Rejestracja | Zaloguj
   
  Mini Forum Miniaturki
www.miniaturkabeztajemnic.com

| FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Grupy |

Poprzedni temat «» Następny temat
Przeziębienie/Mokry nos/Katar/Wydzielina z nosa/Kichanie
Autor Wiadomość
Karolina


Wiek: 28
Dołączył: 28 Wrz 2016
Posty: 28
Wysłany: 2016-12-19, 16:55   

Czy królik może zarazić się od człowieka katarem ? Bo jestem przeziębiona i dzisiaj zauważyłam że mój uszak kichnął dwa razy. Popędziłam umyć ręce i sprawdziłam nos ale był suchy. Nie wiem czy to może być też kwestia tego że leżał na świeżo upranym dry-bedzie. Boję się że mogłam go zarazić podczas zabawy.
 
 
Autor Wiadomość
RomanK 
Toffinka i Romuś


Wiek: 22
Dołączył: 27 Maj 2015
Posty: 449
Skąd: Polska
Wysłany: 2016-12-19, 22:36   

Są choroby, którymi można zarazić uszaka, ale nie jestem pewny czy katar rownież.
Ogólnie moze to być spowodowane nawet jakimś pyłkiem z siana czy cos :)
Moje uszaki czasem jak kopia w paśniki to pózniej kichają, bo nawdychaja sie pyłków.
Obserwuj po prostu swojego uszaka i jeśli cos sie bedzie działo to do weta, nie ma co sie przejmować na zapas tak mi sie wydaje :)
 
 
Autor Wiadomość
zoja

Wiek: 22
Dołączył: 04 Maj 2016
Posty: 6
Wysłany: 2017-01-03, 20:19   

Witam serdecznie!

Sprawa wygląda tak - Uszatkowi coś dolega. Mieszkam w domku jednorodzinnym, mamy na dole ogrzewanie podłogowe, powietrze jest dość suche. Na górze zaś zdecydowanie chłodniej, różnica temperatur raczej odczuwalna. Z 31. na 1.01 kroliś został przeniesiony na górę, aby nie musiał słuchać głośnej muzyki. W nocy słyszalne były odgłosy, które wydawał - coś jakby rzęzi, chrypie. Oczywiście udaliśmy się od razu do weterynarza, stwierdził, że uszaty ma katar. Z noska jednak nie wydobywa się żadna wydzielina, niemniej dostał maluch kilka zastrzyków - nie wiem ile pierwszego dnia, wczoraj cztery, dzisiaj dwie. Jakiś antybiotyk, trochę witamin, coś na wzmocnienie. Odgłosy wydawane są cichsze, ale jednak... no wciąż są. Weterynarz powiedział, aby stosować jakieś krople do pyszczka.

Nie chcę podważać jego kompetencji, ale po prostu chciałabym wiedzieć, czy ktokolwiek miał styczność z takim zachowaniem królika i czy mu przeszło? Sam zainteresowany nie siedzi osowiały, kica po domu i jest żywotny. Tylko właśnie ten dźwięk, jakby oddychanie przez zatkany nosek... Przejdzie mu? W jaki jeszcze sposób można mu pomóc i kiedy mogłabym się spodziewać minięcia objawów, a raczej - kiedy powinnam się zaniepokoić, że utrzymują się tak długo?
 
 
Autor Wiadomość
kotkowa 
Królik: Zuzia


Wiek: 28
Dołączyła: 24 Kwi 2011
Posty: 1239
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2017-01-07, 12:16   

Jak nasza Zuzka była przeziębiona to troszeczkę trwało zanim całkowicie pozbyła się katarku. Daj uszakowi jeszcze troszeczkę czasu i zobaczysz co będzie.
_________________
'Czytajcie książki, bo uszlachetniają, kształcą rozum, hartują wolę i kształtują charakter.'
- Jan Wantuła
_________________
Zuziowa galeria: http://miniaturkabeztajemnic.com/nzuza.html
 
 
 
Autor Wiadomość
Tintin 
Tusiek i Lola

Wiek: 21
Dołączyła: 29 Gru 2016
Posty: 18
Skąd: Mrągowo
Wysłany: 2017-04-30, 22:27   

Witam,
Od kilku dni mieszkaja ze mna dwa kroliczki. Zostaly one zakupione przezemnie w sklepie zoologicznym. Jeden to baranek miniaturka a drugi powiedziano mi ze to poprostu miniaturka. Nie moglam patrzec jak żyją razem ze swinkami morskimi ( ktore po nich skacza) w malym terrarium. Obecnie jedza duzo sianka i granulatu. Biegaja jak szalone. Od wczoraj u baranka pojawil sie katar. Nosek wyglada na czysty lecz godzine temy pojawila sie kropelka bialego gestego śluzu. Baranek jest bardzo żywy, je duzo sianka, bobki sa normalne i nie jest osowialy. Czy ten katar moze bys spowodowany zmiana temperatury? Przyznam, ze w moim mieszkaniu moze byc chlodniej niz w terrarium choc staram sie aby temperatura utrzymywala sie okolo 20°C. Powiedziano mi rowniez, ze kroliczki maja 8 tygodni ale mysle, ze baranek jest mlodszy.

Resized_20170430_230904.jpeg
Plik ściągnięto 19 raz(y) 207.47 KB

 
 
Autor Wiadomość
RomanK 
Toffinka i Romuś


Wiek: 22
Dołączył: 27 Maj 2015
Posty: 449
Skąd: Polska
Wysłany: 2017-05-01, 11:08   

Najlepiej iść z nimi do weterynarza.
Po pierwsze określi co meczy baranka, po drugie płeć uszaków. Samce po 8 tygodniu życia mogą zapładniał samice, a chyba nie chcesz ich męczyć młodymi prawda ?
Do weta tak czy siak musiałabyś iść, ponieważ zawsze trzeba sprawdzić zdrowie swoich maluchów szczególnie, ze były trzymane w tak złych warunkach. Trzymam kciuki żeby szybko sie zaklimatyzowaly w Twoim domku :)

Ps. Wątpię, ze katarek moze być od zmiany temperatury, ale na ten temat niech wypowie sie ktoś bardziej doświadczony :)
 
 
Autor Wiadomość
Tintin 
Tusiek i Lola

Wiek: 21
Dołączyła: 29 Gru 2016
Posty: 18
Skąd: Mrągowo
Wysłany: 2017-05-01, 20:53   

Ogólnie maluchy wyglądają na szczęśliwe. Biegają za sobą jak szalone. Baranek od kiedy jest u mnie wyglada jakby przybrał na wadze i to mnie bardzo cieszy bo byl bardzo chudziutki. Tylko to kichanie mnie nie pokoi. Jutro wybieram sie z nimi do weterynarza ;)
 
 
Autor Wiadomość
Bazyliszek 
Mania [*] i Luiz :-*


Wiek: 33
Dołączył: 08 Lut 2017
Posty: 1065
Wysłany: 2017-05-01, 21:10   

Oczywiście, weterynarz obowiązkowo, mogą mieć pasturellę, upierdliwą w leczeniu i niestety nawracająca, więc wspomaganie się przyda.
W żadnym razie, nie ma mowy o leczeniu w domu a jedynie można im trochę pomóc.


Zaopatrz się w Vibowit Junior, dodaj im 1/4 torebki na 200ml wody (przelicz sobie na swoje poidło).
Można dać 1/2 tabletki Rutinoscorbinu (na 1kg uszaka) np. wcisnąć w rodzynka, spokojnie to nie jest dużo.

Mała uwaga, decydując się dosypać Vibowit do poidła, bezwzględnie wymieniaj codziennie całą wodę i myj poidło w ciepłej wodzie, w takiej wodzie z wibowitem bardzo szybko zalęgną się paskudztwa.

Nie zwlekaj z weterynarzem pasturella może nieźle nabroić !!
 
 
Autor Wiadomość
Tintin 
Tusiek i Lola

Wiek: 21
Dołączyła: 29 Gru 2016
Posty: 18
Skąd: Mrągowo
Wysłany: 2017-05-02, 18:54   

Dzisiaj rano u baranka pojawił sie mały ropień w prawym oczku. Zabrałam oba do weterynarza. Zbadal im uszy, ząbki i obejrzał noski. Powiedzial ze wszystko jest dobrze, zabki rosna prawidlowo uszy sa czyste a nos suchy.Nie pobral wymazu z noska bo nosek jest suchy. Osluchal je i tez nie słyszał żadnego charczenia. Baranek wazy 400 gram a drugi 600 gram. Sprawidzil pleć i sa to dwa samce. Dla baranka dal lek przeciw stanom zapalnym i lek na wzmocnienie odporności. Przepisal rowniez dla obydwu vetexpert bioprotect aby zapobiec ewentualnym zaburzeniom pracy jelit poprzez sters i zmiane miejsca. Kazal rowniez czyscic oczko malucha. Po wizycie drugi maluch zaczął kichac, nosek tez ma suchy. Kolejna wizyte mamy w czwartek. Mam nadzieje, ze wszystko bedzie dobrze.
 
 
Autor Wiadomość
Bazyliszek 
Mania [*] i Luiz :-*


Wiek: 33
Dołączył: 08 Lut 2017
Posty: 1065
Wysłany: 2017-05-03, 11:31   

Oczy + nos + kichanie, to jak najbardziej wygląda na pasturellę. (ewentualnie zęby ale wtedy zaczynają grymasić na jedzenie)
Mogą mieć postać przewlekłą, postać przewlekłą można niechcący przegapić bo ma bardzo mizerne objawy w dodatku przemijające.
Nie wiem czy weterynarz nie zrobił błędu że nie dał antybiotyku.
Obserwuj uszaki czy nic się nie dzieje.
 
 
Autor Wiadomość
Tintin 
Tusiek i Lola

Wiek: 21
Dołączyła: 29 Gru 2016
Posty: 18
Skąd: Mrągowo
Wysłany: 2017-06-06, 12:19   

Oj dawno nie pisalam.
Wiec tak po długim poszukiwaniu weterynarza, który coś wiecej powie na co jest chora Lola ( poprzedni nie wiedzieli co robic) trafiłam na weterynarzy z Pro Animali w Mrągowie. Lekarz zlecił odrazu wymaz i dzisiaj przyszły wyniki. Okazało się sie, ze jest to Pasteurella. Dla Tusia przy pierwszej wizycie dal leki na odporność i jak narazie jest ok. Miałam go szczepic w tym tygodniu ale jednak sie powstrzymam. Zaraz sie zbieram i jade z nimi do weterynarza . Troszeczke obawiam sie tej bakterii bo czytalam, ze jest groźna dla innych zwierzat i dla ludzi a w moim domu jest jeszcze pies;(
 
 
Autor Wiadomość
Bazyliszek 
Mania [*] i Luiz :-*


Wiek: 33
Dołączył: 08 Lut 2017
Posty: 1065
Wysłany: 2017-06-06, 13:35   

Pasturella jest bakterią którą można znaleźć u większości królików, atakuje te z osłabioną odpornością albo w sprzyjających warunkach, zmiany wilgotności czy temperatury.
Nie jest strasznie groźna dla reszty domowników.
Królik który już raz zachorował, prawdopodobnie od czasu do czasu będzie chorował i trzeba zwracać uwagę na nos i oczy.
Powinien dostać betaglukan np. scanomune + witaminy + antybiotyk + probiotyk.

Jeśli nie kicha jak opętany to nie stwarza wielkiego zagrożenia :mrgreen: :hihi:
 
 
Autor Wiadomość
Tintin 
Tusiek i Lola

Wiek: 21
Dołączyła: 29 Gru 2016
Posty: 18
Skąd: Mrągowo
Wysłany: 2017-06-06, 20:21   

Oj kicha jak opętana. Weterynarz przypisał antybiotyk Enroxil Flavour 15 mg a do oczka Floxal oraz kapsułki na wzmocnienie odporności dla niej i dla Tuśka. Są to inne tabletki niz dotychczas ( nazwy nie pamietam). Powiedział też, ze moge podawac zioła na przeziebienie min oregano ale nie wiem czy chodziło mu o przyprawe czy o rośline ;) Ja na zmiane w niewielkich ilościach podaje mniszek, rumianek, liście malin, krwawnik pospolity i mięte. Od wczoraj dostają gałązki lipy z liśćmi. A dzisiaj dałam im troszeczke koperku na poprawe apetytu bo coś mniej granulatu ubywa. Lekarz badał brzuszki i niby wszystko jest ok;)
 
 
Autor Wiadomość
Bazyliszek 
Mania [*] i Luiz :-*


Wiek: 33
Dołączył: 08 Lut 2017
Posty: 1065
Wysłany: 2017-06-06, 21:07   

Zioła działają i świeże i suszone.
Myślę że ma wystarczająco ziółek ;)
Gorzej się czuje to i gorzej je, nie szukał bym kolejnej choroby na siłę, nie wspomnę o pogorszonym węchu co nie wpływa dobrze na apetyt.
 
 
Autor Wiadomość
swingwasp

Wiek: 34
Dołączył: 20 Cze 2017
Posty: 6
Wysłany: 2017-06-20, 21:52   Chory króliczek

Witam, kupiliśmy króliczka który ma 9tygodni. 4 dnia wieczorem zaczął psikać, bez wydzieliny z nosa. 5 dnia rano pojechaliśmy do weterynarza, lekarka stwierdziła, że uszy czyste, osłuchowo ok, zęby ok, oczy ok, temperatura ok. Nos był lekko mokry, wydzielina przeźroczysta, dostał antybiotyk w zastrzyku. Dziś rano pojechaliśmy po kolejny zastrzyk, dostał witaminy, cały czas podajemy probiotyk. Wieczorem zastrzyk robiliśmy sami. I tu moje pytanie - czy powinna być już poprawa? Królik dużo je ale ciągle siedzi (nie leży) w jednym miejscu, wcześniej kicał gdzie tylko się dało, wyciągnięty z klatki zaraz do niej wraca. Nie chcę chodzić, wypadło mu trochę sierści między nosem a okiem ( wet mówiła że to przez pocieranie łapkami kiedy czyści nos) oddycha bardzo głośno - wyraźnie słychać że furczy mu w nosie. Wydzielina jest gęsta i biała ale pojawia się rzadko. Mimo, że je mam wrażenie że słabnie, lekarka mówiła że to pasteurella i podała od razu antybiotyk. Proszę o radę jak jeszcze mu pomóc. Wet z tego co czytałam zna się na królikach, nie wiem czy jechać do innego polecanego gdzieś dalej bo nie dość że upały to królik bardzo się stresuje podczas tych wypraw.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Strona wygenerowana w 0.12 sekundy. Zapytań do SQL: 15

Creative Commons License
BrownSugar Theme by joli
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group