okresie dojrzewania, jeden bardziej drugi mniej.
To oczywiste że jeden samiec czuje drugiego i będą ze sobą walczyć w sporej części przypadków.


Dzięki wielkie

Tego się obawiałem.

Moje wątpliwości pojawiły się zarówno w momencie poczucia intensywnego zapachu (który zauważyła kiedyś weterynarz u Filipa i stwierdziła - "oj chyba dobry moment na kastrację wybrałeś bo hormony mu buzują") a dwa - kiedy macałem tyłek żeby sprawdzić czy na pewno nie ma jąder - zauważyłem prawdopodobnie jedno pod skórą (wielkości małej fasoli) czyli pewnie schowane są. Dziewczyna się śmiała "a może to jajnik" ale jajniki chyba nie są tak łatwo wyczuwalne? Dlatego dziwnym dla mnie była agresja Filipa który atakował własnie po obwąchaniu tyłka drugiego królika. Nie chciał pewnie by inny samiec wszedł na jego teren. Czyli czeka mnie kastracja. Pewnie z miesiąc trzeba jeszcze poczekać aż się zaczną pojawiać na zewnątrz.

Dwa kastraty już chyba da się w miarę spokojnie zapoznać? (oczywiście spodziewam się sprzeczek z początku).
 
 
Autor Wiadomość
Bazyliszek 
Mania [*] i Luiz :-*


Wiek: 33
Dołączył: 08 Lut 2017
Posty: 897
Wysłany: 2018-01-02, 20:20   

Jajnika na pewno być nie poczuł, jądro być może jak zaczęło zstępować to daje się wyczuć.
Króliki bardzo różnie na siebie reagują, jedno jest pewne, dwa samce będą się tłukły.
Nigdy nie ma reguły w króliczej rodzinie, jednym idzie jak po maśle a inne tłuką się miesiąc zanim się dogadają, więc nie wysnuwaj pochopnych wniosków i miej anielską cierpliwość, czasami muszą się strzelić łapami po głowach albo wyrwać trochę futra, do puki nie gonią za sobą do upadłego trzeba im dać wolną rękę.
_________________
Króliki przypominają jesteśmy zwierzętami egzotycznymi !! Zanim kupisz królika swojemu dziecku pomyśl czy szynszyla, myszoskoczka, fretkę, legwana też byś kupił/a swojemu dziecku na zabawkę ?? Króliki dziękują.
 
 
Autor Wiadomość
zwierzogrod 

Wiek: 25
Dołączył: 01 Sty 2018
Posty: 68
Wysłany: 2018-01-02, 23:52   

Wielkie dzięki. No cóż - trzeba będzie go przechrzcić już nie będzie to Fiona :D Podrośnie trochę (z tego co wiem dla bezpieczeństwa zabiegu i najmniejszych komplikacji jądra muszą całkowicie zstąpić do moszny) to zostanie poddany kastracji tak jak Filip. Nie zamierzam się zniechęcać (chociaż wiadomo że z samiczką pewnie trochę lepiej by się dogadał). Muszę być bardziej cierpliwy i nie patrzeć na ich kłótnie z litością (chyba zbyt szybko mamy poczucie "a one się nie zagryzą"?) pewnie za szybko panikuję zamiast dać im spokój.

Najpierw młodszy musi się oswoić. Stracił do mnie niestety trochę zaufanie przez podawany lek (który mu nie smakuje nawet na innym pokarmie i przyjmuje go tylko gdy go złapię i wcisnę do pyszczka)i tak jak na początku dawał się głaskać i podchodził tak teraz ucieka bo myśli że znowu chcę go złapać i katować lekiem. Dam mu trochę czasu i spokoju. Pobędę z nim też więcej w pobliżu bo chyba za mało w sypialni przebywam i może myśli, że jedyny mój interes to wziąć go i złapać :D Jest mega nerwowy od zapoznania z Filipem i tupie nawet na podniesiony głos (nie w jego stronę). Zdecydowanie ma trudniejszy charakter niż Filip.
 
 
Autor Wiadomość
Bazyliszek 
Mania [*] i Luiz :-*


Wiek: 33
Dołączył: 08 Lut 2017
Posty: 897
Wysłany: 2018-01-03, 10:13   

To będzie najlepsze, poświęcić trochę czasu i dać im spokój.
Mój też miał mnie dosyć po miesięcznym braniu leków (E.C), wystarczyło że rękę wyciągnąłem w kierunku apteczki, zaraz były burki i ucieczka :lol:

Pomylona płeć to chyba rodzinne tradycje królików, co trzeci królik jest "pomylony" w tym i mój własny, "przyjechała" jako Luis a już tego samego dnia okazało się że na dole ma klejnoty niczym orzech nerkowca :lol: :mrgreen: więc został Luizem :lol: :lol:
_________________
Króliki przypominają jesteśmy zwierzętami egzotycznymi !! Zanim kupisz królika swojemu dziecku pomyśl czy szynszyla, myszoskoczka, fretkę, legwana też byś kupił/a swojemu dziecku na zabawkę ?? Króliki dziękują.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Strona wygenerowana w 0.17 sekundy. Zapytań do SQL: 16

Creative Commons License
BrownSugar Theme by joli
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group