Rejestracja | Zaloguj
   
  Mini Forum Miniaturki
www.miniaturkabeztajemnic.com

| FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Grupy |

Poprzedni temat «» Następny temat
Co robic/zostawic/oddac? :(
Autor Wiadomość
antistatica 

Wiek: 25
Dołączyła: 20 Lut 2018
Posty: 2
Wysłany: 2018-02-20, 14:35   Co robic/zostawic/oddac? :(

Czesc,jestem tu nowa i niezbyt doswiadczona w zyciu z krolikami.
Mam na te chwile trzy, choc zaczynalam od krolika, ktorego znajoma nie chciala, wiec postanowilismy go zabrac.
Krolik ma rok, postanowilam go wykastrowac, gdyz bardzo znaczyl teren siuskami,bobkami,gryzl.
3tygodnie po kastracji jest gorszy niz byl.
Pogryzl dotkliwie mojego szczeniaka, gdy wszedl do pokoju w ktorym jest jego klatka.
Poczatkowo mial klatke jakas najtansza z olx, z czasem zaopatrzylam w wielka klatke, w ktorej aktualnie trzymam dwa odgrodzone kroliki, myslalm ze uda mi sie je zaprzyjaznic, ale nie mam narazie az tyle czasu poki co,zeby codziennie je wyciagac i ogarniac te potyczki, bo narazie to tylko futro lata w powietrzu.
Sprawa wyglada tak, ze krolik po wlozeniu reki do klatki do razu atakuje,mam otwieranie tylko z boku, co tez troche utrudnia sprawe. Gryzie w klatce wwzystko, prety, kuwete rozwala z zwirkiem po calej klatce, pliastikowy domek z podestem tak popodgryzal,ze plakac mi sie chcialo, nie intresuja go zadne galaZKi, sianko, zabawki, chyba ze koc ktory rozszarpuje w klatce. Ogolnie robi jeden wielki jubel, po dniu kiedy dokladnie wyczyszcze klatke jest znowu zasyfiala,obszczane boki, rozwalone kupy, fe..Moze sie zlosci, bo malo go ostanio wypiszczam poza klatke. Jak go wypuszczam to w ogole jest jakas miazga w ilosci bobkow, sikow, na chama startuje na lozko,ktore i tak jest odgrodzone,ale i tak jakos cudem ten zlowieszczy krol sie dostaje i szcza na nie.
Generalnie jest agresywna postawa mega demotywuje w czmkolwiek.
Mam jeszcze dwie samiczki, jedna wypuszczam na latanie tylko na noc i ona jest czysta,gfrzeczna,zero problemow,druga chwilowo kuleje na lapke wiec glownie siedzi w klatce.
Zwierzaki nie sa z soba narazie zaprzyjaznione, zastanawiam sie co zrobic z moim rudym krolikiem niszczycielem, kuzynka mowila jaki jest, ja sie upieralam ze poradze sobie z nim, a teraz coraz bardziej sie zniechecam do niego, o glaskaniu nie ma mowy, bo spieprza albo gryzie i to z doskokiem. Po kastracji niby krotko, ale poki co jest gorzej. Z jednej strony nie mam serca znow go oddawac, wszystko wcina co mu dam, zadomowil sie, rozklada sie plackiem jak odpoczywa,z drugiej noooo truuudny to zwierzak. A ja mam do ogarniecia jeszcze dwa:)
Poradzcie cos blagam i prosze nie pytac dlaczego az tyle krolow na raz (to moja sprawa,decyzja)
:(
 
 
Autor Wiadomość
Kisia_12 


Wiek: 20
Dołączyła: 05 Lut 2011
Posty: 134
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-02-20, 16:42   

Sikanie i bobczenie może być spowodowane innymi królikami, znaczy teren i tyle. Do czasu aż się nie zaprzyjaźnią jest duża szansa, że tak będzie. Do tego pewnie jeszcze hormony.
Dodatkowo mało miejsca (klatka na pół dla dwóch królików) i mało wybiegu też mogą szkodzić i w kwestii znaczenia terenu, i agresji, i bałaganienia.
Atakowanie ręki w klatce zbyt dziwne nie jest, to jego teren, dużo królików tak robi.
A gryzienie klatki, kuwety itd... No cóż, niektóre króliki takie są, u mnie samiczka uwielbia kopać w kuwecie i pomimo krytej kuwety i tak czasem żwirek jest w całym pokoju :roll: Niestety króliki często lubią robić bałagan :-|

Te dwie samiczki są wykastrowane? Do zaprzyjaźniania wszystkie uszaki powinny być po zabiegach ;)
_________________
Walentyna 18.10.2004r. - 14.06.2014r. [*]


 
 
 
Autor Wiadomość
Bazyliszek 
Mania [*] i Luiz :-*


Wiek: 33
Dołączył: 08 Lut 2017
Posty: 1062
Wysłany: 2018-02-20, 16:55   

To żeś się kobieto napisała :-D
Na chwilę obecną widzę to tak:
-po pierwsze, jest krótko po kastracji
-po drugie, być może denerwują go inne króliki albo pies (zapach), mój Luiz w życiu psa nie widział a jak poczuje zapach psa .... to tupie i spieprza... :lol: :mrgreen: , tzn. wystarczy że godzinę wcześniej pogłaskałem psa, przyjdę do domu i nie umyję rąk to mam taki teatrzyk odstawiony :mrgreen: - nie, nie mam w domu psa ;)
-po trzecie trzeba obrać konkretną strategię, albo przyszykować pomieszczenie tak żeby mógł wyjść na całą dobę i sprawdzić co zrobi, albo co łatwiejsze przez tydzień go nie wypuszczać w cale i też sprawdzić co zrobi.
Ale ja coś mam przeczucie że to przez zapach innych zwierząt, może eksmisja na kilka dni do jakiejś babci, koleżanki... bez zwierząt w domu , jak mus to mus, też może się coś ciekawego okazać.

Mój gałgan też lubi robić bajzel ale tylko w klatce a że jest bez klatkowy (HaHa) to mi to wszystko jedno i tak codziennie ogarniam jego kuweto-jadalnie :lol: :lol: :lol: , tak do doby to jest maks co klatka wytrzyma bez zmiotki ;)
_________________
Lista nieszczęśników : chomiki, kanarki, żółw wodny, żółw stepowy, ślimak, wróble, kot i dwa króliki.
 
 
Autor Wiadomość
grisou 

Wiek: 40
Dołączyła: 15 Gru 2017
Posty: 183
Skąd: Francji
Wysłany: 2018-02-22, 22:27   Re: Co robic/zostawic/oddac? :(

antistatica napisał/a:
Czesc,jestem tu nowa i niezbyt doswiadczona w zyciu z krolikami.
Mam na te chwile trzy, choc zaczynalam od krolika, ktorego znajoma nie chciala, wiec postanowilismy go zabrac.
Krolik ma rok, postanowilam go wykastrowac, gdyz bardzo znaczyl teren siuskami,bobkami,gryzl.
3tygodnie po kastracji jest gorszy niz byl.
Pogryzl dotkliwie mojego szczeniaka, gdy wszedl do pokoju w ktorym jest jego klatka.
Poczatkowo mial klatke jakas najtansza z olx, z czasem zaopatrzylam w wielka klatke, w ktorej aktualnie trzymam dwa odgrodzone kroliki, myslalm ze uda mi sie je zaprzyjaznic, ale nie mam narazie az tyle czasu poki co,zeby codziennie je wyciagac i ogarniac te potyczki, bo narazie to tylko futro lata w powietrzu.
Sprawa wyglada tak, ze krolik po wlozeniu reki do klatki do razu atakuje,mam otwieranie tylko z boku, co tez troche utrudnia sprawe. Gryzie w klatce wwzystko, prety, kuwete rozwala z zwirkiem po calej klatce, pliastikowy domek z podestem tak popodgryzal,ze plakac mi sie chcialo, nie intresuja go zadne galaZKi, sianko, zabawki, chyba ze koc ktory rozszarpuje w klatce. Ogolnie robi jeden wielki jubel, po dniu kiedy dokladnie wyczyszcze klatke jest znowu zasyfiala,obszczane boki, rozwalone kupy, fe..Moze sie zlosci, bo malo go ostanio wypiszczam poza klatke. Jak go wypuszczam to w ogole jest jakas miazga w ilosci bobkow, sikow, na chama startuje na lozko,ktore i tak jest odgrodzone,ale i tak jakos cudem ten zlowieszczy krol sie dostaje i szcza na nie.
Generalnie jest agresywna postawa mega demotywuje w czmkolwiek.
Mam jeszcze dwie samiczki, jedna wypuszczam na latanie tylko na noc i ona jest czysta,gfrzeczna,zero problemow,druga chwilowo kuleje na lapke wiec glownie siedzi w klatce.
Zwierzaki nie sa z soba narazie zaprzyjaznione, zastanawiam sie co zrobic z moim rudym krolikiem niszczycielem, kuzynka mowila jaki jest, ja sie upieralam ze poradze sobie z nim, a teraz coraz bardziej sie zniechecam do niego, o glaskaniu nie ma mowy, bo spieprza albo gryzie i to z doskokiem. Po kastracji niby krotko, ale poki co jest gorzej. Z jednej strony nie mam serca znow go oddawac, wszystko wcina co mu dam, zadomowil sie, rozklada sie plackiem jak odpoczywa,z drugiej noooo truuudny to zwierzak. A ja mam do ogarniecia jeszcze dwa:)
Poradzcie cos blagam i prosze nie pytac dlaczego az tyle krolow na raz (to moja sprawa,decyzja)
:(


Witam

Wykastrować wszystkie
Powiększyć terytorum
dużo wybiegu

Wypuszczaj najpierw "rudego niszczyciela" zapachy będą słabsze to mniej będzie znaczył albo odczekaj godzinę aż zapachy samiczek osłabną

Oczywiście odradzam jakieś "eksmisja" dorzucisz króliczkowi tylko dodatkowego niepotrzebnego stresu

Tydzień w klatce,również odradzam,komu byłoby przyjemnie przebywać w tak małym pomieszczeniu w dodatku króliczki potrzebują niezmiernie dużo aktywności fizycznej

Zainwestuj w kojec C&C MODULAR,króliczki będą miały więcej miejsca,komfortu i nawet jak już będą hasały wszędzie(mam nadzieję:) to taki kojec przy więcej niż jednym króliczku jest bardzo pomocny np: w razie potrzeby izolacji króliczka spowodowane np:chorobą...(łatwy do przechowania mało miejsca zajmuje po złożeniu)

pozdrawiam
_________________
Ale jeśli mnie oswoisz,będziemy się nawzajem potrzebować.Będziesz dla mnie jedyny na świecie.I ja będę dla ciebie jedyny na świecie Antoine de Saint Exupéry
 
 
Autor Wiadomość
Bazyliszek 
Mania [*] i Luiz :-*


Wiek: 33
Dołączył: 08 Lut 2017
Posty: 1062
Wysłany: 2018-02-23, 07:14   

Oczywiście o tym zamknięciu na tydzień napisałem z lekkim przekąsem, acz miałem ku temu powody, ponieważ do dzisiaj zbieram pokłosie tego że bardzo szybko królika wypuściłem na wolność zamiast "przetrzymać" go w klatce 1-2 tygodnie, teraz mam problem z kuwetowaniem i to jest EWIDENTNIE mój błąd, bo w domu nie bobczy ani nie sika ale w swojej kuweto-jadalni (czyt. klatce) robi sobie co mu się żywnie podoba, raz gorzej raz lepiej ale blado to wygląda.

Dowód na to że pewne działania (czyt. błędy ;p) mają odbicie długofalowe.

Z drugiej strony, sam zdecydował że chce wyjść... .... i już do klatki nie wrócił.

Jemu to nie przeszkadza, bo jest wolny 365/24/7 ..... tyle że sługę czasami w oczy kole wygląd klatki, ale cóż i tak i tak sprząta się codziennie czy 2 minuty czy 5... włosów sobie nie wyrwę bo i tak ich nie mam :haha:
_________________
Lista nieszczęśników : chomiki, kanarki, żółw wodny, żółw stepowy, ślimak, wróble, kot i dwa króliki.
 
 
Autor Wiadomość
grisou 

Wiek: 40
Dołączyła: 15 Gru 2017
Posty: 183
Skąd: Francji
Wysłany: 2018-02-25, 11:20   

Bazyliszek napisał/a:
Mój gałgan też lubi robić bajzel ale tylko w klatce a że jest bez klatkowy

Bezklatkowy ale ma klatkę?

Zamknięcie na 1 lub 2 tygodnie w klatce jest bardzo niekorzystne dla zwierzęcia,dlatego rezultaty których spodziewamy się osiągnąć takim postępowaniem są często odwrotne i niezadawalające,króliki potrzebują niezmiernie dużo ruchu i możliwości wyładowania energii,dlatego też warto przy adopcji króliczka zainwestować raczej w kojec edukacyjny,który pozwoli tymczasowo "przetrzymać" króliczka oferując mu odpowiednie warunki i minimum komfortu.Odpowiednie warunki,które między innymi mają pozytywny wpływ na ogólny stan zdrowia króliczka i z całą pewnością ułatwiają naukę i zrozumienie nowego otoczenia w którym się nagle znalazł

Nigdy nie jest za póżno,starsze króliczki uczą się szybko
Ściągnij kratę z klatki,połóż dywan daj mu zabawki (stymulujące) i powinno się polepszyć

I oczywiście unikamy metod "brutalizujących" zwierzęta np:<wsadzania zwierząt do jednej klatki bo i tak się pióra trochę posypią>
<zamykania na całe tygodnie w klatce>...

Zawsze stosujemy tylko wzmocnienie pozytywne

https://pl.wikipedia.org/wiki/Teoria_wzmocnie%C5%84

Słownik języka polskiego mi niepotrzebny
_________________
Ale jeśli mnie oswoisz,będziemy się nawzajem potrzebować.Będziesz dla mnie jedyny na świecie.I ja będę dla ciebie jedyny na świecie Antoine de Saint Exupéry
 
 
Autor Wiadomość
Bazyliszek 
Mania [*] i Luiz :-*


Wiek: 33
Dołączył: 08 Lut 2017
Posty: 1062
Wysłany: 2018-02-25, 12:19   

Tak wyszło że ma klatkę.
Korzysta z niej tylko jako z kuweto-jadalni.
Żeby w niej leżeć - to mu się nie zdarza, robi co musi i z niej wychodzi :)
Zabawek poza klatką on ma dosyć....

Chodziło mi oto że nie miał żadnej kwarantanny, przyjechał do mnie w klatce jak dla szczurka, noc w niej spędził i nie wyszedł, rano się zdecydował wyjść, więc zostawiłem dużą klatkę żeby nie poczuł się zbytnio nieswojo i tak w sumie zostało.

Śmiem twierdzić że gdyby kilka dni spędził w tej dużej klatce (oczywiście wypuszczany na przechadzki) inaczej by podszedł do nowej sytuacji a tak od razu sobie podzielił terytoria, jedno do życia na co dzień a drugie do załatwiania spraw :lol:

Można by spróbować bez klatki ale
-z paśnika zawsze się sypie
-króliki lubią rzucać miskami i je wysypywać
-ewidentnie przy sprzątaniu lekko się piekli, więc zależy mu na tej klatce

Wszystko ma swoje walety i zady :mrgreen:
_________________
Lista nieszczęśników : chomiki, kanarki, żółw wodny, żółw stepowy, ślimak, wróble, kot i dwa króliki.
 
 
Autor Wiadomość
antistatica 

Wiek: 25
Dołączyła: 20 Lut 2018
Posty: 2
Wysłany: 2018-02-26, 19:03   

Sluchajcie, potrzebuje rady.
Udalo mi sie polaczyc dwa kroliki, zoske (nie ma steruulki) i rudego niszczyciela (kastrat) (ktory bardzo zlagodnial, w ogole jej praktycznie nie atakuje), natomiast zoska wczoraj caly dzien go dosiadala i wyrwala mu mase siersci, jak sie dzisiaj okazalo rudy ma rane na grzbiecie widac slad po zebach, czerwone plamki.
Nie wiem,czy isc z tym do weta czy samo sie zagoi, czy rodzielic ich jednak (wydaje mi sie,ze ustatalili juz miedzy soba hierarchie), bo dzisiaj Zoska juz go nie dosiada, nie widzislam przynajmniej. Wczoraj juz jedli razem i ogolnie przestali sie dzis ganiac, wlasciwie ona za nim wczoraj gonila,on uciekal.
Ale widac byl juz zalazek przyjazni.
co sadzicie?
 
 
Autor Wiadomość
Bazyliszek 
Mania [*] i Luiz :-*


Wiek: 33
Dołączył: 08 Lut 2017
Posty: 1062
Wysłany: 2018-02-26, 19:19   

Czasami tak bywa.
W sumie grzbiet można popryskać octeniseptem, jeśli posiadasz, w sensie te ranki, ale do apteki nie leć jak nie posiadasz, znając królika zaraz zacznie się myć a w mordce ma więcej bakterii jak na skórze, także to takie.... na dwoje babka wróżyła.
Obserwuj, raczej nic się nie wydarzy.

Może w końcu się dogadają. :-D
_________________
Lista nieszczęśników : chomiki, kanarki, żółw wodny, żółw stepowy, ślimak, wróble, kot i dwa króliki.
 
 
Autor Wiadomość
zwierzogrod 

Wiek: 26
Dołączył: 01 Sty 2018
Posty: 74
Wysłany: 2018-03-02, 01:01   

antistatica napisał/a:
Sluchajcie, potrzebuje rady.
Udalo mi sie polaczyc dwa kroliki, zoske (nie ma steruulki) i rudego niszczyciela (kastrat) (ktory bardzo zlagodnial, w ogole jej praktycznie nie atakuje), natomiast zoska wczoraj caly dzien go dosiadala i wyrwala mu mase siersci, jak sie dzisiaj okazalo rudy ma rane na grzbiecie widac slad po zebach, czerwone plamki.
Nie wiem,czy isc z tym do weta czy samo sie zagoi, czy rodzielic ich jednak (wydaje mi sie,ze ustatalili juz miedzy soba hierarchie), bo dzisiaj Zoska juz go nie dosiada, nie widzislam przynajmniej. Wczoraj juz jedli razem i ogolnie przestali sie dzis ganiac, wlasciwie ona za nim wczoraj gonila,on uciekal.
Ale widac byl juz zalazek przyjazni.
co sadzicie?


Niestety ale króliki czasami boleśnie ustalają hierarchię. Ciężko się na to patrzy, bo mamy inne podejście niż zwierzęta w naturze. W naturze przy ustalaniu hierarchii zwierzęta potrafią się poturbować - i żyć dalej! A w naturze ilość bakterii jest znacznie większa. To tylko królik z królikiem - gdyby pies go zaatakował to można mówić o wielkim kłopocie i nieszczęściu (wtedy już raczej nie ma co zbierać). U mnie dokładnie tak samo wygląda poznawanie Tuptusia i Filipa. Tuptuś jeszcze bez kastracji Filip po - Filip go goni, Tuptuś tupie i ucieka i nie chce dać się "dosiadać". Kiedyś kończyło się poharataniem uszu. Teraz tylko pacnięciem w tyłek :) Bardziej zwracam uwagę na to, żeby Tuptuś uciekając nie uciekał w irracjonalne zakamarki od których się odbija zamiast w nie wejść XD
 
 
Autor Wiadomość
grisou 

Wiek: 40
Dołączyła: 15 Gru 2017
Posty: 183
Skąd: Francji
Wysłany: 2018-03-03, 15:57   

Bazyliszek napisał/a:
Tak wyszło że ma klatkę.
Korzysta z niej tylko jako z kuweto-jadalni.
Żeby w niej leżeć - to mu się nie zdarza, robi co musi i z niej wychodzi :)
Zabawek poza klatką on ma dosyć....

Chodziło mi oto że nie miał żadnej kwarantanny, przyjechał do mnie w klatce jak dla szczurka, noc w niej spędził i nie wyszedł, rano się zdecydował wyjść, więc zostawiłem dużą klatkę żeby nie poczuł się zbytnio nieswojo i tak w sumie zostało.

Śmiem twierdzić że gdyby kilka dni spędził w tej dużej klatce (oczywiście wypuszczany na przechadzki) inaczej by podszedł do nowej sytuacji a tak od razu sobie podzielił terytoria, jedno do życia na co dzień a drugie do załatwiania spraw :lol:

Można by spróbować bez klatki ale
-z paśnika zawsze się sypie
-króliki lubią rzucać miskami i je wysypywać
-ewidentnie przy sprzątaniu lekko się piekli, więc zależy mu na tej klatce

Wszystko ma swoje walety i zady :mrgreen:


Kwarantanna jest wskazana przy adopcji drugiego...króliczka z powodów sanitarnych,wiele króliczków jest nosicielami pasożytów lub chorób zakażnych które mogą wystąpić po adopcji spowodowane stresem,w ten sposób zmniejszamy/unikamy ryzyka zakażenia
króliczka/ów już rezydującego/ych (lepiej zapobiegać niż leczyć).Izolacja tylko jednego króliczka jest niepotrzebna

Niestety ale bardzo często króliczki spędzają w tych klatkach bardzo dużo czasu,wypuszczane na minimum 3 lub 4 godziny dziennie co jest stanowczo za mało biorąc pod uwagę temperament i potrzeby króliczka.Zwróć uwagę na fakt że nie wszyscy mają dużo czasu(praca,szkoła) i zaufania do króliczka aby mu pozwolić na totalną wolność więc taki kojec edukacyjny jest na samym początku odpowiedniejszy do zakwaterowania i nauki króliczka

I tak czytamy na website RWAF

Po prostu trzymanie królika w klatce bez możliwości wykonywania ćwiczeń, wykazywania normalnego zachowania lub bez towarzystwa jest nie do przyjęcia. Nie spełnia on żadnego z podstawowych wymagań zwierząt ani żadnego z obowiązków właściciela na mocy Ustawy o dobrostanie zwierząt z 2006 r.Klatka musi być jak największa i trwale połączona z bezpieczną obudową (kojec)do ćwiczeń.

Hutch 1,2 m długości i 0,45 m (co jest dość powszechnym rozmiarem w sklepach zoologicznych o szerokości 4 stóp x 1,5 stopy) daje powierzchnię podłogi 0,54 m2. Czy wiesz, że ten rozmiar jest minimalnym wymaganiem Home Office dla królików laboratoryjnych? Mając to na uwadze, uważamy, że nie jest zbyt wielkim pytaniem, aby detaliści i właściciele nie sprzedawali ani nie kupowali niczego(czyli klatek) o tej wielkości lub mniejszego dla swoich królików domowych, które mogą w nich żyć 10 lat!

Zwróć uwagę, że zalecamy ustawienie minimalnego obszaru o wymiarach 10 stóp x 6 stóp x 3 stopy wysokości, jednak zawsze uważaj, że większy jest lepszy i istnieją inne sposoby na umieszczenie twoich króliczków

Nieodpowiednie zakwaterowanie

Króliki to bardzo aktywne i wysportowane zwierzęta, a hutch to po prostu za mało!
Ograniczenie do ograniczonego obszaru nie pozwala królikowi być królikiem. Nie mogą robić rzeczy, których potrzebują - na przykład biegać, kopać, skakać,stawać i razciągać się na łapkach,poszukiwać jedzenia.To sprawia, że ​​są sfrustrowane, nieszczęśliwe i często powodują problemy zdrowotne. Króliki, które nie mogą się rozciągać(chodzi o stawanie dęba), rozwijają zniekształcenia kręgosłupa, które są bolesne podczas manipulowania królika, co może prowadzić do agresywnych zachowań. Więc dobrze je zakwateruj i będziesz mieć szczęśliwsze króliki.


Antistatica sterylizacja jest ważna z wielu powodów i absolutnie niezbędna przy parowaniu królików.

Wysterylizuj samiczki i zaprzyjażniaj je razem samiec+2 samiczki to idealne

Poczytaj również na RABBIT WELFARE ASSOCIATION & FUND o zaprzyjażnianiu,dominacji/hierarchi... króliczków:)


https://rabbitwelfare.co.uk/
_________________
Ale jeśli mnie oswoisz,będziemy się nawzajem potrzebować.Będziesz dla mnie jedyny na świecie.I ja będę dla ciebie jedyny na świecie Antoine de Saint Exupéry
 
 
Autor Wiadomość
Bazyliszek 
Mania [*] i Luiz :-*


Wiek: 33
Dołączył: 08 Lut 2017
Posty: 1062
Wysłany: 2018-03-03, 17:18   

Nigdy nie miałem zamiaru więzić królika.
Nie "przesiedział" przysłowiowego tygodnia w klatce i tyle.
A że nie chciał siedzieć to inna para kaloszy ;-)

Translator.... :lol: , no bez jaj :-P

Dzisiaj wziął mnie za nogawkę i zaprowadził do miski, pusta była... :lol: :lol: , także dogadujemy się bez translatora :mrgreen:
_________________
Lista nieszczęśników : chomiki, kanarki, żółw wodny, żółw stepowy, ślimak, wróble, kot i dwa króliki.
 
 
Autor Wiadomość
grisou 

Wiek: 40
Dołączyła: 15 Gru 2017
Posty: 183
Skąd: Francji
Wysłany: 2018-03-03, 18:50   

Bazyliszek napisał/a:


Translator.... :lol: , no bez jaj :-P



Jak znajdę czas to będę tłumaczyć a jak na razie to translator bo szybciej i po to go mam
_________________
Ale jeśli mnie oswoisz,będziemy się nawzajem potrzebować.Będziesz dla mnie jedyny na świecie.I ja będę dla ciebie jedyny na świecie Antoine de Saint Exupéry
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Strona wygenerowana w 0.09 sekundy. Zapytań do SQL: 13

Creative Commons License
BrownSugar Theme by joli
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group