Rejestracja | Zaloguj
   
  Mini Forum Miniaturki
www.miniaturkabeztajemnic.com

| FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Grupy |

Poprzedni temat «» Następny temat
help - podgnita brzoskwinia
Autor Wiadomość
Bazyliszek 
Mania [*] i Luiz :-*


Wiek: 34
Dołączył: 08 Lut 2017
Posty: 1377
Wysłany: 2019-09-10, 08:58   

Trudno dalej polemizować nie widząc wyników badań :)
Swoją drogą z normami na wyniki czasami jest tak że jest ich "kilka" (zależnie kiedy ta norma powstała albo skąd się wywodzi ;) ) (choć to brzmi jak absurd), może być tak że królik mieści się na granicy jednej normy ale ma już nie znacznie (5-10%) przekroczoną tą inną/drugą normę i jeśli kolejne wyniki wychodzą podobnie istnieje szansa że "ten typ tak ma".
Ale to już filozofia internetowa, niech lekarz filozofuje :)

Zresztą, niechcący cytuję to samo co jest napisane w przedmowie:
http://www.medirabbit.com...hemistry_pl.htm
_________________
Lista nieszczęśników : chomiki, kanarki, żółw wodny, żółw stepowy, ślimak, wróble, kot i dwa króliki.
  
 
 
Autor Wiadomość
madziisz 
Lunek :)


Wiek: 24
Dołączyła: 11 Cze 2019
Posty: 58
Wysłany: 2019-09-10, 14:30   

Bazyliszek napisał/a:
Trudno dalej polemizować nie widząc wyników badań :)
Swoją drogą z normami na wyniki czasami jest tak że jest ich "kilka" (zależnie kiedy ta norma powstała albo skąd się wywodzi ;) ) (choć to brzmi jak absurd), może być tak że królik mieści się na granicy jednej normy ale ma już nie znacznie (5-10%) przekroczoną tą inną/drugą normę i jeśli kolejne wyniki wychodzą podobnie istnieje szansa że "ten typ tak ma".
Ale to już filozofia internetowa, niech lekarz filozofuje :)

Zresztą, niechcący cytuję to samo co jest napisane w przedmowie:
http://www.medirabbit.com...hemistry_pl.htm


Dobrze, że zmieniłam Wete na tego co teraz chodze.
Pani weterynarz powiedziała dokładnie to samo co Ty.
Jego wynik Fosforanu(?) Nie pamiętam.. 300!
Powiedziała, że kokcydioza wątrobowa mimo, że w bobkach nic nie było.
Dała strzykawki z lekiem na kokcydiozę i inny lek na osłone wątroby, który mam podawać z sokiem z marchwi.
Już się boje podawania tego leku tymbardziej, że wszedł w okres dojrzewania :D
 
 
Autor Wiadomość
Bazyliszek 
Mania [*] i Luiz :-*


Wiek: 34
Dołączył: 08 Lut 2017
Posty: 1377
Wysłany: 2019-09-10, 19:51   

Nie wiem co dokładnie lekarz miał na myśli ale kokcydioza wątrobowa statystycznie jest najbardziej prawdopodobna. Królik może mieć silną odporność i nie przejawiać objawów pokarmowych ale wątroba może oberwać, króliki domowe to w ogóle czasami zagadki, bo są ogólnie dobrze odżywione i w dobrym stanie ogólnym a przez to choroby przewlekłe mogą mieć nietypowy przebieg.

Może zeskanuj (zdjęcie), jego wyniki ??

Nie bywało tak że przejściowo miał inny kształt/konsystencję bobków? (ładne, ładne, , a nagle jakieś koślawce, miękkie i jajowate zakończone ostro jak urwany tic-tac)? ?

Lekarz który zna króliki powinien zadać takie pytania... ale różnie to bywa (spotkałem w "internecie" już różnych cymbałów). Królik bywa ciężki w leczeniu, a niech do tego dojdzie weterynarz (psio-koci) i bywa kijowo...
_________________
Lista nieszczęśników : chomiki, kanarki, żółw wodny, żółw stepowy, ślimak, wróble, kot i dwa króliki.
  
 
 
Autor Wiadomość
madziisz 
Lunek :)


Wiek: 24
Dołączyła: 11 Cze 2019
Posty: 58
Wysłany: 2019-09-10, 20:53   

Bazyliszek napisał/a:
Nie wiem co dokładnie lekarz miał na myśli ale kokcydioza wątrobowa statystycznie jest najbardziej prawdopodobna. Królik może mieć silną odporność i nie przejawiać objawów pokarmowych ale wątroba może oberwać, króliki domowe to w ogóle czasami zagadki, bo są ogólnie dobrze odżywione i w dobrym stanie ogólnym a przez to choroby przewlekłe mogą mieć nietypowy przebieg.

Może zeskanuj (zdjęcie), jego wyniki ??

Nie bywało tak że przejściowo miał inny kształt/konsystencję bobków? (ładne, ładne, , a nagle jakieś koślawce, miękkie i jajowate zakończone ostro jak urwany tic-tac)? ?

Lekarz który zna króliki powinien zadać takie pytania... ale różnie to bywa (spotkałem w "internecie" już różnych cymbałów). Królik bywa ciężki w leczeniu, a niech do tego dojdzie weterynarz (psio-koci) i bywa kijowo...


Niestety nie mam jego wyników.
Jego bobki zawsze były okrągłe co prawda są o wiele ciemniejsze niż na początku.. bardziej czarne, czasem są bardziej miekkie, ale nadal zachowują kształt prawidłowy.

Zastanawia mnie tylko ten sok z marchwi w którym mam mu rozpuścić tabletke, to na pewno dobry pomysł?
 
 
Autor Wiadomość
Bazyliszek 
Mania [*] i Luiz :-*


Wiek: 34
Dołączył: 08 Lut 2017
Posty: 1377
Wysłany: 2019-09-10, 21:06   

Masz tabletkę? (okruszek/kawałek ??).
Wsadzasz okruszek w pustą strzykawkę (załóżmy strzykawkę 10ml) , zaciągasz letnią wodę 1-2cm (40-60 stopni), trzepiesz (ze 2 minuty) aż powstanie jednorodne mleko z leku (okruszek się rozpadł) wtedy ew. dociągasz 1cm kubusia dla smaku.

Załóżmy że tabletkę masz w "1cm "wody, do tego dociągniesz 2-3cm kubusia....... no i tyle.

Sok z marchwi to nie jest zły pomysł .... ale jest gęsty i o ile tabletka jest w grudce to kiepsko ją rozpuszczą ;-)
_________________
Lista nieszczęśników : chomiki, kanarki, żółw wodny, żółw stepowy, ślimak, wróble, kot i dwa króliki.
Ostatnio zmieniony przez Bazyliszek 2019-09-10, 21:40, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Autor Wiadomość
madziisz 
Lunek :)


Wiek: 24
Dołączyła: 11 Cze 2019
Posty: 58
Wysłany: 2019-09-10, 21:39   

Bazyliszek napisał/a:
Masz tabletkę? (okruszek/kawałek ??).
Wsadzasz okruszek w pustą strzykawkę, zaciągasz letnią wodę 1-2cm (40-60 stopni), trzepiesz (ze 2 minuty) aż powstanie jednorodne mleko. (okruszek się rozpadł) wtedy ew. dociągasz 1cm kubusia dla smaku.

Załóżmy że tabletkę masz w "1cm "wody, do tego dociągniesz 2-3cm kubusia....... no i tyle.

Sok z marchwi to nie jest zły pomysł ale zależy od gęstości... masz już napisany idealny przepis :)


Ja dzisiaj zrobiłam tak, że pokruszyłam tabletkę dodałam soku z marchwi i zaciagnęłam i tak podałam :D Ale jutro zrobie Twoim sposobem. To przynajmniej bierze z przyjemnością.
A podanie tego na kokcydioze to z 10 minut się meczylismy aż w koncu chyba odpuścił i dał sobie podać.
 
 
Autor Wiadomość
Bazyliszek 
Mania [*] i Luiz :-*


Wiek: 34
Dołączył: 08 Lut 2017
Posty: 1377
Wysłany: 2019-09-10, 21:42   

Technik jest wiele... byle przyjął 100% swojej dawki.... :)
1-2-3ml to nie wielka objętość (na 3 łyczki)
_________________
Lista nieszczęśników : chomiki, kanarki, żółw wodny, żółw stepowy, ślimak, wróble, kot i dwa króliki.
 
 
Autor Wiadomość
madziisz 
Lunek :)


Wiek: 24
Dołączyła: 11 Cze 2019
Posty: 58
Wysłany: 2019-09-12, 12:06   

Bazyliszek napisał/a:
Technik jest wiele... byle przyjął 100% swojej dawki.... :)
1-2-3ml to nie wielka objętość (na 3 łyczki)


Ciężka sprawa z podawaniem tej tabletki, ale walczymy :D
Już nawet sok nie pomaga :D
 
 
Autor Wiadomość
Bazyliszek 
Mania [*] i Luiz :-*


Wiek: 34
Dołączył: 08 Lut 2017
Posty: 1377
Wysłany: 2019-09-12, 13:59   

To może inna taktyka?
Mała objętość... np 1cm wody? ... bez kubusia...
Sam kiedyś próbowałem z większymi objętościami i wychodziło dużo gorzej bo 20% wypluwał... ;)
_________________
Lista nieszczęśników : chomiki, kanarki, żółw wodny, żółw stepowy, ślimak, wróble, kot i dwa króliki.
 
 
Autor Wiadomość
madziisz 
Lunek :)


Wiek: 24
Dołączyła: 11 Cze 2019
Posty: 58
Wysłany: 2019-09-13, 12:21   

Bazyliszek napisał/a:
To może inna taktyka?
Mała objętość... np 1cm wody? ... bez kubusia...
Sam kiedyś próbowałem z większymi objętościami i wychodziło dużo gorzej bo 20% wypluwał... ;)


Znaczy on nie wypluwa, ale za nim sobie go ustawie by nie uciekał troche trwa. Myslałam by dać tabletke w kawałek banana i by zjadł, ale nie wiem czy tak mozna.

I mam pytanie nie wiem, może głupie, ale cóż :D
Ogólnie odkąd go mam to jest on aktywny, ale odkąd dostaje leki to przechodzi sam siebie. Wcześniej po posiłku się kładł zazwyczaj a teraz idzie dalej szaleć. I nie wiem czy to wynik leków czy jednak dojrzewania?
 
 
Autor Wiadomość
Bazyliszek 
Mania [*] i Luiz :-*


Wiek: 34
Dołączył: 08 Lut 2017
Posty: 1377
Wysłany: 2019-09-13, 13:10   

madziisz napisał/a:
Bazyliszek napisał/a:
To może inna taktyka?
Mała objętość... np 1cm wody? ... bez kubusia...
Sam kiedyś próbowałem z większymi objętościami i wychodziło dużo gorzej bo 20% wypluwał... ;)


Znaczy on nie wypluwa, ale za nim sobie go ustawie by nie uciekał troche trwa. Myslałam by dać tabletke w kawałek banana i by zjadł, ale nie wiem czy tak mozna.

I mam pytanie nie wiem, może głupie, ale cóż :D
Ogólnie odkąd go mam to jest on aktywny, ale odkąd dostaje leki to przechodzi sam siebie. Wcześniej po posiłku się kładł zazwyczaj a teraz idzie dalej szaleć. I nie wiem czy to wynik leków czy jednak dojrzewania?


Oj, na ustawianie też jest dużo technik :D
Osobiście preferuję pozycję z piętami pod tyłkiem (mowa o człowieku), królik między nogi (stoi na "podłodze" ale jest między nogami), lewą ręką trzymam za łopatki a prawa wędruje do dzioba. Chyba w życiu bym nie podał leku w innej pozycji :D, królik między nogami nie ma gdzie uciec a człowiek pochylając się jednocześnie tak jakby blokował królika przed wyskokiem z potrzasku.

To na 95% nie leki, raczej dojrzewa, mało leków działa tak pobudzająco (sterydy, witaminy B, czasami nootropil) ale on tego na pewno nie dostaje.
_________________
Lista nieszczęśników : chomiki, kanarki, żółw wodny, żółw stepowy, ślimak, wróble, kot i dwa króliki.
  
 
 
Autor Wiadomość
madziisz 
Lunek :)


Wiek: 24
Dołączyła: 11 Cze 2019
Posty: 58
Wysłany: 2019-09-13, 13:29   

Bazyliszek napisał/a:
madziisz napisał/a:
Bazyliszek napisał/a:
To może inna taktyka?
Mała objętość... np 1cm wody? ... bez kubusia...
Sam kiedyś próbowałem z większymi objętościami i wychodziło dużo gorzej bo 20% wypluwał... ;)


Znaczy on nie wypluwa, ale za nim sobie go ustawie by nie uciekał troche trwa. Myslałam by dać tabletke w kawałek banana i by zjadł, ale nie wiem czy tak mozna.

I mam pytanie nie wiem, może głupie, ale cóż :D
Ogólnie odkąd go mam to jest on aktywny, ale odkąd dostaje leki to przechodzi sam siebie. Wcześniej po posiłku się kładł zazwyczaj a teraz idzie dalej szaleć. I nie wiem czy to wynik leków czy jednak dojrzewania?


Oj, na ustawianie też jest dużo technik :D
Osobiście preferuję pozycję z piętami pod tyłkiem (mowa o człowieku), królik między nogi (stoi na "podłodze" ale jest między nogami), lewą ręką trzymam za łopatki a prawa wędruje do dzioba. Chyba w życiu bym nie podał leku w innej pozycji :D, królik między nogami nie ma gdzie uciec a człowiek pochylając się jednocześnie tak jakby blokował królika przed wyskokiem z potrzasku.

To na 95% nie leki, raczej dojrzewa, mało leków działa tak pobudzająco (sterydy, witaminy B, czasami nootropil) ale on tego na pewno nie dostaje.


A słyszałam o tej metodzie, jeszcze nie próbowałam.
Hmm raczej nie chodziło mi o pobudzenie a jego samopoczucie :D
 
 
Autor Wiadomość
Bazyliszek 
Mania [*] i Luiz :-*


Wiek: 34
Dołączył: 08 Lut 2017
Posty: 1377
Wysłany: 2019-09-13, 17:09   

madziisz napisał/a:
Bazyliszek napisał/a:
madziisz napisał/a:
Bazyliszek napisał/a:
To może inna taktyka?
Mała objętość... np 1cm wody? ... bez kubusia...
Sam kiedyś próbowałem z większymi objętościami i wychodziło dużo gorzej bo 20% wypluwał... ;)


Znaczy on nie wypluwa, ale za nim sobie go ustawie by nie uciekał troche trwa. Myslałam by dać tabletke w kawałek banana i by zjadł, ale nie wiem czy tak mozna.

I mam pytanie nie wiem, może głupie, ale cóż :D
Ogólnie odkąd go mam to jest on aktywny, ale odkąd dostaje leki to przechodzi sam siebie. Wcześniej po posiłku się kładł zazwyczaj a teraz idzie dalej szaleć. I nie wiem czy to wynik leków czy jednak dojrzewania?


Oj, na ustawianie też jest dużo technik :D
Osobiście preferuję pozycję z piętami pod tyłkiem (mowa o człowieku), królik między nogi (stoi na "podłodze" ale jest między nogami), lewą ręką trzymam za łopatki a prawa wędruje do dzioba. Chyba w życiu bym nie podał leku w innej pozycji :D, królik między nogami nie ma gdzie uciec a człowiek pochylając się jednocześnie tak jakby blokował królika przed wyskokiem z potrzasku.

To na 95% nie leki, raczej dojrzewa, mało leków działa tak pobudzająco (sterydy, witaminy B, czasami nootropil) ale on tego na pewno nie dostaje.


A słyszałam o tej metodzie, jeszcze nie próbowałam.
Hmm raczej nie chodziło mi o pobudzenie a jego samopoczucie :D


Mógł lepiej się poczuć :), leczenie jest długie ale pierwsza poprawa może być bardzo szybka.
Chociaż kto to wie, jak znam króliki mają różne dni, bywa tak że prześpi cały dzień albo snuje się jak kot a bywa tak że wariuje pół dnia...
_________________
Lista nieszczęśników : chomiki, kanarki, żółw wodny, żółw stepowy, ślimak, wróble, kot i dwa króliki.
 
 
Autor Wiadomość
madziisz 
Lunek :)


Wiek: 24
Dołączyła: 11 Cze 2019
Posty: 58
Wysłany: 2019-09-13, 21:55   

Bazyliszek napisał/a:
madziisz napisał/a:
Bazyliszek napisał/a:
madziisz napisał/a:
Bazyliszek napisał/a:
To może inna taktyka?
Mała objętość... np 1cm wody? ... bez kubusia...
Sam kiedyś próbowałem z większymi objętościami i wychodziło dużo gorzej bo 20% wypluwał... ;)


Znaczy on nie wypluwa, ale za nim sobie go ustawie by nie uciekał troche trwa. Myslałam by dać tabletke w kawałek banana i by zjadł, ale nie wiem czy tak mozna.

I mam pytanie nie wiem, może głupie, ale cóż :D
Ogólnie odkąd go mam to jest on aktywny, ale odkąd dostaje leki to przechodzi sam siebie. Wcześniej po posiłku się kładł zazwyczaj a teraz idzie dalej szaleć. I nie wiem czy to wynik leków czy jednak dojrzewania?


Oj, na ustawianie też jest dużo technik :D
Osobiście preferuję pozycję z piętami pod tyłkiem (mowa o człowieku), królik między nogi (stoi na "podłodze" ale jest między nogami), lewą ręką trzymam za łopatki a prawa wędruje do dzioba. Chyba w życiu bym nie podał leku w innej pozycji :D, królik między nogami nie ma gdzie uciec a człowiek pochylając się jednocześnie tak jakby blokował królika przed wyskokiem z potrzasku.

To na 95% nie leki, raczej dojrzewa, mało leków działa tak pobudzająco (sterydy, witaminy B, czasami nootropil) ale on tego na pewno nie dostaje.


A słyszałam o tej metodzie, jeszcze nie próbowałam.
Hmm raczej nie chodziło mi o pobudzenie a jego samopoczucie :D


Mógł lepiej się poczuć :), leczenie jest długie ale pierwsza poprawa może być bardzo szybka.
Chociaż kto to wie, jak znam króliki mają różne dni, bywa tak że prześpi cały dzień albo snuje się jak kot a bywa tak że wariuje pół dnia...


No tak, tymbardziej, że teraz jego zachowanie moze się zmieniać.
Jednak przeważnie od godziny 13 do 17 spał i był mniej aktywny a teraz to trwa maks godzine, moze dwie :D Cały czas coś kombinuje, no ale zobaczymy po leczeniu i wynikach kontrolnych.
 
 
Autor Wiadomość
Bazyliszek 
Mania [*] i Luiz :-*


Wiek: 34
Dołączył: 08 Lut 2017
Posty: 1377
Wysłany: 2019-09-14, 11:24   

Może dorasta, może stres. (weterynarz, podawanie leków)
Trudno stwierdzić na podstawie paru incydentów.
U mnie obserwowałem inne zachowanie podczas obecności gości w domu czy w czasie remontu... ;)
_________________
Lista nieszczęśników : chomiki, kanarki, żółw wodny, żółw stepowy, ślimak, wróble, kot i dwa króliki.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Strona wygenerowana w 0.09 sekundy. Zapytań do SQL: 12

Creative Commons License
BrownSugar Theme by joli
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group