powrót

Stres u królika


p>Króliki jako ,że należą do zwierząt płochliwych, posiadają bardzo wrażliwy słuch i węch, z tych powodów często są narażone na stres. Wszystkie sytuacje które odbiegają od normy, czyli nowe zapachy, inne otoczenie itp. mogą sprawić że nasz królik będzie zestresowany.

Stres może się objawiać na kilka sposobów:


- znacznie powiększone oczy (nienaturalnie szeroko otwarte),
- napięte ciało z ogonem podniesiony do góry,
- osowiały, nieruchliwy,
- gwałtowna ucieczka,
- szybkie oddychanie,
- nienaturalna agresja,
- gwałtowna ucieczka przed człowiekiem,
- pisk, lub warczenie,
- tupanie,
- gubienie siersci.

Stres jest wliczony w życie królika, poniekąd motywuje do zachowania samozachowawczego . Dla królika wszystko odbiegające od normy jest sygnałem, które potencjalnie uznaje za zagrożenie. Świat postrzegany oczyma uszaka jest nieco inny, szczególnie dziko żyjących królików.

Gdy pod nasz dach trafia nowy domownik, zazwyczaj pierwszym pytaniem jest jak go oswoić, nie ma na to sprawdzonej reguły, choć jest jeden pewnik, bez którego królika nie oswoimy, mianowicie nieprzystosowane do niego domowe środowisko, wywołujące u uszaka nadmierny stres, który może w znaczny sposób utrudnić oswajanie, a niekiedy zahamować jego proces na pewnym etapie, którego przeskoczenie okaże się niemożliwe. Wiele zależy od charakteru samego zwierzaczka, jedne są bardziej bojaźliwe inne zaś bardziej ciekawskie, oraz od warunków w jakich przebywały u hodowcy, czy miały kontakt z nim i domownikami, zwierzętami domowymi i rożnymi odgłosami, zapachami właściwymi dla mieszkania.

Musimy pamiętać, ze nasz domowy pupil od urodzenia jest poddawany stresom, pierwszy zaczyna się w chwili oddzielenia go od matki i rodzeństwa, później trafia do sklepu i nowego właściciela, lub od razu od matki do nowego domu, taki brak stabilizacji owocuje brakiem poczucia bezpieczeństwa, dlatego do nas należy aby królik w nowym środowisku jak najszybciej poczuł się bezpiecznie , jak u siebie.

Dobrze jest jeśli nowy domownik w miarę możliwości oswaja się sam, tzn. że my towarzyszymy uszakowi, ale się nie narzucamy, wtedy futrzak nie wyczuwa presji, a nasze stonowane odruchy upewniają go w przekonaniu że nic mu przy nas nie grozi.

Wszystkie efekty dźwiękowe, typu, głośna muzyka, krzyk, pisk itp. zazwyczaj wzbudza ogromny stres w połączeniu z paniką, kończącą się nagłą ucieczką. Należy unikać takich sytuacji, gdyż to poczucie bezpieczeństwa u królika zostaje zachwiane i poniekąd musi od nowa uczyć się do nas zaufania.

Są jednak sytuacje, których nie możemy uniknąć, jak np. wizyta u weterynarza, uszak niestety nie rozumie, że to dla jego dobra jest ten wyjazd, stąd reaguje bardzo różnie. Musimy znaleźć najłagodniejszą metodę w jaki sposób złapać uszaka przed wyjazdem, aby nie potęgować stresu, Bieganie za nim po pokoju przez pół godziny wcale nam nie pomaga, a bezceremonialne wkładanie rąk do klatki i wyciąganie zwierzaczka, może skończyć się pogryzieniem, lub utratą zaufania do nas i stratę poczucia bezpieczeństwa we własnym domku, jakim jest dla uszaka klatka. Starajmy się jak najbardziej ułatwić tą wizytę króliczka w obcym miejscu, gdzie zazwyczaj wyczuwa mnóstwo innych zwierząt, ludzi...

Królik również różnie reaguje już u samego weterynarza, niektóre uspokajają się na rękach opiekuna, co jednak nie zmniejsza stresu, inne zaś zaczynają się wyrywać, szarpać, drapać (gryźć), pomocne może się okazać oddanie króliczka w ręce asystentki (asystenta) weterynarza, to malucha trochę wyciszy, będzie to spowodowane poczyści pewnym szokiem, ale w znaczny sposób skróci wizytę u weterynarza. Królik po przeżyciu takiego stresu może zacząć różnie reagować, od chwilowego obrażenia się na nas, po czasowa agresję, lub nawet problemy zdrowotne.

Po powrocie od weterynarza dobrze jest jakoś przekupić malucha i pokazać że jest już u siebie, niekiedy wystarczy głaskanie i spokojny głos, czasami podanie ulubionej suszki przełamuje lody.

Nie jesteśmy w stanie uniknąć sytuacji stresujących, ale ważne jest aby królik miał swoje miejsce, w którym będzie czuł się bezwzględnie bezpiecznie. Może to być klatka, kartonowy domek, domek z wikliny, tunel, cokolwiek, zazwyczaj uszaty sam sobie wybierze takie miejsce. W warunkach, w których królik niestety nie ma możliwości wybrania sobie takiego schronienia, sytuacja taka ma miejsce gdy nasz futrzany przyjaciel zamknięty jest w klatce, do której nie włożymy domku, stres w połączeniu z panika może skończyć się okaleczeniem, spowodowanym przez bieganie i odbijanie się o pręty klatki. W takich chwilach musimy jak najszybciej zareagować, zazwyczaj w łagodzeniu stresu pomaga delikatny i uspokajający głos. Pod żadnym pozorem nie wkładajmy rąk, lub sami nie zachowujmy się gwałtownie.

Mając już królika w domu, który jest oswojony z domownikami, zapachami, musimy się liczyć z tym ,że kolejne nowe zwierzę, osoba odwiedzająca itp. również powoduje lęki, przyczyna jest odmienny zapach, nieprzewidywalnośc zachowań nowych osób, zwierząt. Dlatego nie możemy dopuścić, aby osoby które nas odwiedzają, szczególnie dzieci od razu biegły z krzykiem do pokoju gdzie jest królik i zaczynały go głaskać. Pomimo że królik nie ucieka wcale nie musi to oznaczać że się nie boi, brak ucieczki może oznaczać szok tak duży że królik nie jest w stanie inaczej zareagować. Starajmy się nie dopuszczać do takich sytuacji, a jeżeli już odwiedzający nas goście koniecznie chcą zobaczyć futrzaka, to należy im towarzyszyć, aby nasza obecność chociaż w małym stopniu uspokajała zwierzaczka.

Przeżywanie stresów nie ma tylko widocznych objawów, które zostały opisane wyżej. Długotrwały niepokój, lub często powtarzający się może mieć poważny wpływ na zdrowie. W chwilach lęku, układ pokarmowy zaczyna znacznie wolniej pracować, jednak wszelkie impulsy z dużym natężeniem zaczynają napływać do mózgu, serca i mięśni. Problemy z układem pokarmowym objawiają się zazwyczaj zatorem, lub biegunkami, co możemy zauważyć w chwili przybycia nowego króliczka do domu. Za taki stan rzeczy odpowiedzialny jest brak dostatecznie dobrego ukrwienia przewodu pokarmowego, a powodem tego jest duży napływ krwi do mózgu i serca. Długotrwały stres osłabia układ immunologiczny w wyniku czego może dojść do ujawnienia się , któryś z "uśpionych" chorób np. E.cuniculi , pasteurellozy czy grzybicy.



Zabir


Copyright@2009-2014 - Miniaturka bez tajemnic. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Bez pisemnej zgody redakcji portalu Miniaturka bez tajemnic kopiowanie treści jest zabronione.
Plagiat jest przestępstwem zagrożonym określoną sankcją na podstawie przepisów prawa autorskiego. stat4u