Rejestracja | Zaloguj
   
  Mini Forum Miniaturki
www.miniaturkabeztajemnic.com

| FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Grupy |

Poprzedni temat «» Następny temat
Osowienie/Apatia/Brak apetytu/Niejedzenie
Autor Wiadomość
greg 
greg

Wiek: 29
Dołączył: 21 Cze 2017
Posty: 60
Wysłany: 2017-08-15, 12:16   

Nie wierzę w to, że za chwilę będę w mieszkaniu, a jej tam nie będzie, chcę, żeby dalej kicała, budziła mnie rano, prosiła o smakołyki. Razem z nią odeszła część mnie.
 
 
Autor Wiadomość
Bazyliszek 
Mania [*] i Luiz :-*


Wiek: 33
Dołączył: 08 Lut 2017
Posty: 1063
Wysłany: 2017-08-15, 13:06   

Oj, kupę czasu miałem odruch zerkania do nory gdzie moja spała w dzień.
W cale nie są takie chorowite na jakie próbuje się je kreować ;) ale to inna para kaloszy.
Nie ma reguły co do chorowitości i wielkości, 3/4 sukcesu to pochodzenie królika.
Prawdopodobnie im królik genetycznie będzie bliżej swoich rodowodowych kuzynów tym mniejsze szanse na choroby.

To że mój poprzedni królik miał 2 razy operowanie kamienie nie uprawnia mnie do stwierdzenia że był chorowity, dosyć dużo zniosła za młodu, (kapustę, mieszankę witapolu i zepsute poidło) a może miała zaburzenia metaboliczne na tle genetycznym, bo oczy miała nie symetryczne... ale to hodowcy wina że brat bzyka siostrę a później rodzą się takie genetyczne dziwolągi, co już udowodniono od dawien dawna.
_________________
Lista nieszczęśników : chomiki, kanarki, żółw wodny, żółw stepowy, ślimak, wróble, kot i dwa króliki.
 
 
Autor Wiadomość
greg 
greg

Wiek: 29
Dołączył: 21 Cze 2017
Posty: 60
Wysłany: 2017-08-15, 13:13   

Pysia była sterylizowana w wieku czterech lat i miała już spore zmiany na macicy i jajnikach. Wcześniej za młodu straszny katar, później pęcherz, chejletieloza i coś tam jeszcze by się znalazło. Wszyscy ją podziwiali za sierść i to że to prawdziwa miniaturka, bo ważyła max 1,850 przy czym była pulchniutka wtedy, to baranek. A to świadczy o tym, ze daleka chyba była od krewnych.
 
 
Autor Wiadomość
Bazyliszek 
Mania [*] i Luiz :-*


Wiek: 33
Dołączył: 08 Lut 2017
Posty: 1063
Wysłany: 2017-08-15, 13:27   

1850 to sporo jak na miniaturę, chyba że to przez baranie geny.
Generalnie "waga" w przypadku królika słabo się nie sprawdza, właśnie przez genetyczną różnorakość.
Oczywiści jest ważna kontrolnie żeby wiedzieć czy nic się nie dzieje, ale tak żeby z suchego faktu wyciągnąć wnioski co do otyłości czy wielkości - to prawie nie możliwe, chyba że będzie chorobliwie wielka ta waga.

Otyłość za młodu może się odbić na starość w pewnym stopniu nawet na nerkach a przebyte zapalenie pęcherza trzeba już później kontrolować, sporo przypadków przechodzi w stan przewlekły a 20-30% przebiega bezobjawowo, z tym że bakterie nerki sobie skubią....
_________________
Lista nieszczęśników : chomiki, kanarki, żółw wodny, żółw stepowy, ślimak, wróble, kot i dwa króliki.
 
 
Autor Wiadomość
greg 
greg

Wiek: 29
Dołączył: 21 Cze 2017
Posty: 60
Wysłany: 2017-08-15, 18:39   

Bazyliszek napisał/a:
1850 to sporo jak na miniaturę, chyba że to przez baranie geny.
Generalnie "waga" w przypadku królika słabo się nie sprawdza, właśnie przez genetyczną różnorakość.
Oczywiści jest ważna kontrolnie żeby wiedzieć czy nic się nie dzieje, ale tak żeby z suchego faktu wyciągnąć wnioski co do otyłości czy wielkości - to prawie nie możliwe, chyba że będzie chorobliwie wielka ta waga.

Otyłość za młodu może się odbić na starość w pewnym stopniu nawet na nerkach a przebyte zapalenie pęcherza trzeba już później kontrolować, sporo przypadków przechodzi w stan przewlekły a 20-30% przebiega bezobjawowo, z tym że bakterie nerki sobie skubią....


Otyła nigdy nie była, waga zawsze była kontrolowana. Było kiedyś zapalenie pęcherza, antybiotyki i badanie nerek, powiedziano mi że jest ok, a później to było jak było....

Ale pewnie takie problemy z nerkami to już kiepska sprawa i kończy się nie najlepiej? wspominałeś, że to trzeba "mieć pecha"- 1 królik na 100, a wiek 8,5 roku to też niemało i przyczynił się do tego. Ważne, że nie cierpiała, dr Baran mówił jeszcze dwa tygodnie temu, że ją nie boli, jeszcze tydzień temu biegała po tarasie, wcinałaś śmiała.. nawet wczoraj jadła paprykę w sporej ilości i liście malin.
Pusto bez niej i smutno, teraz już tak będzie..
 
 
Autor Wiadomość
Bazyliszek 
Mania [*] i Luiz :-*


Wiek: 33
Dołączył: 08 Lut 2017
Posty: 1063
Wysłany: 2017-08-16, 08:30   

Musiało być coś jeszcze.
Za szybko poszło, wyniki nie odzwierciedlają tak szybkiego rozwoju wydarzeń.
Wiek, stres, kto wie czy uśpiona cuniculoza nie zaczynała szarżować.
Nie dowiemy się.
_________________
Lista nieszczęśników : chomiki, kanarki, żółw wodny, żółw stepowy, ślimak, wróble, kot i dwa króliki.
 
 
Autor Wiadomość
greg 
greg

Wiek: 29
Dołączył: 21 Cze 2017
Posty: 60
Wysłany: 2017-08-16, 10:14   

Bazyliszek napisał/a:
Musiało być coś jeszcze.
Za szybko poszło, wyniki nie odzwierciedlają tak szybkiego rozwoju wydarzeń.
Wiek, stres, kto wie czy uśpiona cuniculoza nie zaczynała szarżować.
Nie dowiemy się.


W zeszłym roku przechodziła Cuniculozę, podejrzewano też zapalenie ucha, zestaw leków zadziałał świetnie i wróciła do pełnej sprawności, ale może tak jak piszesz, była uśpiona..
Podawanie leków też Ją nieźle stresowało.
 
 
Autor Wiadomość
Bazyliszek 
Mania [*] i Luiz :-*


Wiek: 33
Dołączył: 08 Lut 2017
Posty: 1063
Wysłany: 2017-08-16, 10:35   

Teraz mnie olśniło z tym "paraliżem", mogła mieć kamień w nerce, stąd nagłe pogorszenie a jeśli dostała kolki to w skutek silnego bólu mogła przybierać dziwne pozy.
Robiono USG, RTG.... ?
W ogóle niemrawo zabrali się do tego leczenia.
_________________
Lista nieszczęśników : chomiki, kanarki, żółw wodny, żółw stepowy, ślimak, wróble, kot i dwa króliki.
 
 
Autor Wiadomość
greg 
greg

Wiek: 29
Dołączył: 21 Cze 2017
Posty: 60
Wysłany: 2017-08-16, 10:38   

Ani USG, ani RTG, znam się na diecie, znam się na opiece nad królikiem, ale nie na weterynarii.. cóż człowiek uczy się na błędach, z kolejnym zwierzątkiem już nie pójdę do tamtej lecznicy,.
 
 
Autor Wiadomość
greg 
greg

Wiek: 29
Dołączył: 21 Cze 2017
Posty: 60
Wysłany: 2017-08-16, 10:39   

A te dziwne pozy to były tylko w ostatnich dniach.
 
 
Autor Wiadomość
Bazyliszek 
Mania [*] i Luiz :-*


Wiek: 33
Dołączył: 08 Lut 2017
Posty: 1063
Wysłany: 2017-08-16, 10:50   

P.Baran jest polecanym weterynarzem króliczym.
Trudno wydawać wyrok, królik miał swoje lata, więc pierwsze przypuszczenie było że to coś przewlekłego i na dzień dobry badać wszystko (USG, RTG, elektrolity, mocz) to też nie jest sposób, chciał chwilę poczekać i sprawdzić reakcję na leki, objawów kolkowych też nie miała, antybiotyk był chwilowo przeciwwskazany przez te grzyby (może chciał dać po tych 2 tygodniach).
Nie wiadomo co sobie myślał i planował.
_________________
Lista nieszczęśników : chomiki, kanarki, żółw wodny, żółw stepowy, ślimak, wróble, kot i dwa króliki.
Ostatnio zmieniony przez Bazyliszek 2017-08-16, 10:52, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Autor Wiadomość
greg 
greg

Wiek: 29
Dołączył: 21 Cze 2017
Posty: 60
Wysłany: 2017-08-16, 10:52   

Bazyliszek napisał/a:
P.Baran jest polecanym weterynarzem króliczym.
Trudno wydawać wyrok, królik miał swoje lata, więc pierwsze przypuszczenie było że to coś przewlekłego i na dzień dobry badać wszystko (USG, RTG, elektrolity, mocz) to też nie jest sposób, chciał chwilę poczekać i sprawdzić reakcję na leki, objawów kolkowych też nie miała, antybiotyk był chwilowo przeciwwskazany przez te grzyby (może chciał dać po tych 2 tygodniach).


Mi chodziło o wcześniejszą lecznicę.
 
 
Autor Wiadomość
Bazyliszek 
Mania [*] i Luiz :-*


Wiek: 33
Dołączył: 08 Lut 2017
Posty: 1063
Wysłany: 2017-08-16, 11:00   

greg napisał/a:
Mi chodziło o wcześniejszą lecznicę.


Bo to tak jest z królikami, byle weterynarz poradzi sobie w 85% przypadków, pozostałe 15% może się źle skończyć.
_________________
Lista nieszczęśników : chomiki, kanarki, żółw wodny, żółw stepowy, ślimak, wróble, kot i dwa króliki.
 
 
Autor Wiadomość
greg 
greg

Wiek: 29
Dołączył: 21 Cze 2017
Posty: 60
Wysłany: 2017-08-16, 14:14   

Bazyliszek napisał/a:
greg napisał/a:
Mi chodziło o wcześniejszą lecznicę.


Bo to tak jest z królikami, byle weterynarz poradzi sobie w 85% przypadków, pozostałe 15% może się źle skończyć.


Masz rację, wcześniej udawało im się wyleczyć moją kruszynkę. Jednak sam Pan Baran mówił mi, że króliki żyją średnio 8 lat i że Ona jest już dość stara, więc myślę, że wiek odgrywał sporą rolę. Może się tak tylko pocieszam, ale myślę, że też trochę w tym prawdy, co wyżej napisałem.
 
 
Autor Wiadomość
Bazyliszek 
Mania [*] i Luiz :-*


Wiek: 33
Dołączył: 08 Lut 2017
Posty: 1063
Wysłany: 2017-08-16, 14:33   

greg napisał/a:
Bazyliszek napisał/a:
greg napisał/a:
Mi chodziło o wcześniejszą lecznicę.


Bo to tak jest z królikami, byle weterynarz poradzi sobie w 85% przypadków, pozostałe 15% może się źle skończyć.


Masz rację, wcześniej udawało im się wyleczyć moją kruszynkę. Jednak sam Pan Baran mówił mi, że króliki żyją średnio 8 lat i że Ona jest już dość stara, więc myślę, że wiek odgrywał sporą rolę. Może się tak tylko pocieszam, ale myślę, że też trochę w tym prawdy, co wyżej napisałem.


Patrzę w te wyniki i wychodzi na to że coś tam jeszcze innego musiało być a być może z racji wieku o stresu.
_________________
Lista nieszczęśników : chomiki, kanarki, żółw wodny, żółw stepowy, ślimak, wróble, kot i dwa króliki.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Strona wygenerowana w 0.07 sekundy. Zapytań do SQL: 13

Creative Commons License
BrownSugar Theme by joli
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group